Spis treści:
- Jak schłodzić nagrzane auto przed jazdą?
- Jak ustawić nawiew bez klimatyzacji?
- Jak nie dopuścić do przegrzania kabiny?
- Jak ochłodzić siebie, a nie tylko auto?
- Czego lepiej nie robić w upał?
Nawet bez sprawnej klimatyzacji da się jednak wyraźnie obniżyć temperaturę w kabinie. Sekret tkwi w odpowiednim wietrzeniu, unikaniu gromadzenia ciepła i kilku innych prostych technikach.
Jak schłodzić nagrzane auto przed jazdą?
Najgorsze, co można zrobić po zaparkowaniu w słońcu, to od razu wsiąść, zamknąć drzwi i ruszyć. Najpierw trzeba pozbyć się z auta nagrzanego powietrza. Wystarczy otworzyć wszystkie drzwi - albo przynajmniej przednie drzwi i bagażnik - na minutę lub dwie. Gdy czasu jest mało, można otworzyć okno po jednej stronie i kilkukrotnie "przepompować" powietrze drzwiami po przeciwnej stronie, co szybko wypycha gorące powietrze na zewnątrz.
Pierwsze minuty jazdy najlepiej pokonać z otwartymi oknami. Ruch auta wytwarza przepływ powietrza, który błyskawicznie odprowadza ciepło z kabiny. Szczególnie skuteczne jest stworzenie przeciągu - na przykład przez uchylenie lewego przedniego i prawego tylnego okna - zamiast otwierania wszystkich naraz. Gdy wnętrze trochę się schłodzi, okna można częściowo domknąć, by ograniczyć hałas.
Jak ustawić nawiew bez klimatyzacji?
Nawet bez sprężarki klimatyzacji pomóc może sam wentylator kabiny, pod warunkiem że nie krąży po niej gorące powietrze. Należy włączyć dopływ powietrza z zewnątrz, otworzyć nawiewy i ustawić dmuchawę na średnie lub wysokie obroty. Tryb recyrkulacji bez klimatyzacji jest w upały najczęściej nieskuteczny, bo zawraca już nagrzane powietrze z wnętrza - sprawdza się tylko na krótko, na przykład w czasie jazdy w kurzu lub za dymiącą spalinami ciężarówką, ale nie jako główny sposób chłodzenia.
Jak nie dopuścić do przegrzania kabiny?
Jeśli jest wybór, warto parkować w cieniu, nawet kosztem dłuższego spaceru do celu - po kilku godzinach różnica między autem stojącym w słońcu a tym w cieniu bywa bardzo wyraźna. Trzeba przy tym pamiętać o ruchu słońca, bo miejsce zacienione rano godzinę później może być już w pełnym słońcu.
Tania i skuteczna jest też osłona na przednią szybę. Nie schłodzi wnętrza, ale znacząco obniży temperaturę deski rozdzielczej, kierownicy i foteli - co ma szczególne znaczenie w autach z czarnym wnętrzem, które wyjątkowo szybko gromadzi ciepło. Gdy osłony nie ma pod ręką, kierownicę, dźwignię zmiany biegów, fotel czy fotelik dziecięcy można przykryć jasnym ręcznikiem lub ściereczką.
W autach, w których podróżujemy z dziećmi warto dodatkowo sięgnąć po osłony przeciwsłoneczne na tylne szyby, które ograniczają ilość bezpośredniego promieniowania wpadającego do kabiny. Pomaga też dobrej jakości folia pochłaniająca ciepło, przy czym trzeba pamiętać o przepisach dotyczących przepuszczalności światła - na przedniej szybie i przednich szybach bocznych folii montować nie wolno.
Jak ochłodzić siebie, a nie tylko auto?
Bez klimatyzacji równie ważne jest schłodzenie samego kierowcy. Warto wozić butelkę zimnej wody i pić ją małymi łykami, zwłaszcza w korkach. Chusteczki nawilżane albo ręcznik zmoczony w wodzie pozwalają szybko ochłodzić dłonie, kark i twarz - to nie zastąpi klimatyzacji, ale w miejskim ruchu daje sporą ulgę.
Jeśli klimatyzacja nie działa, najprostszym sposobem na uniknięcie przegrzania jest unikanie jazdy w najgorętszej porze dnia. Dłuższe trasy, zwłaszcza z dziećmi, osobami starszymi czy zwierzętami, lepiej zaplanować na rano lub wieczór, gdy słońce jest mniej intensywne, a temperatura niższa.
Czego lepiej nie robić w upał?
Nie wolno polewać rozgrzanej przedniej szyby zimną wodą - gwałtowna różnica temperatur może ją uszkodzić, zwłaszcza jeśli jest już gdzieś uszkodzona. Nie należy też w pełni polegać na małych wentylatorach podpinanych pod USB - poprawiają cyrkulację, ale nie schłodzą wnętrza, a przy bardzo gorącym powietrzu po prostu rozdmuchają je po kabinie.











