Spis treści:
- Zużycie opon w autach elektrycznych
- O ile szybciej ścierają się opony w aucie elektrycznym?
- Ile kosztują opony do samochodu elektrycznego?
Auta elektryczne zwykle są dużo cięższe od swoich spalinowych odpowiedników. Oczywiście ze względu na duży zestaw akumulatorów, które są jednocześnie najdroższym elementem pojazdu. Ich masa może sięgać nawet ponad 700 kg (!), a masa własna pojazdu nierzadko przekracza 2,5 tony.
Zużycie opon w autach elektrycznych
Wyższa masa własna auta to nie jedyny powód szybszego zużywania się opon w autach elektrycznych. Swoje robi też sama charakterystyka napędu. Maksymalny moment obrotowy w zdecydowanej większości elektryków dostępny jest od pierwszych obrotów silnika, więc kierowcy, zwłaszcza na początku swojej przygody z tym napędem, mogą mniej lub bardziej świadomie korzystać z osiągów, co oczywiście przełoży się na szybsze zużycie opon. Bieżnik pożera zwłaszcza dynamiczne przyspieszanie od startu, kiedy opony mogą zabuksować, zanim aktywuje się system kontroli trakcji.
Kolejna rzecz to sposób hamowania, w większości sytuacji także całkowicie inny niż w pojazdach spalinowych. Elektryki zwalniają często dzięki temu, że silnik pracuje jako prądnica i odzyskuje energię do akumulatora (hamowanie rekuperacyjne), zamiast rozpraszać ją w postaci ciepła. Efekt uboczny jest taki, że część pracy, którą w aucie spalinowym wykonują hamulce, tutaj przejmują opony.
O ile szybciej ścierają się opony w aucie elektrycznym?
Najczęściej mówi się o zużyciu wyższym o 20-30 proc. względem porównywalnego auta spalinowego, a część badań wskazuje, że w niekorzystnych warunkach różnica potrafi sięgnąć nawet 50 proc. Sam Michelin przyznał, że auta na prąd mogą ścierać opony do 20 proc. szybciej.
Organizacja badawcza Emissions Analytics oszacowała, że zużycie opon rośnie o mniej więcej 20 proc. na każde dodatkowe 450 kg masy własnej. Skoro typowe rodzinne auto spalinowe waży około 1,4 tony, a porównywalny elektryk pokazuje na wadze nawet 2 tony, to nadwyżka masy sama w sobie robi sporą różnicę, jeszcze zanim doliczymy działanie momentu obrotowego i rekuperację.
Jak przekłada się na to wymianę opon? Kierowca auta spalinowego wymienia komplet co jakieś 50-60 tys. km, podczas gdy właściciel elektryka jeżdżącego w podobny sposób może stanąć przed tą koniecznością już przy 35-45 tys. km. Przy założeniu rocznego przebiegu na poziomie 15 tys. km w pojeździe elektrycznym wymiana opon może być konieczna po trzech latach, a nie czterech, jak w aucie spalinowym. Przy 6-letnim cyklu eksploatacji właściciel elektryka będzie o jeden komplet opony "do tyłu".
Ile kosztują opony do samochodu elektrycznego?
Wiele zależy od rozmiaru, producenta, segmentu etc, ale zwykle auta elektryczne "lubią" duże koła. Ceny opon do samochodów bezemisyjnych zaczynają się od kilkuset złotych za sztukę, a przy popularnych, większych rozmiarach, jak choćby 255/45 R19, jedna opona klasy premium kosztuje zwykle od około 600 do około 1,5 tys. zł.
Opony przeznaczone do elektryków coraz częściej mają wzmocnioną konstrukcję z oznaczeniem XL lub HL, przystosowaną do wyższej masy auta bez ryzyka nadmiernego obciążenia stopki. Wiele modeli ma też wewnętrzną warstwę pianki tłumiącej drgania i hałas - to z powodu tego, że w autach elektrycznych, z natury cichszych, więcej odgłosów z zewnątrz przedostaje się do kabiny, w tym także szumy toczenia.












