Reklama

Uwaga na staruszków za kierownicą!

Dlaczego? Np. jazda w deszczu, światła włączył - fakt, ale postojowe, bo uważa, że takie wystarczą, a szkoda akumulatora. Wycieraczki? Po co, skoro i tak zamazują i lepiej widać bez nich (pióra niewymieniane przez 7 lat). Informowanie innych kierowców o swoich zamiarach? Tak, aż zanadto - przy jeździe po łuku w lewo zdarza się lewy kierunkowskaz pomimo tego, że przed nami nie ma żadnego auta czy przeszkody, którą mógłby wyprzedzić/ominąć ani też żadnej innej drogi.

Reklama

Wymiana płynów eksploatacyjnych, np. płynu chłodniczego? Tak, jak niewiele brakowało do przegrzania silnika. Całe szczęście, że olej jest wymieniany przy corocznym przeglądzie.

Do tego wszystkiego dochodzą inne sprawy, które dotyczą wszystkich osób starszych, np. refleks, wady wzroku, słuch, skupienie się na jeździe i wiele innych. Niestety, polskie prawo takim osobom nic nie może zrobić, pomimo iż sprawiają ogromne zagrożenie na drodze.

Podkreślam, że ja osobiście posiadam prawo jazdy dopiero od czerwca ub. roku i nie uważam się za mistrza kierownicy.

W związku z całym tematem uważam, iż w Polsce powinno wprowadzić się chociaż obowiązkowe okresowe badania lekarskie (podobne do tych, które przechodzą młodzi kierowcy przy kursie) dla osób powyżej określonego wieku. Już to powinno wyeliminować wielu kierowców".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: jazdy | Uwaga!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama