Policja drwi z przepisów. Mamy dowody!

223 ofiary śmiertelne i 3 621 rannych. Taki jest ubiegłoroczny bilans wypadków, do jakich doszło w naszym kraju na przejściach dla pieszych.

Z ogólną liczbą 3 581 tego typu zdarzeń popularne "zebry" są drugim - po jezdni - miejscem, w których najczęściej dochodzi do drogowych tragedii. Na przejściach dla pieszych każdego roku ginie w Polsce więcej osób niż w wypadkach na przejazdach kolejowych, wiaduktach, wyjazdach z posesji czy poboczach razem wziętych!

Reklama

Dlatego właśnie przepisy kodeksu drogowego nie znają litości dla kierowców, którzy nie potrafią uszanować bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu. Taryfikator jest w takich przypadkach nieubłagany - za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych kierowca z miejsca otrzymuje maksymalny domiar kary - 10 pkt. karnych. Tyle tylko, że nie każdy kierowca...

Oto filmik, jaki przysłał do naszej redakcji jeden z czytelników. Do zdarzenia doszło w kwietniu na ulicy Zachodniej w Łodzi.

Nie musimy chyba tłumaczyć, że zachowanie kierowcy radiowozu trudno nazwać inaczej, jak tylko skrajną głupotą. W tym przypadku nie może być mowy o tym, by policjant nie zaważył wchodzących na przejście pieszych. Na nagraniu wyraźnie widać bowiem, że hamuje on widząc pieszego poruszającego się po jego pasie.

Mimo, że kierowca czarnego Mercedesa zatrzymuje auto umożliwiając pieszym przejście na drugą stronę ulicy, radiowóz, jak gdyby nigdy nic, mknie dalej z dużą prędkością. Strach pomyśleć, co by było, gdyby mniejszą rozwagą wykazali się oczekujący na skorzystanie z przejścia piesi...

PS. Zwróciliśmy się do łódzkiej policji z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy.

TUTAJ znajdziesz wiele zdjęć dokumentujących lekceważenie przepisów ruchu drogowego przez funkcjonariuszy policji i nie tylko policji...

ZJEDŹ NA CHWILĘ NA POBOCZE

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje