Koniec z "falami Dunaju" na A1 po 14 latach. W puli 63 mln złotych
Coraz bliżej wyczekiwanego remontu autostrady A1 na 16-kilometowym odcinku zwanym przez kierowców "fale Dunaju" z uwagi na pofałdowanie nawierzchni. Po ok. 14 latach problemów oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach poinformował o otwarciu ofert firm chętnych na naprawę liczącego ponad 3 km fragmentu trasy w kierunku Piekar Śląskich.

Spis treści:
- Kto wyremontuje autostradę A1?
- Co się zmieni na autostradzie A1?
- Dlaczego A1 jest pofałdowana?
Kto wyremontuje autostradę A1?
Autostrada A1 na liczącym przeszło 3 km fragmencie (to pierwszy etap naprawy 16-kilometrowego odcinka) może zostać naprawiona przez jedną z ośmiu firm. Ciekawostką jest fakt, że każda ze złożonych ofert mieści się w budżecie drogowców wynoszącym 63 109 710,23 zł. Bardzo często w przetargach na realizację różnych inwestycji drogowych oferty wielu firm znacząco przekraczają kwoty zaplanowane przez drogowców na fragment danej drogi, a to właśnie cena jest zwykle jednym z kluczowych kryteriów przy wyborze wykonawcy.
W przypadku tego konkretnego przetargu najbardziej atrakcyjna cenowo oferta wynosi 36 371 821,74 zł. Najdroższa propozycja opiewa natomiast na kwotę 59 313 817,89 zł.
Co się zmieni na autostradzie A1?
Wykonawca wyłoniony w postępowaniu zajmie się fragmentem rozpoczynającym się ok. 150 m za wiaduktem na ulicy Kościuszki w Siemoni i kończącym na wysokości Miejsca Obsługi Podróżnych Dobieszowice Zachód. Zadanie prowadzone będzie w systemie Buduj. Firma, która podpisze umowę z drogowcami, będzie musiała nie tylko naprawić jezdnię, ale także przeprowadzić inne prace: przebudować i wyremontować kanalizację deszczową, wykonać remont ekranów akustycznych czy odnowić dwa wiadukty.
Dlaczego A1 jest pofałdowana?
Problemy z autostradą A1 na odcinku Pyrzowice - Piekary Śląskie zaczęły się wkrótce po oddaniu fragmentu w 2012 roku. Kosztująca 1,5 mld zł inwestycja, niedługo po udostępnieniu jej kierowcom, zaczęła "falować". Ekspertyza, wykonana m.in. przez naukowców Politechniki Śląskiej i kosztująca niemal 10 mln zł, wykazała, że przyczyną zjawiska podnoszenia niektórych fragmentów trasy było pęcznienie jednego z materiałów użytych w czasie budowy. Charakterystyczne nierówności szybko zostały przez kierowców okrzyknięte mianem "fale Dunaju". Ich obecność sprawiła, że drogowcy musieli wprowadzić na tym 16-kilometrowym odcinku A1 ograniczenie prędkości do 80 km/h.
W kolejnych etapach planowane są prace także na kolejnych fragmentach autostrady A1 między Pyrzowicami i Piekarami Śląskimi. Celem jest naprawa zdeformowanej nawierzchni i korpusu drogowego, przywrócenie pełnej nośności jezdni, a także zapewnienie eksploatacyjnej trwałości autostrady na następne przynajmniej 30 lat.










