Najbardziej paliwożerne samochody. Ulubiona marka Polaków na końcu skali
Producenci samochodów lubią chwalić się katalogowymi danymi dotyczącymi spalania, ale w codziennej realnej jeździe "z ruchem" wyniki bywają zupełnie inne. Najnowsze zestawienie oparte na danych z blisko 65 tys. aut benzynowych w Europie pokazuje, które modele faktycznie palą mało,

Dane pochodzą z bazy Komisji Europejskiej, do której trafiają informacje zbierane podczas okresowych przeglądów i wizyt serwisowych. Każdy właściciel może odmówić ich udostępnienia, ale większość kierowców nie protestuje - dzięki czemu mamy do dyspozycji bardzo realny obraz tego, ile naprawdę palą popularne modele. Średnia dla wszystkich aut benzynowych w zestawieniu wynosi 6,9 l/100 km.
Które auta mało palą? Rządzą Toyota i Mazda
Czołówkę listy zdominowała Toyota. Japoński producent ma w pierwszej dziesiątce aut o najniższym realnym spalaniu aż pięć modeli, a jeśli doliczyć technicznie identyczną Mazdę 2 Hybrid, która korzysta z jej napędu - sześć.
Najniższe średnie spalanie odnotowano właśnie w Maździe 2 Hybrid - zaledwie 4,4 l/100 km. Bliźniacza Toyota Yaris uplasowała się na drugim miejscu z wynikiem 4,6 l/100 km. Trzecie miejsce zajęła Toyota Yaris Cross (4,8 l/100 km), a tuż za podium znalazła się Honda Jazz ze średnią 4,9 l/100 km.
Co ciekawe, nawet SUV w postaci Toyoty RAV4 wypadł znakomicie. Średnie spalanie na poziomie 6,2 l/100 km to wynik, którego nie powstydziłby się niejeden kompakt.
Jak rzeczywiste spalanie różni się od katalogowego WLTP?
Drugą interesującą rzeczą wynikającą z tych danych jest to, jak bardzo realne zużycie paliwa odbiega od oficjalnych wartości deklarowanych przez producentów w cyklu WLTP. Pełna hybryda Toyoty i Mazdy, choć w ujęciu bezwzględnym pali najmniej, jednocześnie pokazuje największą rozbieżność z normą katalogową - około 15 proc. więcej niż wynika z dokumentów homologacyjnych.
Oznacza to, że ekonomiczne hybrydy w codziennej jeździe nie są aż tak oszczędne, jak obiecują producenci - choć i tak deklasują konkurencję wykorzystującą tradycyjne silniki spalinowe. Rekordzistą pod względem "rozjazdu" między zużyciem mierzonym w cyklu WLTP a rzeczywistością okazał się Mercedes-AMG GT, który pali aż o 27 proc. więcej, niż wynika z testów homologacyjnych. To prawdopodobnie efekt tego, jak takie auta są używane - ich właściciele rzadko jeżdżą oszczędnie.
Najbardziej paliwożerne samochody benzynowe
Drugi koniec listy to samochody, o których trudno napisać, że są wstrzemięźliwe w zużyciu paliwa. Stawkę zamyka Mercedes Klasy G, którego średnie spalanie wynosi aż 17,4 l/100 km. Tuż za nim plasuje się większy i bardziej luksusowy, ale wciąż bardzo duży Mercedes GLS (14,9 l/100 km), a podium uzupełnia Ford Mustang ze spalaniem 14,1 l/100 km. Bardzo wysoko - czyli bardzo źle - znalazły się także Porsche 911 (13,5 l/100 km), Porsche 718 (13,2 l/100 km), Mercedes GLE (13,1 l/100 km) i Mercedes-AMG GT (12,9 l/100 km). Jak wspomnieliśmy - to często modele, które są prowadzone w określony sposób, dlatego ich realne zużycie paliwa jest dwucyfrowe.








