Spis treści:
- Gdzie jest akumulator w nowoczesnym samochodzie?
- W jakiej kolejności podłączać kable rozruchowe?
- Czy silnik dawcy przy odpalaniu na kable powinien być włączony?
- Czy można odpalić hybrydę na kable?
Współczesne pojazdy są wyposażone w rozbudowane systemy elektroniczne nie tylko na desce rozdzielczej, ale też pod maską. Te układy mogą ulec uszkodzeniu podczas nieumiejętnie przeprowadzonego rozruchu wspomagającego. Producenci coraz częściej przenoszą akumulatory w nietypowe miejsca i wymagają stosowania specjalnych punktów przyłączeniowych zamiast bezpośredniego podłączania do baterii. Hybrydy i samochody elektryczne, otwiera się w nowym oknie to osobna kategoria, z własnymi zasadami - niektórzy producenci wprost zabraniają używania ich do wspomagania rozruchu innych pojazdów.
Gdzie jest akumulator w nowoczesnym samochodzie?
Wielu producentów przeniosło baterię z komory silnika do bagażnika lub pod siedzenie pasażera. Powodów jest kilka. Bagażnik, choć latem też się nagrzewa, pozostaje chłodniejszy niż komora silnika podczas pracy jednostki napędowej. Przeniesienie akumulatora do tyłu pomaga też w lepszym rozłożeniu masy pojazdu - pod maską i tak koncentruje się sporo ciężkich elementów, więc bateria z tyłu poprawia wyważenie.
W takich samochodach pod maską znajdują się specjalne punkty przyłączeniowe - tzw. zdalne terminale. To właśnie do nich należy podłączać kable rozruchowe, nawet jeśli akumulator jest dostępny w innym miejscu. Takie rozwiązanie chroni elektronikę pojazdu przed uszkodzeniem. Niektórzy producenci montują przy ujemnym biegunie akumulatora czujnik stanu baterii - bezpośrednie podłączenie kabli może zakłócić jego działanie.
W jakiej kolejności podłączać kable rozruchowe?
Procedura wygląda następująco: najpierw należy podłączyć czerwony kabel do bieguna dodatniego rozładowanego akumulatora. Następnie drugi koniec czerwonego kabla podłączamy do bieguna dodatniego w samochodzie-dawcy. W trzecim kroku podłączamy czarny kabel do bieguna ujemnego akumulatora dawcy. Ostatni, czwarty koniec czarnego kabla należy przyłączyć do niemalowanej metalowej powierzchni w samochodzie z rozładowaną baterią, z dala od samego akumulatora. To uziemienie jest ważne - podłączenie bezpośrednio do bieguna ujemnego rozładowanej baterii może wywołać iskrzenie w pobliżu potencjalnie ulatniających się gazów.
Czy silnik dawcy przy odpalaniu na kable powinien być włączony?
Wokół tej kwestii narosło sporo nieporozumień. Tradycyjna metoda zakładała podłączenie kabli przy wyłączonych silnikach obu pojazdów, następnie uruchomienie samochodu-dawcy i odczekanie kilku minut, aż rozładowana bateria nieco się podładuje. Czasem zwiększało się obroty silnika dawcy, by przyspieszyć proces.
Większość współczesnych poradników wciąż zaleca tę samą kolejność działań. Niektóre uwzględniają nawet krok z podwyższeniem obrotów silnika dawcy. Jednak nie wszystkie samochody są takie same, dlatego przed przystąpieniem do rozruchu wspomagającego należy sprawdzić instrukcję obsługi konkretnego pojazdu.
Czy można odpalić hybrydę na kable?
Hybrydy wymagają szczególnej ostrożności, ponieważ mają dwa akumulatory: wysokonapięciowy litowo-jonowy, który wspomaga napęd, oraz zwykły 12-woltowy, zasilający tradycyjne układy jak radio czy zapłon. Ten mniejszy akumulator służy też do uruchomienia systemu wysokonapięciowego.
Jeśli hybryda ma być dawcą lub biorcą energii podczas rozruchu wspomagającego, kable należy podłączać wyłącznie do akumulatora 12-woltowego, nigdy do wysokonapięciowego. Problem w tym, że mała bateria może znajdować się w bagażniku lub pod siedzeniem. Od wszystkich elementów wysokonapięciowych należy trzymać się z daleka.
Zanim jednak w ogóle przystąpimy do rozruchu, koniecznie trzeba sprawdzić instrukcję producenta. Kia na przykład wprost zabrania używania swoich hybryd do wspomagania rozruchu innych pojazdów, ostrzegając że może to uszkodzić akumulator 12-woltowy hybrydy.












