Obwodnica Krakowa na ukończeniu. GDDKiA podaje termin finału prac
Kraków nie jest miastem przyjaznym kierowcom. Po Krakowie jeździ się coraz gorzej, ulice są coraz węższe, miejsc parkingowych coraz mniej, a o opłaty za parkowanie - coraz wyższe. Jedyną inwestycją drogową realizowaną obecnie jest budowana przez GDDKiA Wschodnia Obwodnica Krakowa, w ciągu trasy S7. Kiedy ta ważna droga będzie gotowa?

Spis treści:
- Północna obwodnica Krakowa gotowa od 2024 roku
- Co ze Wschodnią Obwodnicą Krakowa?
- Słynna afera z węzłem Mistrzejowice. Absurdy wykryli internauci
- Jak dojechać do wybudowanej obwodnicy Krakowa?
Kierowcy, którzy po raz pierwszy wjeżdżają do Krakowa, łapią się za głowy. W mieście nie ma już praktycznie szerokich ulic, wszędzie są zwężenia, wysepki i słupki. Każdy remont drogi oznacza albo postawienie nowej sygnalizacji, która korkuje ulice, albo zwężenie do jednego pasa.
Jedyną inwestycją drogową zrealizowaną w ostatnich latach była Trasa Łagiewnicka, która powstała jeszcze za poprzedniego prezydenta - Jacka Majchrowskiego. Ma 3,5 km długości i wraz z trasą Zwierzyniecką i Pychowicką miała być tzw. trzecią obwodnicą Krakowa. Niestety, budowa tych dwóch ostatnich tras pozostaje w sferze bliżej nieokreślonych planów, więc użyteczność Trasy Łagiewnickiej pozostaje mocno ograniczona.
Północna obwodnica Krakowa gotowa od 2024 roku
Kraków wciąż nie ma również pełnej obwodnicy, chociaż to akurat się zmienia. Inwestycja jest realizowana z budżetu państwa, inwestorem jest GDDKiA. W jej ramach powstał fragment drogi S52, który pełni rolę północnej obwodnicy miasta i na budowanym wciąż węźle Mistrzejowice łączy się z prowadzącą do Warszawy również niedawno wybudowanym fragmentem drogi ekspresowej S7.
Ten fragment S52 umożliwia samochodom wjeżdżającym do Krakowa od strony północnej sprawny przejazd w kierunku Katowic czy lotniska Balice. Da się tamtędy również pojechać w kierunku Zakopanego, ale wtedy trzeba się liczyć z korkami na stanowiącej obwodnicę zachodnią Krakowa dwupasmowej autostradzie A4.
Co ze Wschodnią Obwodnicą Krakowa?
Wciąż w budowie pozostaje sam węzeł Mistrzejowice i tzw. śródmiejski odcinek Wschodniej Obwodnicy Krakowa do również budowanego węzła Grębałów. Na tym węźle obwodnica zostanie domknięta, połączy się z istniejącym fragmentem drogi ekspresowej S7, którym można dojechać do autostrady A4 na południu Krakowa, a stamtąd ruszyć w kierunku wschodnim - na Tarnów i Rzeszów lub zachodnim - by dojechać np. do Zakopianki.
Słynna afera z węzłem Mistrzejowice. Absurdy wykryli internauci
Wciąż budowany śródmiejski fragment jest krótki, ma tylko 5 km długości, ale powstaje na nim szereg obiektów inżynieryjnych. Historia budowy też nie obyła się bez wpadek.
Okazało się, że GDDKiA projektując węzeł Mistrzejowice łączący drogi S7 i S52, oparła się na nieaktualnych prognozach ruchu, przez co powstać miały niebezpieczne łącznice, wymuszające przecinanie wielu pasów ruchu na krótkich odcinkach.
W 2022 roku problem wychwycili internauci, którzy posłużyli się modelem z popularnej gry komputerowej Cities: Skylines i pokazali, że węzeł będzie niebezpieczny i ciągle zakorkowany.
GDDKiA przyznała rację, wobec czego konieczne było przeprojektowanie węzła, a także uzyskanie nowej decyzji o zezwoleniu na realizację budowy (ZRID). Ta ostatnia została wydana dopiero w lipcu 2024 roku, wówczas ruszyła budowa łącznic, wcześniej budowano tylko główne nitki dróg.
W efekcie inwestycja zanotowała opóźnienia. Obecnie zaawansowanie budowy wynosi 74 proc. GDDKiA, jako termin zakończenia prac podaje listopad 2026 roku. Czy w pół roku da się wykonać aż 26 proc. zaplanowanych robót? Wydaje się to wątpliwe.
Jak dojechać do wybudowanej obwodnicy Krakowa?
Oddanie do użytku całej obwodnicy umożliwi wyprowadzenie ruchu tranzytowego poza Kraków. Niestety, samo miasto nie zadbało o to, by wybudować drogi, umożliwiające sprawne dojechanie do obwodnicy mieszkańcom. Chodzi tutaj głównie o ulice Kocmyrzowską i Okulickiego, w obu przypadkach sytuacja jest kuriozalna.
Ulica Okulickiego łączy budowany węzeł Mistrzejowice z jednym z większym skrzyżowań w Krakowie - ulic Bora-Komorowskiego, Andersa i Stelli-Sawickiego. Planiści budujący Nową Hutę, przewidzieli, że ul. Okulickiego będzie miała ważną funkcję, dlatego chociaż obecnie jest jednopasmowa, to zostawiono rezerwę terenu na drugi pas. Nawet wiadukt biegnący nad Okulickiego wybudowano tak, by możliwe było łatwe poprowadzenie pod spodem drugiej nitki.
Niestety, Kraków nie ma pieniędzy na wybudowanie drugiej nitki tej ulicy. Efekt będzie taki, że kierowcy zjeżdżający z jednego z największych w Polsce węzłów, łączącego drogi ekspresowe S7 i S52 węzła Mistrzejowice, będą mieli do dyspozycji kilkaset metrów dwupasmowej drogi, a następnie wjadą w korek wywołany przez zwężenie do jednego pasa i znajdujące się zaraz za zwężeniem skrzyżowanie ze światłami.
Równie absurdalnie wygląda sytuacja z ulicą Kocmyrzowską, która obu stron dochodzi do węzła Grębałów (droga S7, węzły Grębałów i Mistrzejowice budowane są w granicach administracyjnych Krakowa). Dzięki budowie węzła ul. Kocmyrzowska będzie dwupasmowa, ale tylko w samej okolicy węzła. Po zjeździe w kierunku centrum miasta kierowcy natrafią na około 600-metrowy fragment drogi jednopasmowej, a następnie ulica znów się rozszerza do dwóch pasów. Czy to się zmieni? Być może, ale miną lata. Kraków zdołał na razie wybrać firmę, którą opracuje koncepcję przebudowy tego fragmentu.
Kuriozalnie wygląda sytuacja po drugiej stronie węzła i obwodnicy. Tam GDDKiA w ramach budowy węzła rozbudowuje ul. Kocmyrzowska do dwóch pasów na odcinku około 1 km. Następnie zaczyna się fragment jednopasmowy, który ciągnie się do granicy miasta. Ma on tylko 1,8 km, bo dalej za sprawą podkrakowskich gmin, droga została kilka lat temu rozbudowana do dwóch pasów.
Po ukończeniu całej obwodnicy Krakowa tranzyt będzie więc odbywał się bez przeszkód, ale by wyjechać lub zjechać z nowych węzłów trzeba będzie swoje odstać w korkach.











