Zerwana umowa na budowę S19. W tle konflikt z wykonawcą i 550 mln zł
GDDKiA poinformowała o odstąpieniu od umowy na projekt i budowę odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz-Krosno na Podkarpaciu. Powodem mają być narastające opóźnienia oraz niewywiązywanie się wykonawcy z zapisów kontraktu. Mostostal nie zgadza się z tą decyzją i twierdzi, że umowa została rozwiązana już wcześniej - z winy inwestora.

W skrócie
- GDDKiA odstąpiła od umowy na projekt i budowę odcinka drogi S19 Domaradz-Krosno ze względu na narastające opóźnienia i niewywiązywanie się wykonawcy z kontraktu.
- Mostostal Warszawa nie uznaje tej decyzji, twierdząc, że to umowa została rozwiązana wcześniej z winy inwestora za sprawą nieprzewidzianych warunków gruntowych i konieczności przeprojektowania obiektów.
- GDDKiA planuje inwentaryzację budowy, wykonanie robót zabezpieczających oraz ogłoszenie nowego przetargu, a równocześnie strony prowadzą wzajemne roszczenia finansowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Konflikt dotyczy jednego z odcinków trasy Via Carpatia, czyli strategicznego korytarza transportowego łączącego północ i południe Europy. Inwestycja od początku była trudna, ale teraz spór wszedł na zupełnie nowy poziom.
S19 Domaradz-Krosno. GDDKiA odstępuje od umowy z Mostostalem
Rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus przekazała, że decyzja o rozwiązaniu kontraktu została podjęta z powodu niewywiązywania się wykonawcy z obowiązków zapisanych w umowie. Jak podkreśliła, Mostostal miał nie zastosować się do wezwania nakazującego natychmiastowe prowadzenie robót zgodnie z harmonogramem.
Według GDDKiA problemem były również stale rosnące opóźnienia. Dane przedstawione przez inwestora pokazują dużą skalę zaległości. Decyzję ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, wykonawca uzyskał dopiero 22 lipca 2025 roku. To aż 471 dni po terminie.
Jeszcze gorzej wygląda obecny stan prac. Jak podaje GDDKiA, zaawansowanie inwestycji wynosi obecnie 13 proc., mimo że wykorzystano już 96 proc. czasu przewidzianego w kontrakcie. Dodatkowo osiągnięcie jednego z kluczowych kamieni milowych opóźniło się o 18 miesięcy. Joanna Rarus zaznaczyła, że opóźnienia mają "charakter ciągły", a sytuacja uniemożliwia dalszą realizację inwestycji na obecnych zasadach.
Według Mostostalu umowa została rozwiązana wcześniej z winy GDDKiA
Mostostal Warszawa nie uznaje jednak decyzji inwestora. Spółka poinformowała, że otrzymała oświadczenie GDDKiA o odstąpieniu od kontraktu, ale uważa je za bezskuteczne.
Według wykonawcy umowa wygasła już 2 kwietnia 2026 roku. To właśnie wtedy Mostostal złożył własne oświadczenie o odstąpieniu od kontraktu z winy inwestora. Firma twierdzi, że dalsza realizacja inwestycji była niemożliwa z powodu problemów, które pojawiły się już w trakcie prac projektowych. Wśród głównych przyczyn Mostostal wskazał nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania części obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Spółka wyliczała, że zmiany wymusiły wydłużenie obiektów o ponad 700 metrów. Dodatkowe prace miały kosztować około 550 mln zł, czyli niemal połowę wartości całego kontraktu wartego ponad miliard złotych. Rzecznik Mostostalu Warszawa Paweł Kwiecień podkreślał wcześniej, że decyzja o odstąpieniu od umowy jest ostateczna i została podjęta z winy inwestora.
Spór o projekt i decyzję środowiskową na budowę drogi S19
Jednym z najważniejszych punktów konfliktu okazały się zmiany w projekcie drogi. GDDKiA twierdzi, że Mostostal próbował skrócić część obiektów inżynieryjnych o ponad 500 metrów, aby ograniczyć koszty realizacji inwestycji. Jak przekazała Joanna Rarus, inwestor wielokrotnie zwracał uwagę na te kwestie już na etapie projektowania oraz podczas kolejnych rad budowy. Uwagi miały dotyczyć zgodności proponowanych rozwiązań z decyzją środowiskową.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie uznał później, że zaproponowane rozwiązania nie spełniają wymogów decyzji środowiskowej. W efekcie wykonawca został zobowiązany do wydłużenia części obiektów ekologicznych. GDDKiA podkreśla, że Mostostal był świadomy ryzyka związanego z przyjętymi rozwiązaniami projektowymi. Dlatego inwestor nie zgadza się z argumentem, że były to okoliczności nieprzewidziane i niezależne od wykonawcy.
Również kwestia warunków gruntowych została zakwestionowana przez GDDKiA. Według inwestora przedstawione przez spółkę badania nie potwierdziły jednoznacznie występowania problemów, na które powoływał się Mostostal.
Co dalej z budową drogi S19 na Podkarpaciu?
GDDKiA zapowiada, że jeszcze w tym roku chce ogłosić nowy przetarg na dokończenie inwestycji. Wcześniej konieczne będzie jednak przeprowadzenie inwentaryzacji placu budowy oraz wykonanie robót zabezpieczających. Równolegle mają być prowadzone wzajemne roszczenia finansowe pomiędzy inwestorem a wykonawcą. To oznacza, że spór prawdopodobnie szybko się nie zakończy.
Umowę na realizację odcinka S19 Domaradz-Krosno podpisano 7 listopada 2022 roku. Pierwotnie trasa miała być gotowa 7 czerwca 2026 roku. Droga S19 jest częścią międzynarodowego szlaku Via Carpatia. Docelowo w Polsce trasa ma liczyć około 700 kilometrów i przebiegać przez województwa warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. Na południowym wschodzie kraju S19 ma być jednym z najważniejszych połączeń drogowych.










