10 min pracy i od razu poczujesz różnicę w kabinie. Ten element wymienisz sam
Klimatyzacja działa, nawiewy dmuchają, a mimo to w kabinie unosi się dziwny, stęchły zapach, który nasila się szczególnie po włączeniu nawiewu? Do tego szyby parują szybciej i częściej niż kiedy? Bardzo możliwe, że winowajcą jest element, o którym większość kierowców zapomina między przeglądami - filtr kabinowy, który po przepracowaniu swojego resursu zamienia się z ochroniarza w sabotażystę.

Dlaczego brudny filtr kabinowy szkodzi bardziej niż jego brak
Światowa Organizacja Zdrowia od lat powtarza, że zanieczyszczenie powietrza stanowi największe zagrożenie dla ludzkiego zdrowia, a kabina samochodu, wbrew pozorom, wcale nie jest bezpieczną "bańką" odcinającą nas od smogu i spalin - stężenie szkodliwych substancji potrafi być w niej wręcz wyższe niż na zewnątrz, szczególnie gdy stoimy w korku. Paradoks polega na tym, że zapchany filtr przepuszcza więcej szkodliwych cząsteczek, bo zalegające w nim zanieczyszczenia blokują przepływ powietrza i zmuszają system wentylacji do zasysania niefiltrowanego powietrza bocznymi kanałami oraz przez nieszczelności.
Do tego dochodzi wilgoć, która w brudnym filtrze tworzy idealne warunki dla rozwoju pleśni i bakterii, skutecznie pogarszając wentylację.
Jakie rodzaje filtrów kabinowych są dostępne na rynku?
Producenci oferują obecnie trzy główne typy filtrów, które różnią się nie tylko ceną, ale przede wszystkim skutecznością wyłapywania różnych rodzajów zanieczyszczeń. Podstawowe filtry z mikrowłókna radzą sobie z grubszymi cząstkami, takimi jak pyłki roślin, zarodniki pleśni, cząsteczki sadzy z silników Diesla czy pył powstający ze ścierania okładzin hamulcowych i opon, jednak przepuszczają mniejsze cząstki oraz gazy. Filtry z warstwą węgla aktywnego potrafią dodatkowo absorbować nieprzyjemne zapachy oraz szkodliwe gazy, w tym tlenki azotu i ozon, co czyni je znacznie lepszym wyborem dla osób regularnie jeżdżących po mieście.
Trzecia kategoria to filtry z dodatkową powłoką antybakteryjną i antyalergiczną, które nie tylko wyłapują, ale również neutralizują alergeny oraz zabijają mikroorganizmy osadzone na powierzchni wkładu, co ma szczególne znaczenie dla alergików i astmatyków.
Jak często wymieniać filtr kabinowy w samochodzie?
Większość producentów zaleca wymianę filtra kabinowego raz w roku lub co piętnaście tysięcy kilometrów, choć niektórzy rozciągają ten interwał nawet do dwóch lat. Żywotność filtra zależy jednak w ogromnym stopniu od warunków eksploatacji - kto jeździ po zakurzonych drogach czy stoi w korkach, powinien rozważyć znacznie częstszą wymianę, nawet co pół roku. Cząsteczki o wielkości poniżej 2,5 mikrona, czyli tak zwane pyły zawieszone PM2.5, są szczególnie niebezpieczne, ponieważ bez trudu przenikają do płuc, a stamtąd do krwiobiegu, powodując stany zapalne i zwiększając ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
Wymiana filtra kabinowego krok po kroku
Dobra wiadomość jest taka, że wymiana filtra kabinowego to jedna z najprostszych czynności serwisowych, którą bez żadnego doświadczenia mechanicznego może wykonać dosłownie każdy, a cała operacja zajmuje od pięciu do piętnastu minut w zależności od modelu samochodu.
W większości aut filtr znajduje się w jednym z dwóch miejsc - albo w komorze silnika, tuż pod szybą przednią po stronie pasażera, albo za schowkiem w desce rozdzielczej, do którego dostęp uzyskujemy po odchyleniu lub wyjęciu samego schowka. Wystarczy zlokalizować obudowę filtra, zdjąć jej pokrywę, która zwykle trzyma się na kilku plastikowych zatrzaskach, wyciągnąć stary wkład i włożyć nowy, pamiętając o zachowaniu właściwego kierunku przepływu powietrza, który zawsze jest oznaczony strzałką na ramce filtra. Przed montażem nowego elementu warto też odkurzyć wnętrze obudowy, usuwając nagromadzony tam pył, liście i inne zanieczyszczenia.
Ile kosztuje filtr kabinowy i czy warto dopłacać do lepszego?
Podstawowy filtr mikrowłókninowy od renomowanego producenta to wydatek rzędu czterdziestu-pięćdziesięciu złotych, filtr z węglem aktywnym kosztuje zazwyczaj zaledwie kilkanaście złotych więcej, natomiast za topową wersję z powłoką antyalergiczną zapłacimy około osiemdziesięciu-stu złotych. Autoryzowany serwis potrafi za samą robociznę policzyć nawet 100-200 zł. Samodzielna wymiana pozwala więc nie tylko zaoszczędzić, ale też wybrać filtr, który najlepiej odpowiada naszym potrzebom i warunkom eksploatacji.








