Tak hamują tylko najlepsi kierowcy. Zużycie paliwa spada do 0,0 l/100 km
Jak hamować silnikiem i czy ta technika jazdy zawsze się opłaca? W większości przypadków na drodze to właśnie hamowanie silnikiem pozwala oszczędzać paliwo i mieć pełniejszą kontrolę nad autem. Tylko w nielicznych sytuacjach lepiej niż na biegu jest jechać na tak zwanym luzie.

Spis treści:
- Dlaczego hamowanie silnikiem to dobra technika jazdy?
- Jak poprawnie redukować biegi i zapobiegać szarpaniu?
- Hamowanie silnikiem w automacie
- Jak hamować silnikiem w hybrydach i elektrykach?
Odpowiednia technika wytracania prędkości to absolutny fundament eco-drivingu, ale zarazem sprawdzony sposób na utrzymanie pełnej kontroli nad pojazdem. Dlaczego? Jadąc na biegu możemy szybciej przyspieszyć w razie potrzeby, bez konieczności wrzucania odpowiedniego przełożenia.
Dlaczego hamowanie silnikiem to dobra technika jazdy?
Wrzucenie biegu jałowego wydaje się logicznym sposobem na zaoszczędzenie paliwa, jednak elektronika sterująca we współczesnych samochodach działa zupełnie inaczej. Wyobraźmy sobie sytuację, że zdejmujemy nogę z pedału gazu, ale auto wciąż jedzie na włączonym biegu. W tej sytuacji komputer całkowicie odcina dopływ paliwa, a jeśli spojrzymy wtedy na wskaźnik chwilowego zużycia, zobaczymy na nim dokładnie 0,0 l/100 km.
Jazda bez wrzuconego biegu ma swoje uzasadnienie właściwie tylko w jednym przypadku, a mianowicie gdy do zatrzymania pozostał naprawdę długi odcinek i chcemy wykorzystać pęd samochodu do swobodnego, powolnego toczenia się. W każdej innej sytuacji wytracanie prędkości na biegu bez gazu jest znacznie bardziej opłacalne. Dodatkową zaletą jest to, że co pozwala to na natychmiastowe przyspieszenie, gdy na drodze wydarzy się coś nieprzewidzianego.
Jak poprawnie redukować biegi i zapobiegać szarpaniu?
Wytracanie prędkości silnikiem jest szczególnie efektywne w autach z mechanicznymi skrzyniami biegów, ale wymaga od kierowcy odrobiny wyczucia i płynności ruchów. Pierwszym krokiem jest zawsze całkowite zwolnienie pedału gazu, co automatycznie zmniejsza prędkość obrotową jednostki napędowej i rozpoczyna proces hamowania.
Biegi należy zmieniać sekwencyjnie, na przykład schodząc z piątki na czwórkę, a następnie na trójkę, uważając przy tym, aby wskazówka obrotomierza w żadnym momencie nie zbliżyła się do czerwonego pola. Zbyt gwałtowne zredukowanie, jak choćby pominięcie kilku przełożeń i wbicie dwójki przy wysokiej prędkości, generuje ogromne przeciążenia w mechanizmie skrzyni. Na ośnieżonej lub oblodzonej nawierzchni taki błąd często prowadzi do uślizgu kół napędowych i całkowitej utraty kontroli, nawet na idealnie prostym odcinku drogi.
Hamowanie silnikiem w automacie
Do wytracania prędkości silnikiem w automacie wystarczy przełączyć skrzynię w tryb manualny i wymusić redukcję za pomocą manetek umieszczonych za kierownicą lub samego lewarka.
W starszych pojazdach z ubiegłego wieku, pozbawionych trybu sekwencyjnego, skrzynie miały odpowiednie pozycje oznaczone cyframi 1, 2 lub 3. Ich wybór sprawiał, że przekładnia utrzymywała silnik na wyższych obrotach i blokowała możliwość wrzucenia wyższego przełożenia, co doskonale sprawdzało się na zjazdach.
Jak hamować silnikiem w hybrydach i elektrykach?
O ile w klasycznym aucie spalinowym energia wytracana podczas zwalniania jest ostatecznie tracona, o tyle w samochodach zelektryfikowanych proces ten wygląda zupełnie inaczej. W hybrydach i autach na prąd zjawisko to nazywa się rekuperacją, a jej zadaniem jest odzyskanie energii kinetycznej i skierowanie jej z powrotem do akumulatora trakcyjnego.
Zelektryfikowane modele często oferują specjalne tryby jazdy, które potęgują siłę odzyskiwania prądu. Po ich aktywacji zwolnienie pedału przyspieszenia powoduje na tyle gwałtowne zwolnienie, że system automatycznie aktywuje tylne światła stopu. Umożliwia to sprawne poruszanie się w ruchu miejskim praktycznie bez dotykania tradycyjnego pedału hamulca.








