W skrócie
- Policjanci z województwa pomorskiego podczas akcji Jednoślad sprawdzali parametry techniczne e-hulajnóg i e-rowerów przy użyciu laserowych mierników prędkości oraz hamowni.
- Pojazdy elektryczne po modyfikacjach, które przekraczają dopuszczalne ustawowe limity prędkości lub mocy, wymagają posiadania prawa jazdy, ubezpieczenia OC oraz rejestracji.
- Oprócz kontroli technicznej funkcjonariusze sprawdzali stan trzeźwości kierujących, przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz rozdawali kaski ufundowane przez firmę PZU.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W piątek na terenie całego województwa pomorskiego policjanci prowadzili akcję pod hasłem "Jednoślad". W jej ramach kontrolowano głównie użytkowników elektrycznych rowerów i hulajnóg. W użyciu znalazł się najnowszy policyjny sprzęt, m.in. laserowe mierniki prędkości i specjalistyczna hamownia, która pozwala dokładnie sprawdzić moc silnika.
Policja kontrolowała jednoślady. Na drodze pojawiła się hamownia
Jak informuje policja, hamownia pozwala na dokładną kontrolę parametrów technicznych wybranych pojazdów. To szczególnie istotne w przypadku jednośladów, w których dokonano zmian konstrukcyjnych albo modyfikacji mających wpływ na osiągi.
Prędkość maksymalna elektrycznej hulajnogi nie może przekraczać 20 km/h
Przepisy jasno określają wymagania, jakie muszą spełniać hulajnogi elektryczne i rowery ze wspomaganiem elektrycznym.
W przypadku hulajnogi elektrycznej maksymalna dopuszczalna prędkość na drodze dla rowerów i jezdni wynosi 20 km/h, jazda z wyższą prędkością nie powinna być w ogóle możliwa. Niestety, powszechne jest zdejmowanie ograniczników prędkości, w efekcie mamy do czynienia z pojazdami, które parametrami wykraczają poza definicję hulajnogi elektrycznej. A wówczas taki pojazd wymaga prawa jazdy, ubezpieczenia OC i rejestracji.
Przepisy określają również zasady dotyczące rowerów elektrycznych. Za rower może być uznany pojazd wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W. Wspomaganie powinno stopniowo maleć i zostać odłączone po przekroczeniu 25 km/h.
Oznacza to, że popularny "e-bike" po modyfikacji pozwalającej na jazdę ze wspomaganiem np. 40 czy 50 km/h nie musi już być w świetle przepisów rowerem. Podobnie jest z pojazdami wyposażonymi w silniki o parametrach wykraczających poza ustawową definicję.
Właśnie dlatego pomiar parametrów technicznych przy pomocy hamowni był tak ważny. Wyglądający jak zwykły rower elektryczny albo hulajnoga pojazd po modyfikacjach może w rzeczywistości nie spełniać wymagań przewidzianych dla tej kategorii.
Co jeszcze sprawdzała policja podczas akcji "Jednoślad"?
Funkcjonariusze sprawdzali również uprawnienia do kierowania, trzeźwość kierujących oraz obecność środków działających podobnie do alkoholu.
Policjanci zwracali uwagę także na sposób przewożenia pasażerów, prawidłowe korzystanie z drogi i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
Jak podkreśla policja, głównym celem działań jest ograniczenie liczby zdarzeń z udziałem jednośladów i poprawa bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
Policjanci rozdawali też kaski
Działania mają również charakter prewencyjny. Funkcjonariusze przekazywali uczestnikom ruchu kaski ufundowane przez PZU.
Policyjna akcja podzieliła internautów
Komentarze pod informacją o policyjnej akcji podzieliły internautów. Niektórzy sugerowali, że policjanci powinni raczej zajmować się kontrolowaniem kierowców, ale inni akcję chwalili, podkreślając, że pędzące z wysokimi prędkościami elektryczne rowery i hulajnogi są niebezpieczne dla pieszych użytkowników zwykłych rowerów.












