Mandat za psa w aucie? Policjant się nie zawaha
Przewożenie psa w aucie to nie tylko kwestia jego bezpieczeństwa, ale też bezpieczeństwa reszty podróżujących. Gdy pies nie jest odpowiednio zabezpieczony, już mocniejsze hamowanie może spowodować, że dojdzie do urazu zwierzęcia, a może i ludzi.

Polskie przepisy nie regulują wprost kwestii przewożenia czworonogów, ale to nie znaczy, że można robić to dowolnie. Policjant zatrzymujący auto z luźno biegającym psem ma kilka narzędzi, by ukarać kierowcę. Stawki sięgają nawet 500 zł, a w skrajnych przypadkach grozi też odpowiedzialność karna z ustawy o ochronie zwierząt.
Mandat za psa w aucie - na jakiej podstawie?
W polskim prawie próżno szukać konkretnego paragrafu mówiącego o tym, jakich narzędzi użyć przy przewozie psa. Kluczowy jest artykuł 1 ustęp 2 ustawy o ochronie zwierząt, który stanowi, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. W praktyce oznacza to, że psa w aucie traktuje się jak ładunek..
A ten, to już ustawa Prawo o ruchu drogowym, nie może utrudniać kierowania pojazdem, ograniczać widoczności kierowcy ani przemieszczać się w sposób stwarzający zagrożenie. Jeśli pies nie jest zabezpieczony i podczas hamowania spadnie z kanapy, zablokuje pedały albo wskoczy kierowcy na kolana, funkcjonariusz może wystawić mandat do 500 zł. To samo dotyczy sytuacji, gdy zwierzak ogranicza pole widzenia, na przykład siedząc na tylnej półce.
Dodatkowym zagrożeniem dla właściciela jest artykuł 35 ustęp 1 ustawy o ochronie zwierząt. Osoba celowo narażająca zwierzę na niebezpieczeństwo lub przewożąca je w warunkach powodujących cierpienie i stres może zostać ukarana znacznie dotkliwiej. W skrajnych przypadkach grozi nawet pozbawienie wolności do dwóch lat.
Jak przewozić małego psa w samochodzie?
Tu wybór akcesoriów jest szczególnie szeroki. Małe rasy nie wymagają tak rozbudowanych rozwiązań jak duże psy, więc opcji jest sporo.
Najpopularniejszym wyborem są transportery - twarde lub miękkie, w zależności od preferencji. Powinny być odpowiednio wentylowane i na tyle duże, by pies mógł się w nich swobodnie poruszać, ale jednocześnie na tyle ciasne, by nie przesuwał się podczas gwałtownego hamowania. Transporter najlepiej umieścić na podłodze za przednim fotelem lub przypiąć pasem do tylnej kanapy.
Drugą popularną opcją są pasy bezpieczeństwa dla psów. Przypina się je do szelek zwierzaka i zaczepia o klamrę fotelowego pasa bezpieczeństwa. Pies pozostaje wówczas stabilnie zamocowany, ale ma trochę swobody ruchu. Absolutnie nie wolno przypinać psa za obrożę - przy gwałtownym hamowaniu może to skończyć się poważnym uszkodzeniem szyi. Ciekawą alternatywą są też foteliki dla psów działające podobnie jak siedziska dla dzieci.
Jak przewozić dużego psa w samochodzie?
W przypadku większych ras najlepszym miejscem jest bagażnik. Zwierzę nie zasłania kierowcy widoku, nie przeszkadza pasażerom i nie stanowi zagrożenia podczas hamowania.
Bagażnik trzeba odpowiednio przygotować. Najlepiej wyłożyć go matą antypoślizgową i odgrodzić od kabiny pasażerskiej specjalną kratą. To rozwiązanie, które warto zamontować raz na stałe - kosztuje od kilkuset złotych, ale realnie wpływa na bezpieczeństwo wszystkich podróżujących.
Naturalnie najlepiej do przewożenia dużych psów nadają się auta typu kombi, SUV-y i vany. W klasycznym hatchbacku z niskim bagażnikiem komfort zwierzęcia będzie ograniczony, a w sedanie z fizycznie oddzieloną przestrzenią bagażową przewożenie psa praktycznie nie wchodzi w grę. Dla szczególnie aktywnych czworonogów dobrym rozwiązaniem jest też metalowa klatka transportowa montowana w bagażniku.








