Jak jeździć autem z automatem? Błąd, który niszczy skrzynię biegów
Rzut oka na statystyki sprzedaży oraz w cenniki wystarczy, żeby zauważyć jedną rzecz - dziś już większość samochodów sprzedawanych jest wyłącznie ze skrzynią automatyczną. Dla przykładu - jeszcze na początku tego stulecia ponad 80 proc. nowych samochodów sprzedawanych w Niemczech miało manualną skrzynię biegów.

Spis treści:
- Co oznaczają litery P, R, N i D na drążku automatycznej skrzyni biegów?
- Jak prawidłowo ruszyć autem z automatyczną skrzynią biegów?
- Ten błąd przy automacie niszczy skrzynię biegów
- Jak korzystać z automatu przy zjeździe z górki?
- Ile wytrzyma automatyczna skrzynia biegów i kiedy wymiana oleju?
Dziś proporcje odwróciły się niemal dokładnie - ponad dwie trzecie nowych aut wyjeżdża z salonów z automatem. Coraz więcej modeli w ogóle nie jest dostępnych z manualem - dotyczy to wszystkich elektryków, hybryd plug-in, a także takich modeli jak BMW serii 3 czy 5. Problem w tym, że wielu kierowców przesiada się z manuala na automat bez żadnego przygotowania.
Co oznaczają litery P, R, N i D na drążku automatycznej skrzyni biegów?
Najpierw podstawy - dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z automatyczną skrzynią biegów,, wcale nie takie oczywiste. Litery na automatycznej skrzyni biegów oznaczają: P - parkowanie (blokada mechanizmu napędowego, stosowana zawsze przy parkowaniu i wyłączaniu silnika), R - bieg wsteczny, N - luz (odpowiednik neutralnego w manualu), D - jazda do przodu, S - tryb sportowy z wyższymi obrotami i szybszymi zmianami biegów. W niektórych autach pojawia się też B (brake - zwiększone obroty silnika, przydatne przy zjeździe z górki) lub L (low - niski bieg, do jazdy w trudnym terenie). W autach elektrycznych i hybrydach litera B oznacza zazwyczaj wzmocnioną rekuperację.
Jak prawidłowo ruszyć autem z automatyczną skrzynią biegów?
Procedura jest prosta, ale wymaga przestrzegania jednej zasady: silnik uruchamiamy wyłącznie z drążkiem w pozycji P lub N i wciśniętym pedałem hamulca. Dopiero po uruchomieniu silnika przestawiamy drążek na D i zwalniamy hamulec.
Ten błąd przy automacie niszczy skrzynię biegów
Najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd to pełzanie, zwłaszcza w skrzyniach dwusprzęgłowych. Kiedy na czerwonym świetle kierowca trzyma lekko puszczony hamulec i pozwala autu powoli pełznąć do przodu - zamiast stać - pracuje na ślizgającym się sprzęgle. Długotrwałe pełzanie oznacza szybkie zużycie tarcz sprzęgłowych, a regeneracja lub wymiana DSG to koszt rzędu kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Zasada powinna być prosta: kiedy stoimy, trzymamy hamulec pewnie wciśnięty i czekamy do momentu, kiedy faktycznie będziemy mogli ruszyć bez konieczności przyhamowywania samochodu.
Drugi poważny błąd to przestawianie drążka między D a R przy aucie wciąż w ruchu. W starszych autach takie działanie bezpośrednio obciąża mechanizm skrzyni i może doprowadzić do jej uszkodzenia. W nowszych modelach elektronika często temu zapobiega, ale nie warto polegać na tym zabezpieczeniu - zawsze zatrzymujemy się całkowicie przed zmianą kierunku jazdy.
Jak korzystać z automatu przy zjeździe z górki?
Nowoczesne skrzynie automatyczne zazwyczaj same dobierają odpowiedni bieg przy zjeździe, maksymalnie wykorzystując hamowanie silnikiem. W starszych autach tak nie jest - przy długich zjazd kierowca powinien ręcznie wybrać niższy bieg lub przestawić drążek na pozycję S albo B, by nie obciążać hamulców nadmiernie. Zasada jest analogiczna do jazdy manualem w górach: hamowanie silnikiem zamiast ciągłego hamowania hamulec nożnym.
Ile wytrzyma automatyczna skrzynia biegów i kiedy wymiana oleju?
Producenci często nie podają obowiązkowych interwałów serwisu skrzyni automatycznej, co wielu kierowców interpretuje jako brak konieczności jakiejkolwiek obsługi. To błąd. W klasycznym automacie z konwerterem momentu wymiana oleju co około 100 tys. km, wraz z przepłukaniem układu, wyraźnie wydłuża żywotność skrzyni i poprawia jej komfort pracy. W skrzyniach DSG Volkswagena zalecany interwał to 60 tys. km - sam olej jest tu jednak mniej skomplikowaną wymianą niż w klasycznym automacie.
Automatu nie da się też odpalić na pych - w przeciwieństwie do skrzyni mechanicznej nie ma tu możliwości wrzucenia biegu i puścić sprzęgła przy toczącym się aucie. Przy rozładowanej baterii pozostaje holowanie lub pomoc drogowa, a przy holowaniu - zawsze instrukcja obsługi jako pierwszy krok, bo część aut z automatem (szczególnie elektryków) może ulec uszkodzeniu przy holowaniu na linkę.










