Sensacyjne znaleziska na budowie drogi do polskiej elektrowni atomowej
Budowa drogi do elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino przyniosła niespodziewane odkrycia. Podczas badań archeologicznych w miejscu, gdzie powstanie nowa trasa, natrafiono na ślady osadnictwa sprzed ponad dwóch tysięcy lat, w tym tajemnicze kurhany związane z kulturą pomorską z wczesnej epoki żelaza.

W skrócie
- Podczas budowy drogi do elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino odkryto ślady osadnictwa i kurhany związane z kulturą pomorską z wczesnej epoki żelaza.
- Badania archeologiczne objęły osiem stanowisk o łącznej powierzchni 832 arów, a ich zakończenie planowane jest na trzeci kwartał tego roku.
- Nowa droga, podzielona na dwa główne odcinki o sumarycznej długości około 26 kilometrów, zapewni połączenie elektrowni jądrowej z istniejącą siecią dróg krajowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Budowa drogi do elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino przyniosła niespodziewane odkrycia archeologiczne. Podczas badań archeologicznych w miejscu, gdzie powstanie nowa trasa, natrafiono na ślady osadnictwa sprzed ponad dwóch tysięcy lat, w tym tajemnicze kurhany związane z kulturą pomorską z wczesnej epoki żelaza.
Nowa droga krajowa połączy przyszłą elektrownię jądrową z drogą ekspresową S6. Zanim jednak na plac budowy wjadą ciężkie maszyny, archeolodzy dokładnie sprawdzają teren inwestycji. To właśnie podczas tych prac odkryto obiekty, które mogą rzucić nowe światło na historię regionu.
Archeolodzy odkryli kurhany z epoki żelaza
Najciekawsze znaleziska pochodzą z okolic miejscowości Jackowo. Już podczas badań powierzchniowych prowadzonych w 2024 roku odnaleziono liczne fragmenty naczyń ceramicznych pochodzących z różnych okresów historycznych. Na podstawie tych odkryć wytypowano osiem stanowisk archeologicznych, które następnie objęto szczegółowymi badaniami.

Szczególną uwagę badaczy przyciągnęło stanowisko oznaczone jako Jackowo 5. Odkryto tam liczne obiekty związane z dawnym osadnictwem, między innymi piecowiska, paleniska oraz konstrukcje określane przez archeologów mianem "stein küchen", czyli kamiennych pieców lub kuchni.
Największą sensacją okazały się jednak dwa kurhany. Są to grobowce w formie sztucznie usypanych kamiennych kopców. Co ciekawe, wewnątrz nie znaleziono pochówków. Zdaniem archeologów mogły one pełnić funkcję symboliczną lub kultową. W kurhanach odkryto natomiast fragmenty ceramiki, które pozwoliły powiązać obiekty z kulturą pomorską funkcjonującą we wczesnej epoce żelaza. Mowa o okresie od VI do II wieku przed naszą erą.

Budowa drogi do elektrowni jądrowej pod nadzorem archeologów
Przy realizacji dużych inwestycji drogowych archeolodzy są obecni praktycznie na każdym etapie prac ziemnych. Dotyczy to szczególnie usuwania wierzchniej warstwy gruntu, podczas którego najłatwiej natrafić na ślady dawnych osad, cmentarzysk czy przedmiotów codziennego użytku.
Jeżeli podczas robót zostaną zauważone przedmioty mogące mieć wartość zabytkową, prace są wstrzymywane, a odkrycie zgłaszane do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Najczęściej są to fragmenty naczyń glinianych, przedmioty metalowe lub pozostałości dawnych obiektów archeologicznych. Znacznie rzadziej odnajdywane są relikty budynków czy większych konstrukcji.
Badania wykopaliskowe prowadzi Fundacja Dziedzictwa Archeologicznego. Prace obejmują osiem stanowisk o łącznej powierzchni 832 arów. Ich zakończenie planowane jest na trzeci kwartał tego roku. Koszt badań przekracza 2,5 mln zł.
Droga do elektrowni jądrowej zgodnie z planem
Równolegle do prac archeologicznych postępują przygotowania do budowy samej trasy. W kwietniu GDDKiA uzyskała pozwolenie na budowę pierwszego fragmentu drogi, określanego jako "ostatnia mila". To około pięciokilometrowy odcinek, który połączy teren budowy elektrowni jądrowej z istniejącą siecią dróg publicznych.
Kolejne procedury administracyjne również są już w toku. W marcu złożono wniosek o wydanie decyzji ZRID dla ponad sześciokilometrowego odcinka między Lubiatowem a drogą wojewódzką nr 213. Z kolei w maju do wojewody trafił wniosek dotyczący drugiego fragmentu, który ma połączyć drogę wojewódzką nr 213 z węzłem Łęczyce na trasie S6. GDDKiA zakłada, że decyzja dla tego odcinka zostanie wydana jeszcze w trzecim kwartale tego roku.
Nowa droga do elektrowni będzie miała 26 kilometrów
Cała trasa prowadząca do elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino będzie liczyła około 26 kilometrów długości. Inwestycję podzielono na dwa główne odcinki. Pierwszy, między Lubiatowem a drogą wojewódzką nr 213, będzie miał ponad 11 kilometrów. Drugi, prowadzący od DW213 do węzła Łęczyce na drodze ekspresowej S6, osiągnie długość około 15 kilometrów.
Za realizację pierwszego fragmentu odpowiada konsorcjum firm Polimex Infrastruktura, Polimex Mostostal i Mosty Łódź. Wartość kontraktu przekracza 177 mln zł. Drugi odcinek wybuduje konsorcjum Aldesa Construcciones Polska i Aldesa Construcciones za niemal 200 mln zł.
Nowa droga będzie miała przekrój 1x2 i klasę GP, czyli drogę główną ruchu przyspieszonego. Powstanie w całkowicie nowym śladzie i zapewni bezpośrednie połączenie przyszłej elektrowni jądrowej z siecią dróg krajowych.









