Spis treści:
- Zanim włożysz walizki, zajrzyj pod podłogę bagażnika
- Najcięższa walizka nie powinna trafić na górę
- Butelka pod pedałami to realny problem, nie drogowa legenda
- Trójkąt i zestaw naprawczy nie mogą zostać pod bagażami
- Boks dachowy nie jest miejscem na najcięższe walizki
- Załadowane auto wymaga innego ciśnienia w oponach
- Po zapakowaniu samochodu sprawdź ustawienie świateł
- Dokumenty auta na wakacje. mObywatel nie zawsze wystarczy
- Zapasowy kluczyk i assistance mogą uratować wakacje
- Nowe OPP na trasie. Nawigacja może jeszcze ich nie znać
- Pakowanie samochodu na wakacje zaczyna się od rzeczy, których nie widać
Wakacyjne podróże często zaczynają się podobnie: walizki, torby, plecaki, woda, przekąski, zabawki dla dzieci, sprzęt plażowy i kilka rzeczy wrzuconych do auta w ostatniej chwili. Problem w tym, że samochód załadowany po dach nie zachowuje się tak samo jak na co dzień. Jest cięższy, inaczej hamuje, może gorzej reagować na gwałtowny manewr, a źle zabezpieczony bagaż przy mocnym hamowaniu potrafi przemieścić się z dużą siłą.
Zanim włożysz walizki, zajrzyj pod podłogę bagażnika
Najczęstszy błąd przy pakowaniu auta polega na tym, że kierowcy otwierają bagażnik i zaczynają wkładać rzeczy w przypadkowej kolejności. Lepiej zrobić odwrotnie: najpierw rozłożyć walizki, torby i drobiazgi obok samochodu, a dopiero później zdecydować, co pojedzie na dnie bagażnika, co musi zostać pod ręką, a co można przełożyć do boksa dachowego.
Po rozłożeniu bagaży chaos zwykle znika sam. Widać, że zgrzewka wody nie powinna jechać na dachu, apteczka samochodowa czy gaśnica nie mogą wylądować na samym dnie bagażnika, a trójkąt ostrzegawczy nie ma większego sensu, jeśli przy awarii trzeba wydobywać go spod czterech walizek. Wakacyjne pakowanie to nie jest tylko gra o każdy wolny centymetr. Chodzi o to, żeby samochód po załadunku nadal bezpiecznie przyspieszał, hamował i skręcał.
Najcięższa walizka nie powinna trafić na górę
Najcięższe rzeczy powinny trafić na dno bagażnika i możliwie głęboko, czyli blisko oparcia tylnej kanapy. To nie jest kwestia porządku, lecz stabilności samochodu. Im cięższy bagaż jedzie wyżej albo dalej z tyłu, tym większy może mieć wpływ na zachowanie auta przy hamowaniu, omijaniu przeszkody albo szybkim zjeździe z autostrady.
Najprostsza zasada brzmi: ciężko, nisko i ciasno. Duże walizki, skrzynki, torby ze sprzętem czy zapasy wody powinny tworzyć dolną warstwę. Lżejsze rzeczy można układać wyżej, ale również tak, aby nie przesuwały się podczas jazdy. Puste przestrzenie lepiej wypełnić miękkimi torbami, kurtkami albo kocami niż zostawiać miejsce, w którym bagaż zacznie pracować przy każdym hamowaniu.
Nie należy też przesadzać z pakowaniem ponad linię oparć tylnej kanapy. Jeśli bagaże wystają wysoko i nie są oddzielone od kabiny siatką, kratką lub roletą, mogą wpaść do środka przy mocnym hamowaniu albo kolizji. Dodatkowo ograniczają widoczność do tyłu.

Butelka pod pedałami to realny problem, nie drogowa legenda
Kabina pasażerska nie powinna być drugim bagażnikiem. Telefon, tablet, aparat fotograficzny, butelka wody, kosmetyczka czy metalowy termos wyglądają niewinnie, dopóki samochód jedzie spokojnie. Przy nagłym hamowaniu albo zderzeniu mogą jednak przemieścić się z dużą siłą.
Szczególnie niebezpieczna jest butelka, która może potoczyć się pod pedały. Wystarczy gwałtowniejszy zakręt albo hamowanie, żeby przedmiot spod fotela znalazł się pod pedałem hamulca lub gazu. Dlatego napoje powinny jechać w uchwytach, kieszeniach drzwi, organizerach albo zamkniętej torbie. Podobnie z zabawkami dzieci, ładowarkami, okularami i elektroniką.
Rzeczy potrzebne w trasie trzeba mieć pod ręką, ale nie luzem. Dobrze sprawdza się jeden plecak albo torba podręczna z dokumentami, lekami, przekąskami, ładowarką, okularami przeciwsłonecznymi, chusteczkami i powerbankiem. Taki bagaż powinien być łatwo dostępny, ale zabezpieczony.
Trójkąt i zestaw naprawczy nie mogą zostać pod bagażami
Przed wakacyjnym wyjazdem trzeba sprawdzić, gdzie w samochodzie znajdują się trójkąt ostrzegawczy, kompresor, zestaw naprawczy do opon, ucho holownicze i klucz do kół, jeśli auto ma koło zapasowe. W wielu samochodach część tych rzeczy znajduje się pod podłogą bagażnika. To wygodne na co dzień, ale fatalne przy aucie załadowanym po dach.
Jeżeli dojdzie do przebicia opony albo drobnej awarii na trasie, kierowca nie powinien zaczynać od wypakowywania całego bagażnika na poboczu. Lepiej jeszcze przed załadunkiem wyjąć najważniejsze akcesoria i przełożyć je do łatwo dostępnego miejsca: bocznego schowka czy przestrzeni pod fotelem.
Boks dachowy nie jest miejscem na najcięższe walizki
Boks dachowy jest bardzo praktyczny, ale nie powinien być traktowany jak drugi bagażnik bez ograniczeń. Wszystko, co trafia na dach, podnosi środek ciężkości samochodu. Auto może być bardziej wrażliwe na boczny wiatr, gorzej reagować przy gwałtownych manewrach i zużywać więcej paliwa albo energii.
Do boksa najlepiej wkładać rzeczy duże, ale lekkie: koce, śpiwory, kurtki, ręczniki, lekkie torby z ubraniami albo sprzęt plażowy. Najcięższe walizki powinny zostać w bagażniku, a nie na dachu. Trzeba też sprawdzić dwa limity: dopuszczalne obciążenie dachu określone przez producenta samochodu oraz ładowność samego boksa. Do tego dochodzi masa belek dachowych i boksa.
Po zamontowaniu boksa zmienia się również wysokość auta. To szczegół, o którym łatwo zapomnieć przy wjeździe do garażu podziemnego, na parking wielopoziomowy, pod bramkę hotelową albo na prom. Dobrym nawykiem jest zapisanie sobie nowej wysokości samochodu z boksem i zostawienie tej informacji w kabinie. Jeśli mamy SUV-a i dołożymy mu boks, może się okazać, że przekroczy maksymalną wysokość garażu.
Załadowane auto wymaga innego ciśnienia w oponach
Zamknięcie klapy bagażnika nie kończy przygotowań do drogi. Załadowany samochód jest cięższy, a to oznacza, że opony pracują w innych warunkach niż podczas codziennej jazdy po mieście. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić ciśnienie i porównać je z wartościami zalecanymi dla jazdy z pełnym obciążeniem. Takie dane zwykle znajdują się na naklejce przy słupku drzwi kierowcy, na klapce wlewu paliwa albo w instrukcji obsługi.
Przy okazji trzeba sprawdzić stan bieżnika, widoczne uszkodzenia opon i datę ważności zestawu naprawczego, jeśli samochód nie ma koła zapasowego. Wielu kierowców przez lata nie zagląda do kompresora ani pojemnika z uszczelniaczem. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy trzeba użyć ich na poboczu.

Po zapakowaniu samochodu sprawdź ustawienie świateł
Duży bagaż w tylnej części auta może też sprawić, że przód samochodu lekko się uniesie. W efekcie reflektory zaczynają świecić wyżej niż zwykle i mogą oślepiać kierowców jadących z przeciwka. W autach z automatycznym poziomowaniem świateł problem jest mniejszy, ale w wielu samochodach nadal trzeba ustawić wysokość świecenia ręcznie.
Dokumenty auta na wakacje. mObywatel nie zawsze wystarczy
W Polsce kierowca auta zarejestrowanego w kraju nie musi na co dzień wozić fizycznego dowodu rejestracyjnego. Nie oznacza to jednak, że przed wakacyjnym wyjazdem zawsze rozsądnie jest zostawić go w domu. Szczególnie przy dłuższej trasie, podróży autem leasingowym, firmowym albo pożyczonym, fizyczne dokumenty mogą oszczędzić wiele nerwów. Przy wyjeździe za granicę fizyczny dowód rejestracyjny pozostaje podstawowym dokumentem pojazdu.
Istotny jest też mniej oczywisty przypadek: odholowanie samochodu. Straż miejska w swoich informacjach wskazuje, że dane pojazdu widoczne w zakładce "Moje pojazdy" w aplikacji mObywatel 2.0 nie są dowodem rejestracyjnym, nie są z nim tożsame i go nie zastępują. W praktyce może to oznaczać, że przy odbiorze usuniętego pojazdu sama aplikacja nie wystarczy. Jeśli w obcym mieście auto zostanie odholowane po błędzie w parkowaniu, brak fizycznego dokumentu może niepotrzebnie skomplikować odbiór pojazdu.
Przed wyjazdem dobrze mieć w jednym miejscu dowód rejestracyjny, potwierdzenie OC, numer polisy, dokumenty assistance, a w przypadku auta leasingowego, firmowego albo pożyczonego również dokument potwierdzający prawo do korzystania z pojazdu.
Zapasowy kluczyk i assistance mogą uratować wakacje
Zgubienie kluczyka do samochodu pod domem jest kłopotliwe. Zgubienie go kilkaset kilometrów od domu może oznaczać koniec wyjazdu, lawetę, kosztowną interwencję serwisu i konieczność organizowania powrotu całej rodziny. Dlatego na dłuższą trasę warto zabrać zapasowy kluczyk, ale nie powinien on leżeć w samochodzie. Najlepiej, żeby miał go drugi dorosły uczestnik wyjazdu, w osobnym bagażu podręcznym.
Przed wakacyjnym wyjazdem trzeba sprawdzić nie tylko, czy polisa obejmuje assistance, ale też na jakich warunkach. Awaria pod domem zwykle kończy się telefonem do brata, szwagra, znajomego mechanika albo lokalnej lawety. Na drugim końcu Polski lub za granicą sytuacja wygląda inaczej.
Najważniejsze są limity: od ilu kilometrów od domu działa assistance, jaki jest maksymalny limit holowania, czy pomoc obejmuje tylko wypadek, czy także awarię, czy przysługuje auto zastępcze, nocleg albo transport kierowcy i pasażerów. Numer assistance powinien być zapisany nie tylko w aplikacji ubezpieczyciela. Telefon może się rozładować, internet może nie działać, a aplikacja może wymagać logowania.
Nowe OPP na trasie. Nawigacja może jeszcze ich nie znać
Przed wakacyjną trasą kierowcy zwykle sprawdzają korki, roboty drogowe i prognozę pogody. Warto dodać do tego aktualne lokalizacje odcinkowych pomiarów prędkości. W ramach rozbudowy systemu CANARD przewidziano 43 nowe lokalizacje OPP, a kolejne urządzenia są sukcesywnie uruchamiane. Według publikowanych harmonogramów system ma być gotowy na wakacyjne wyjazdy, ale przed trasą warto sprawdzić aktualną listę. Nie każda nawigacja musi od razu pokazywać najnowsze miejsca pomiaru.
Nie chodzi o to, żeby "omijać" kontrole albo nerwowo hamować przed kamerą. Odcinkowy pomiar prędkości liczy średnią prędkość na określonym fragmencie drogi. Najrozsądniejsza jazda polega więc na utrzymywaniu równego tempa zgodnego z ograniczeniami. Przed wyjazdem warto jednak sprawdzić, gdzie znajdują się nowe odcinki, żeby nie być zaskoczonym w trasie. Oto pełna lista:
Województwo | Miejscowość początku OPP | Miejscowość końca OPP | droga |
mazowieckie | węzeł Mińsk Mazowiecki | węzeł Janów | A2 |
mazowieckie | Ostrów Mazowiecka | Ostrów Mazowiecka | S8 |
małopolskie | węzeł Kurdwanów | węzeł Wielicka | A4 |
łódzkie | węzeł Kamieńsk | węzeł Radomsko | A1 |
śląskie | węzeł Częstochowa Południe | węzeł Woźniki | A1 |
łódzkie | węzeł Piotrków Trybunalski Południe | węzeł Kamieńsk | A1 |
śląskie | wysokość m. Brodowe | węzeł Mykanów | A1 |
mazowieckie | węzeł Tarczyn Południe | węzeł Mszczonowska | S7 |
mazowieckie | Garwolin Zachód | Garwolin Południe | S17 |
mazowieckie | węzeł Warszawa Wilanów | węzeł Lubelska | S2 |
pomorskie | węzeł Gdańsk Owczarnia | węzeł Gdańsk Lotnisko | S6 |
zachodniopomorskie | węzeł Dąbie | węzeł Rzęśnica | A6 |
warmińsko-mazurskie | Rychnowo | Olsztynek | S7 |
opolskie | węzeł Opole Zachód | MOP Prószków | A4 |
wielkopolskie | węzeł Koło | węzeł Dąbie | A2 |
Świętokrzyskie | Kajetanów | węzeł Kielce Północ | S7 |
mazowieckie | węzeł Radom Północ | węzeł Wolanów | S7 |
mazowieckie | węzeł Zielonka | węzeł Wołomin (Nowy Janków) | S8 |
małopolskie | Rabka | Rabka | 28 |
Zachodniopomorskie | Parłówko | Brzozowo | S3 |
Zachodniopomorskie | Kołobrzeg | Kołobrzeg | S6 |
Pomorskie | w. Karczemki | Gdańsk ul. Jabłoniowa | S6 |
Pomorskie | Węzeł Dworek | węzeł Nowy Dwór Gdański | S7 |
warmińsko-mazurskie | węzeł Pasłęk Północ | węzeł Marzewo | S7 |
warmińsko-mazurskie | węzeł Rączki | węzeł Nidzica Południe | S7 |
warmińsko-mazurskie | węzeł Olsztyn Południe | Stawiguda | S51 |
Podlaskie | Kołaki | węzeł Mężenin | S8 |
Lubelskie | węzeł Kurów Zachód | węzeł Nałęczów | S17 |
Lubelskie | Lublin Węglin | Lublin Sławinek | S19 |
zachodniopomorskie | węzeł Borkowice | Stare Bielice | S6 |
mazowieckie | Nadarzyn | Nadarzyn | S8 |
mazowieckie | węzeł Opacz | węzeł Puchały | S8 |
łódzkie | węzeł Kutno | węzeł Piątek | A1 |
śląskie | węzeł Zabrze Północ | węzeł Zabrze Zachód | A1 |
kujawsko-pomorskie | węzeł Pruszcz | węzeł Trzeciewiec | S5 |
Wielkopolskie | węzeł Poznań Zachód | węzeł Stęszew | S5 |
opolskie | wezęł Krapkowice | MOP Góra św. Anny | A4 |
lubuskie | Gorzów Zachód | Gorzów Południe | S3 |
Dolnośląskie | węzeł Kąty Wrocławskie | węzeł Wrocław Południe | A4 |
Dolnośląskie | węzeł Wrocław Północ | węzeł Wrocław Stadion | A8e |
Dolnośląskie | węzeł Krzyżowa | węzeł Krzywa | A4 |
Małopolskie | węzeł Tarnów Centrum | MOP Jawornik | A4 |
śląskie | Ochaby | Skoczów | 81 |
Pakowanie samochodu na wakacje zaczyna się od rzeczy, których nie widać
Wakacyjne pakowanie nie powinno być chaotycznym układaniem rzeczy do ostatniego wolnego miejsca. Najcięższe bagaże powinny trafić nisko i głęboko, luźne przedmioty nie mogą leżeć w kabinie, a rzeczy awaryjne muszą być dostępne bez rozładowywania całego samochodu. Boks dachowy lepiej przeznaczyć na lekkie przedmioty, a po załadowaniu auta trzeba sprawdzić ciśnienie w oponach i ustawienie świateł.
Do tego dochodzą dokumenty, zapasowy kluczyk, assistance i sprawdzenie trasy. To nie są formalności dla przesadnie ostrożnych kierowców. To praktyczne zabezpieczenie przed sytuacjami, które na wakacjach zdarzają się częściej, niż chcielibyśmy przyznać. Dobrze przygotowany wyjazd zaczyna się nie wtedy, gdy samochód rusza spod domu, ale wtedy, gdy kierowca wie, gdzie ma trójkąt, numer assistance, dowód rejestracyjny i najcięższą walizkę.










