Spis treści:
- Co robić, gdy trafimy na grad podczas jazdy?
- Zaparkowanie pod drzewem podczas gradu to dobry pomysł?
- Jak zabezpieczyć karoserię samochodu przed gradem?
- Jak naprawić auto po gradobiciu?
- Ile kosztuje naprawa auta po gradobiciu?
- Odszkodowanie z ubezpieczenia za gradobicie
- Jak zgłosić szkodę w wyniku gradobicia z autocasco?
Gradobicia to losowe zdarzenia pogodowe, które trudno przewidzieć. W okresie wiosennym i letnim przy często zmieniającej się pogodzie grad może nas zaskoczyć podczas podróży. Pół biedy jeśli będą to kulki niewielkich rozmiarów, które nie poczynią w naszym aucie wyraźnych szkód. Gorzej jeśli gradobicie przybierze na sile, a lodowe kulki będą miały rozmiary piłeczki ping-pongowej. Taki grad z pewnością poczyni duże szkody w samochodzie.
Co robić, gdy trafimy na grad podczas jazdy?
Co robić w sytuacji gdy grad zaskoczy nas podczas jazdy i nie mamy czym zabezpieczyć samochodu? Najlepiej:
- poszukać schronienia dla samochodu pod zadaszeniem,
- schować się na stacji benzynowej, lub parkingu podziemnym,
- jeśli grad "zacina" czyli pada pod dużym kątem można schować się również za budynkiem,
- skorzystać z dywaników samochodowych i maty w bagażniku, ewentualnie parasolki, czy kurtki trzymanej w samochodzie.
Wtedy może uda się uniknąć uszkodzeń samochodu. Złym pomysłem jest zatrzymywanie się na ulicy czy poboczu drogi - przy pogorszonej widoczności podczas gradobicia ktoś inny może wjechać w nasz zaparkowany samochód. Nie powinno się też bez osłony wysiadać z samochodu - duże kule gradowe mogą w najlepszym wypadku boleśnie nas poobijać, ale znane są również przypadki śmiertelne.
Nie powinno się również zatrzymywać na drogach szybkiego ruchu,takie zachowanie jest niezgodne z przepisami i niebezpieczne. Lepiej zwolnić do minimalnej prędkości i jechać, chociaż praktyka pokazuje, że gdy mamy do czynienia z naprawdę dużym gradem, to ruch na całej autostradzie zamiera, a kierowcy próbują chronić swoje auta przede wszyskim pod wiaduktami.
Zaparkowanie pod drzewem podczas gradu to dobry pomysł?
Z jednej strony schowanie samochodu pod drzewem podczas gradobicia może wydawać się dobrym pomysłem, bowiem gałęzie i liście mogą osłonić auto przed najmocniejszymi uderzeniami kulek lodu spowalniając je, ale z drugiej strony gradobiciom często towarzyszy porywisty wiatr, który może doprowadzić do złamania drzewa lub gałęzi, które mogą spaść na nasze auto.
Nie zaleca się więc parkowania pod drzewami, chyba, że gradobiciu nie towarzyszą mocne porywy wiatru. Wtedy taki pomysł można rozważyć.
Jak zabezpieczyć karoserię samochodu przed gradem?
Najlepszym zabezpieczeniem przed gradem jest oczywiście parkowanie pod solidnym zadaszeniem lub w garażu. Jeśli nie mamy takiej możliwości pomoże stary domowy sposób. Warto na taką okoliczność przygotować sobie kilka grubych koców lub starych kołder, którymi przykryjemy samochód w razie gradobicia.
Ochronią one karoserię przed uderzeniami i zminimalizują ryzyko uszkodzeń. Warto pamiętać o przytrzaśnięciu krawędzi koca lub kołdry drzwiami, aby te nie zostały zerwane przez wiatr, któy w ten sposób odsłoni karoserię.

Jeśli grad zaskoczy nas w trasie, niezłym pomysłem może być też wykorzystanie dywaników samochodowych i maty z bagażnika (jeśli takowa jest dostępna), aby zasłonić najbardziej narażone na uszkodzenia części samochodu. Warto zadbać przede wszystkim o zasłonięcie dachu, który jest najtrudniejszy do naprawy i zwykle stanowi integralną część karoserii samochodu, w przeciwieństwie do maski czy błotników, które są elementami wymiennymi.
Dobrze pomyśleć o zabezpieczeniu szyby przedniej i tylnej - duży grad potrafi wybić dziurę na wylot, a to nie tylko doprowadzi do zalania kabiny, ale również właściwie uniemożliwi dalszą jazdę.
Niektórzy właściciele samochodów inwestują w specjalne pokrowce ochronne na samochód, którymi przykrywają auto przed zapowiadanym gradobiciem. To jednak wydatek kilkuset złotych i całkiem pokaźnych rozmiarów akcesorium, które trzeba gdzieś przechowywać.
Jak naprawić auto po gradobiciu?
Grad ma to do siebie, że na karoserii zostawia bardzo trudne do usunięcia wgłębienia i wgniotki. W przypadku maski, czy błotników sprawę załatwić może wymiana elementu, ewentualnie wyciąganie wgnieceń specjalnymi narzędziami.
W przypadku dachu sprawa jest nieco bardziej skomplikowana - to płaska powierzchnia, w którą kulki gradu uderzają pod kątem prostym z dużą siłą, dlatego zwykle na dachu i na masce wgniecenia są większe i trudniejsze do wyciągnięcia. Fachowe warsztaty zajmujące się takimi naprawami mogą policzyć nawet kilka do kilkunastu tysięcy złotych za taką usługę, ale dobra wiadomość jest taka, że czasem udaje się to naprawić bez konieczności lakierowania na nowo całej karoserii.
Czasem jednak uszkodzenia okazują się na tyle poważne, że żadna naprawa nie pomoże i konieczna jest wymiana konkretnych elementów, co w przypadku np dachu lub słupków bocznych jest niemożliwe.
Ile kosztuje naprawa auta po gradobiciu?
W zależności od warsztatu, skali zniszczeń i liczby wgnieceń po gradobiciu na karoserii samochodu ceny naprawy są zróżnicowane. Pojedyncze wgniecenia bez lakierowania są usuwane za kwotę 100-200 zł (droższe są w miejscach trudnych do naprawy, np słupki narożne).
Naprawa całego samochodu może kosztować od 1000 zł przy lekkich uszkodzeniach, do nawet 6000 czy 8000 zł w przypadku, kiedy auto zostało mocno uszkodzone, a wgnieceń jest bardzo dużo.
Skala uszkodzeń po gradobiciach jest zwykle tak różna, że niemal w każdym przypadku należy wyceniać naprawy indywidualnie, lub zgodzić się na kompleksową naprawę za z góry ustaloną kwotę.
Odszkodowanie z ubezpieczenia za gradobicie
Uszkodzenia po gradobiciu mogą być powodem ubiegania się o odszkodowanie na naprawę auta od ubezpieczyciela. Oczywiście takich szkód nie obejmuje podstawowe ubezpieczenie OC. Jedyne ubezpieczenie, na którym możemy polegać po gradobiciu, to AC.
Niestety, firmy ubezpieczeniowe świadome tego, że gradobicie to wypadek losowy, który może spowodować uszkodzenie wielu samochodów na raz, często zawierają w zapisach o warunkach ubezpieczenia wykluczenia pewnych sytuacji.
Nawet jeśli nie ma tam słowa o samym gradobiciu, mogą oni powołać się na zapis o nieużyciu wszystkich dostępnych środków w celu ratowania samochodu, zapobiegania szkody lub prób zmniejszenia rozmiarów uszkodzeń. Słowem - mogą podważyć nasze roszczenia zarzucając nam, że nie staraliśmy się wystarczająco ochronić samochodu przed skutkami gradobicia.
Dlatego też zawsze powinniśmy uważnie czytać OWU (ogólne warunki ubezpieczenia) zanim podpiszemy umowę. Szczególnie w przypadku ubezpieczeń Auto Casco. Taka polisa w założeniu powinna chronić nasze mienie w każdym przypadku, a w rzeczywistości często okazuje się, że pewne zdarzenia, które są niezależne od nas, są wykluczone z ubezpieczenia, lub musimy dołożyć do nich wkład własny.
Jak zgłosić szkodę w wyniku gradobicia z autocasco?
Jeśli nasz samochód został uszkodzony w wyniku gradobicia warto od razu zrobić zdjęcia na których będą:
- widoczne uszkodzenia na samochodzie,
- lodowe kulki (najlepiej z innym przedmiotem dla porównania rozmiaru - np. zapalniczka, moneta),
- okoliczności zdarzenia (miejsce, otoczenie, inne zniszczenia wywołane przez gradobicie).
Nieco trudniej może być w sytuacji gdy nie ma nas akurat w miejscu, w któtym pada deszcz, a samochód zostanie uszkodzony bez naszej wiedzy. Wtedy bitwa na argumenty może być długa i męcząca, ale koniec końców wciąż jest szansa, by uzyskać odszkodowanie.
Warto pamiętać też, że kluczowe w takie sprawie może być zgłoszenie zaraz po zdarzeniu - najlepiej w ciągu 2-3 dni od gradobicia. W innym wypadku firma ubezpieczeniowa może mieć podejrzenie, że samochód był uszkodzony już wcześniej. Po zgłoszeniu sprawy ubezpieczyciel wyznaczy rzeczoznawcę, który wyceni szkody powstałe w wyniku gradobicia i ruszy dalsza procedura dotycząca odszkodowania.
Ważne jest też, aby przed przyjazdem rzeczoznawcy nie próbować wykonywać napraw na własną rękę. Rzeczoznawca może nie wziąć pod uwagę takich uszkodzeń twierdząc, że nie powstały w wyniku zgłoszonej szkody, czyli gradobicia.











