W skrócie
- Współczesne fotoradary, takie jak Mesta Fusion RN czy MultaRadar CD, potrafią skutecznie rejestrować wykroczenia zarówno od przodu, jak i od tyłu pojazdu.
- Nowoczesne systemy optyczne często korzystają z doświetlania w podczerwieni, co sprawia, że kierowca może zostać sfotografowany bez widocznego błysku lampy.
- Urządzenia rejestrują przekroczenia prędkości zazwyczaj od 11 km/h powyżej limitu, choć ustawienia te zależą od konkretnego miejsca instalacji oraz urządzenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Fotoradary od lat należą do podstawowych narzędzi wykorzystywanych do kontroli prędkości na polskich drogach. Choć ich zasada działania wydaje się dobrze znana, wokół tych urządzeń wciąż krąży wiele nieścisłości. Dotyczą one nie tylko kierunku wykonywania zdjęć, ale także zasięgu urządzeń, sposobu rejestrowania wykroczeń czy tolerancji pomiaru.
Rozwój technologii sprawił, że współczesne fotoradary znacząco różnią się od konstrukcji montowanych jeszcze kilkanaście lat temu. Najnowsze urządzenia potrafią objąć swoim zasięgiem kilka pasów ruchu jednocześnie, monitorować kilkadziesiąt pojazdów i dokumentować wykroczenia niezależnie od tego, z której strony nadjeżdża samochód.

Nowoczesny fotoradar nie musi fotografować tylko od przodu
Starsze generacje stacjonarnych fotoradarów były projektowane przede wszystkim do wykonywania zdjęć od frontu pojazdu. Takie rozwiązanie pozwalało zarejestrować nie tylko tablicę rejestracyjną, ale również wizerunek kierowcy, co ułatwiało prowadzenie postępowania w sprawie wykroczenia.
Obecnie na polskich drogach pracują także znacznie bardziej zaawansowane urządzenia, takie jak Mesta Fusion RN, MultaRadar CD oraz TraffiStar SR390. Wyposażono je w podwójne głowice umożliwiające rejestrowanie wykroczeń zarówno od przodu, jak i od tyłu pojazdu. Oznacza to, że przekonanie, iż fotoradar nie zrobi zdjęcia oddalającemu się samochodowi, nie odpowiada już rzeczywistości.
Zasięg urządzeń i błysk lampy to kolejne źródła nieporozumień
Szacuje się, że maksymalny zasięg stacjonarnych fotoradarów nie przekracza 60 metrów, jednak w praktyce fotografie wykonywane są z wyraźnie mniejszej odległości. Znaczenie ma zarówno typ urządzenia, jak i pas ruchu, którym porusza się pojazd. Zdjęcia wykonywane są pod określonym kątem względem kierunku jazdy.
Wielu kierowców sądzi również, że wykonaniu zdjęcia zawsze towarzyszy charakterystyczny błysk lampy. Tak jest jednak tylko w określonych warunkach. Przy dobrej widoczności współczesne systemy optyczne potrafią zarejestrować wysokiej jakości zdjęcie bez użycia lampy błyskowej. Coraz więcej nowych fotoradarów wykorzystuje także doświetlanie w podczerwieni, niewidoczne dla ludzkiego oka. W praktyce oznacza to, że kierowca może zostać sfotografowany, nawet nie zauważając momentu wykonania zdjęcia.
Jaka jest tolerancja i kiedy przychodzi mandat?
Wśród kierowców często pojawia się również pytanie o tolerancję pomiaru. Dane z różnych źródeł wskazują, że większość urządzeń jest skonfigurowana tak, aby rejestrować przekroczenie prędkości od 11 km/h ponad obowiązujący limit. Nie jest to jednak wartość jednolita dla wszystkich lokalizacji. Ustawienia zależą od rodzaju urządzenia, jego konfiguracji oraz miejsca instalacji. Przykładowo na drodze z ograniczeniem do 40 km/h już przejazd z prędkością 48 km/h może zakończyć się konsekwencjami.
Po zarejestrowaniu wykroczenia kierowcy nie otrzymują mandatu od razu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściwe organy mają 180 dni od momentu ujawnienia wykroczenia na doręczenie korespondencji. W praktyce pisma najczęściej trafiają do adresatów w ciągu kilku tygodni. W przesyłce znajdują się trzy formularze: umożliwiający przyjęcie mandatu, odmowę jego przyjęcia oraz wskazanie osoby, która prowadziła pojazd.














