Kupił polisę OC za 400 zł. Okazało się, że była to najlepsza decyzja w życiu
Wykupienie polisy OC to obowiązek każdego właściciela samochodu. Trzeba jednak pamiętać, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej kupujemy nie dla przepisów, ale dla własnego bezpieczeństwa. Może się bowiem stać tak, że OC uchroni nas od długów, które ciągnęłyby się za nami do końca życia.

Dowodem na potwierdzenie tej tezy niech będzie historia kierowcy, który delikatnie uszkodził zderzak innego samochodu. Pech chciał, że nie było to byle jakie auto, ale limitowane Ferrari Monza SP1.
Najdroższa wymiana zderzaka w historii ubezpieczyciela
Ile może kosztować plastikowy zderzak? W tym przypadku okazało się, że 324 tys. zł. Na tyle serwis Ferrari wycenił naprawę. Całość została pokryta z OC sprawcy, który za swoją polisę zapłacił jedynie 400 zł.

Nic dziwnego, że czerwony zderzak zdobi teraz siedzibę towarzystwa ubezpieczeniowego Warta, które musiało wypłacić zawrotną kwotę. Jak głosi umieszczona przy nim tabliczka, to najdroższy zderzak w całej historii ubezpieczyciela.
Takich przypadków jest dużo więcej
Adnotacja, że jest to najdroższy zderzak nie jest przypadkowa, ponieważ towarzystwo Warta ma na swoim koncie też inne podobne przypadki. Również związane z modelami Ferrari.

Jakiś czas temu jeden z klientów zakładu przewoził dwa Ferrari Scuderia Spider dla arabskiego szejka z Dubaju. Niestety, podczas standardowych czynności ładunkowych jeden z pojazdów okazał się za niski w stosunku do lawety, co skończyło na kolejnym uszkodzonym zderzakiem.

Wartość szkody oscylowała w granicach 90 tys. zł. Nie trudno zatem byłoby wyobrazić sobie nastroju przewoźnika, gdyby nie posiadał odpowiedniego ubezpieczenia.
To są skrajne przypadku pozornie drobnych stłuczek. Ale trzeba też pamiętać, że na drogach dochodzi do poważniejszych zdarzeń - wypadków z ofiarami. Gdy w grę wchodzą szkody osobowe, to wypłaty z OC z wysokości kilkuset tysięcy złotych nie są niczym dziwnym.









