Autostrada A4 w nowym śladzie. Wiadomo, co ze "starym" odcinkiem
Sprawa rozbudowy autostrady A4 w okolicach Wrocławia wreszcie ma swój finał. Po wielu latach ustalono, że część tej trasy, od Kostomłotów do Starego Śleszowa, zyska trzeci pas i nowy przebieg.

Spis treści:
- Co dalej z rozbudową A4?
- A4 czeka na rozbudowę od 2019 roku
- Co się stanie ze "starą" A4 pod Wrocławiem?
Co dalej z rozbudową A4?
Autostrada A4 na odcinku w pobliżu Wrocławia to jeden z najbardziej zatłoczonych fragmentów w naszym kraju. W związku z tym od lat podejmowano działania mające na celu modernizację liczącego 80 km fragmentu od węzła Legnica Południe do węzła Wrocław Wschód (Stary Śleszów). Niestety inwestycja nie mogła nabrać rozpędu, ponieważ nie dało się dojść do porozumienia między Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, władzami Wrocławia i mieszkańcami. Przedmiotem sporu był przede wszystkim problem przebiegu tej trasy w okolicach stolicy Dolnego Śląska. Rozważano dwie możliwości: rozbudowę istniejącej już drogi lub poprowadzenie jej w nowym śladzie.
W czasie specjalnej konferencji prasowej marszałek województwa dolnośląskiego. Paweł Gancarz, zapowiedział, że fragment A4 od Kostomłotów do Starego Śleszowa (węzeł Wrocław Wschód) z trzema pasami w obu kierunkach, zostanie poprowadzony w nowym śladzie. Z kolei od Kostomłotów do Krzyżowej dobudowany zostanie trzeci pas ruchu już w istniejącym ciągu drogi. Dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA, Waldemar Wojciechowski, zaznaczył z kolei, że na tym drugim odcinku zbudowany zostanie węzeł Wądroże Wielkie. "Chcemy, by ten węzeł był alternatywnym połączeniem z drogą nr 94" - powiedział Wojciechowski.
A4 czeka na rozbudowę od 2019 roku
Przypomnijmy, już w 2019 roku podpisano pierwsze umowy na przeprowadzenie analiz. Z uwagi na wspomniane rozbieżności zdań w kwestii przebiegu. Ostatecznie jednak, pod koniec listopada 2023 roku drogowcy wybrali opcję rozbudowy drogi w istniejącym śladzie. Decyzja spotkała się jednak ze sprzeciwem władz Wrocławia. Urząd miasta skierował do GDDKiA w tej sprawie oficjalną petycję, w której argumentowano, że realizacja zaproponowanego planu doprowadziłaby do paraliżu w południowej części stolicy Dolnego Śląska.
"To były dwa lata batalii o zmianę decyzji podjętej w listopadzie 2023 r. pomiędzy już rozstrzygniętymi wyborami a powołaniem nowego rządu. Wówczas zdecydowano, że A4 pomiędzy Legnicą a Wrocławiem w całości będzie rozbudowana w starym śladzie poprzez dobudowę nowych pasów ruchu" - powiedział Gancarz.
Marszałek województwa dolnośląskiego przypomniał również, że o zmianę takiej decyzji zabiegali samorządowcy, w tym prezydent Wrocławia oraz prezydenci innych miast i wójtowie gmin dolnośląskich. Gancarz wskazał, że rozbudowa A4 i wariant budowy odcinka omijającego Wrocław w nowym śladzie to nie tylko kluczowa decyzja dla stolicy Dolnego Śląska, ale także dla całego regionu.
"To rozwiązanie otwiera komunikacyjnie południe Dolnego Śląska, to jest też otwarcie dalszych terenów inwestycyjnych, ale też odkorkowanie z ruchu tranzytowego samego Wrocławia" - powiedział Gancarz. Marszałek wskazał, że dziś odcinkiem A4, który zostanie przebudowany, przemieszcza się 60 tys. pojazdów na dobę.
Co się stanie ze "starą" A4 pod Wrocławiem?
Z kolei zdaniem prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka, wskutek stworzenia nowego odcinka A4 na południe od miasta, na "starym" fragmencie będzie znacznie mniejszy ruch. Co więcej, w jego opinii, trasa ta będzie pełnić rolę południowej obwodnicy stolicy Dolnego Śląska. Dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA zapowiedział natomiast, że obecnie istniejąca A4 między Nową Wsią Kącką i Starym Śleszowem stanie się drogą wojewódzką. Zaznaczył jednak, że będzie taka jak teraz, a główną zmianą mają być zielone drogowskazy zamiast niebieskich.










