Olej silnikowy pachnie spalinami. Mechanik radzi, co robić
Wyraźny zapach benzyny, spalenizny albo stęchlizny to sygnał, że pod maską dzieje się coś, co warto zdiagnozować. Nie każdy zapach oznacza jednak awarię. Warto wiedzieć, które z nich mogą wskazywać na problemy, a które są naturalnym efektem zużycia.

Spis treści:
- Benzyna w oleju - najczęstsze przyczyny
- Olej pachnie spalenizną, czy to normalne?
- Jak bezpiecznie sprawdzić olej
- Olej pachnie benzyną, czy można jechać dalej?
- Gdzie problem pojawia się najczęściej
To, jak pachnie olej, potrafi naprowadzić na źródło problemu jeszcze zanim pojawią się inne objawy. Wyraźny zapach benzyny na bagnecie oznacza zwykle, że do układu smarowania przedostaje się niespalone paliwo. Zapach spalenizny - ostry, przypominający przypalaną tłustą substancję - wskazuje raczej na olej, który wydostał się poza układ i przypala się na gorących elementach silnika. Stęchły, "stary" zapach to natomiast najczęściej po prostu efekt zużycia oleju i przekroczonego interwału wymiany.
Benzyna w oleju - najczęstsze przyczyny
W prawidłowo działającym silniku paliwo i olej nigdy się nie mieszają. Jeśli więc olej pachnie benzyną, oznacza to, że niespalone paliwo przedostaje się z cylindrów przez pierścienie tłokowe do skrzyni korbowej - to zjawisko nazywa się rozcieńczaniem oleju paliwem.
Najczęstszym winowajcą są lejące lub zabrudzone wtryskiwacze, które zamiast rozpylać paliwo w drobnej mgiełce, podają je w większych kroplach spływających po ściankach cylindra. "W niektórych silnikach to wręcz typowa usterka - wtryskiwacz kapie z końcówki, paliwo po zgaszeniu silnika przedostaje się na cylinder, przechodzi przez pierścienie i trafia do oleju", tłumaczy Kristian Iwaczuk z zakładu Kris Autoserwis w Bukowcu koło Łodzi.
Problem potęgują nowoczesne silniki z bezpośrednim wtryskiem, gdzie otwory rozpylające mają średnicę zaledwie kilkudziesięciu mikrometrów, więc nawet niewielki nagar zmienia sposób podawania paliwa. Jak zaznacza Iwaczuk, w jednostkach z wtryskiem pośrednim takie sytuacje raczej się nie zdarzają - to domena silników z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Do tego dochodzą usterki układu zapłonowego - zużyte świece lub cewki sprawiają, że mieszanka nie spala się w całości - oraz zbyt bogata mieszanka wynikająca z awarii czujników, na przykład sondy lambda czy czujnika temperatury silnika. Objawem, poza samym zapachem, jest rzadszy olej, rosnący bez dolewania poziom na bagnecie i niestabilna praca silnika na zimno.
Zapach spalenizny to inna problemy - w takim wypadku tu olej wydostaje się na zewnątrz układu smarowania i przypala na rozgrzanych elementach. Najczęstszym źródłem są drobne wycieki z uszczelek, zwłaszcza uszczelki pokrywy zaworów położonej w górnej części silnika, skąd olej spływa na gorący kolektor wydechowy. Objawem bywa nie tylko zapach, ale też lekki dym spod maski po zatrzymaniu auta i osad oleju wokół uszczelek.
W autach z turbosprężarką przyczyną bywają zużyte uszczelnienia turbiny, przez które olej trafia do układu dolotowego lub wydechowego i tam się przypala - ten zapach nasila się zwykle przy mocniejszym przyspieszaniu, gdy turbo pracuje intensywniej, i często towarzyszy mu niebieskawy dym. Zużyte pierścienie tłokowe lub uszczelniacze zaworowe dają podobny efekt, przepuszczając olej wprost do komory spalania.
Olej pachnie spalenizną, czy to normalne?
Po wymianie oleju delikatny zapach spalenizny bywa całkowicie normalny. Podczas serwisu niewielkie ilości oleju często ściekają na gorące części, takie jak kolektor wydechowy, i przez pierwszych kilka-kilkanaście kilometrów po prostu odparowują. Taki zapach jest łagodny, bardziej olejowy niż gryzący, i szybko ustępuje.
Sygnałem ostrzegawczym jest natomiast zapach silny od początku, gryzący, utrzymujący się dłużej niż kilkanaście kilometrów lub nasilający się w trakcie jazdy. Podobnie z benzyną - sporadyczny, lekki zapach przy jeździe wyłącznie na krótkich trasach, gdy silnik nie osiąga pełnej temperatury, bywa przejściowy. Jeśli jednak olej wyraźnie śmierdzi paliwem, a jego poziom rośnie, problem jest już poważny. Iwaczuk ostrzega, że lekceważenie takiego objawu bywa kosztowne: "Olej się rozrzedza, degraduje znacznie szybciej, a kierowca jeździ dalej, bo silnik pracuje. Tyle że panewki pracują w gorszych warunkach i potrafi dojść do zatarcia".
Jak bezpiecznie sprawdzić olej
Kontrolę najlepiej przeprowadzić przy silniku zimnym lub co najwyżej letnim - nie zaraz po dłuższej jeździe, gdy elementy pod maską są rozgrzane. Auto powinno stać na równym podłożu. Bagnet wyciąga się, wyciera do czysta, wkłada ponownie do końca i wyjmuje, oceniając trzy rzeczy: poziom, zapach i konsystencję. Olej rozcieńczony paliwem jest wyraźnie rzadszy i szybciej spływa z bagnetu.
Gdy wyczuwalny jest zapach benzyny, pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie wtryskiwaczy. "Najszybsza metoda to podpiąć wtryskiwacze odwrotnie, odpalić auto na chwilę, żeby popracowały, zgasić i zobaczyć, z której końcówki kapie paliwo", radzi Iwaczuk z zakładu Kris Autoserwis w Bukowcu koło Łodzi, dodając, że najlepiej i tak powierzyć to mechanikowi, który dokładnie prześledzi cały układ.
Warto też zajrzeć do komory silnika i sprawdzić, czy w okolicach pokrywy zaworów, przewodów i połączeń nie ma świeżych, wilgotnych śladów oleju, do których przykleja się kurz. Istotna wskazówka to moment, w którym zapach się pojawia - tylko przy przyspieszaniu (możliwa turbina), po dłuższej jeździe (wyciek na gorące elementy) czy od razu po rozruchu.
Olej pachnie benzyną, czy można jechać dalej?
Jeśli olej pachnie benzyną, samo dolanie świeżego nic nie da - dopóki usterka nie zostanie usunięta, paliwo znów będzie się z nim mieszać. Konieczna jest diagnostyka wtryskiwaczy, świec, cewek i czujników, a następnie wymiana oleju wraz z filtrem. Warto przy tym wiedzieć, że źródłem paliwa w oleju bywa nie tylko wtryskiwacz - jak zwraca uwagę właściciel zakładu Kris Autoserwis w Bukowcu koło Łodzi: "w silnikach z bezpośrednim wtryskiem winna może być również nieszczelność zaworu w pompie wysokiego ciśnienia". Jazda z rozcieńczonym paliwem olejem osłabia film smarny, zwiększa tarcie i w skrajnych przypadkach prowadzi do zatarcia silnika, dlatego nie warto tego odkładać.
Przy zapachu spalenizny reguła jest podobna - jeśli jest delikatny i ustępuje po kilkunastu kilometrach od serwisu, można spokojnie jeździć. Intensywny, powtarzalny zapach połączony z dymem, ubytkiem oleju lub spadkiem mocy to sygnał do wizyty w warsztacie, tym bardziej że olej trafiający na rozgrzany układ wydechowy stwarza ryzyko pożaru.
Gdzie problem pojawia się najczęściej
Zapach benzyny i spalenizny w oleju najczęściej dotyka aut z większym przebiegiem, zwykle dziesięcioletnich i starszych, gdzie uszczelnienia z wiekiem kruszeją, a pierścienie tłokowe tracą szczelność. Podatne są zwłaszcza jednostki z ciasną zabudową komory silnika, jak silniki TSI grupy VAG czy EcoBoost Forda, w których łatwiej o zachlapanie gorących elementów podczas serwisu, a także turbodoładowane silniki z bezpośrednim wtryskiem, gdzie zużyte wtryskiwacze i uszczelnienia turbiny to typowe źródła problemu.









