Reklama

Doradca czyli kamienna twarz, miły uśmiech

Serwisanci również nie mają lekkiego żywota. Jeśli pojazd trafia „na serwis” najczęściej dzieje się tak za sprawą usterki, a te jak wiadomo, potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi. Sposobem na szybkie rozładowanie napięcia jest zazwyczaj „męska” rozmowa z pracownikiem serwisu. Biorąc pod uwagę jakość obsługi w polskich sieciach dealerskich, w 8 przypadkach na 10 nie ma się co dziwić nerwom. Niektóre przypadki wydają się być jednak beznadziejne.

Reklama

Za przykład niech posłuży problem „awarii komputera pokładowego”, z jakim pewien klient zawitał do ASO. Objaw – nieznaczne przygasanie wyświetlacza przy dużym poborze prądu (włączona klimatyzacja, radioodbiornik, światła drogowe, ogrzewana szyba itd…), raczej nie wskazywał na usterkę, ale wytłumaczenie tego zjawiska przerosło pracowników. Rozzłoszczony klient zażądał rozmowy z szefem serwisu. Po 30-minutowym wykładzie kierownik stacji doszedł do wniosku, że prawa fizyki są nieubłagane i zaproponował napisanie skargi do panów Ohma i Kirchhoffa… „Oczywiście!” - usłyszał - „w takim razie chciałbym dostać jakiś kontakt do tych panów…”

To tylko jeden z licznych przypadków, z jakimi na co dzień zmagają się pracownicy stacji obsługi. O zdarzających się klientom nagminnie wypadkach wlewania płynu do spryskiwaczy w układ chłodzenia czy wspomagania, nie warto nawet wspominać. Równie częste są też wyjazdy serwisowych lawet po samochody, które odmówiły współpracy zaraz po opuszczeniu stacji benzynowej. Znaki ON i PB na dystrybutorach wyglądają przecież tak podobnie…

Teraz już wiecie, co was czeka, jeśli targani ciekawością lub przyparci do muru twardymi prawami ekonomii zdecydujecie się starać o pracę w salonie samochodowym. Trzeba będzie znosić ciągłe poniżenia, wariatów narażających nasze życie w czasie jazd testowych, marne zarobki i godziny pracy, których nie można zaliczyć do dogodnych.

Czy warto? Rzecz gustu.Niezbędne okażą się jednak: poczucie humoru, smykałka do motoryzacji i nerwy ze stali.

Sprawdź opinie czytelników o autoryzowanych serwisach konkretnych marek.

Paweł Rygas

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: doradcy | uśmiech | doradca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje