W skrócie
- Pierwszym seryjnie produkowanym motocyklem w Polsce nie był Sokół, lecz Lech, który powstał w Opalenicy dzięki Towarzystwu Akcyjnemu W. Sawicki i Spółka.
- Produkcja modelu Lech ruszyła w 1929 roku w rekordowym tempie, a projektantem maszyny był inżynier Władysław Zalewski.
- Napędzany dwucylindrowym silnikiem 500 cm³ motocykl Lech osiągał prędkość 75 km/h, co pod koniec lat 20. ubiegłego wieku było imponującym wynikiem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Polska praktycznie od podstaw budowała własny przemysł. Kraj zmagał się z ogromnymi problemami gospodarczymi, słabą infrastrukturą drogową i zacofanym przemysłem, dlatego produkcja samochodów czy motocykli była wówczas bardziej manufakturą niż przemysłem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.
Nic więc dziwnego, że przez lata to właśnie Sokół urósł do rangi symbolu polskiej motoryzacji. Był pierwszym motocyklem produkowanym na większą skalę, ale nie pierwszym w historii. Ten tytuł należy do motocykla Lech, który produkowany był w Opalenicy przez Towarzystwo Akcyjne W. Sawicki i Spółka.
Produkcję Lecha uruchomiono w rekordowym tempie. Potrzebowali zaledwie dwóch tygodni
Historia Lecha rozpoczęła się błyskawicznie - przedsiębiorstwo zostało zarejestrowane 1 stycznia 1929 r., a już dwa tygodnie później ruszyły prace nad serią próbną motocykla. Co ciekawe, pierwszy jeżdżący prototyp był gotowy zaledwie po około dwóch miesiącach działalności firmy.
Autorem konstrukcji był inż. Władysław Zalewski, a pierwsze egzemplarze wyjechały na polskie drogi na przełomie lutego i marca 1929 r. Jeszcze tej samej wiosny motocykl został zaprezentowany podczas Targów Poznańskich, gdzie zebrał wiele pozytywnych opinii.
Jaki silnik miał pierwszy polski motocykl?
Seryjny Lech otrzymał widlasty, dwucylindrowy silnik dolnozaworowy o pojemności 500 cm3 i mocy 5 KM. Napęd współpracował z trzystopniową skrzynią biegów, a maksymalna prędkość wynosiła około 75 km/h. Choć dziś taki wynik nie robi większego wrażenia to pod koniec lat 20. ubiegłego wieku imponował.
Co istotne, pierwszy polski motocykl nie kopiował zagranicznych rozwiązań. Konstrukcja kryła kilka ciekawostek technicznych. Lech otrzymał trapezowe zawieszenie przedniego koła, a blok silnika oraz tłoki wykonano z lekkich stopów, co w tamtym okresie było nowoczesnym posunięciem. Producent zastosował również innowacyjny jak na tamte czasy układ smarowania.
Kryzys gospodarczy przekreślił ambitny projekt motocykla Lech
Producent wiązał z Lechem bardzo duże nadzieje. Kluczowe miały być przede wszystkim zamówienia wojskowe, które mogły zapewnić firmie stabilne finansowanie. Wojsko pozytywnie oceniło prototypy, jednakże zwróciło uwagę na konieczność przeprowadzenia dalszych testów oraz przygotowania pełnej dokumentacji technicznej. W tym samym czasie rozwijały się już państwowe Centralne Warsztaty Samochodowe (CWS), które pracowały nad własnymi ciężkimi motocyklami wojskowymi.
Dodatkowo nad Europą zaczął narastać światowy kryzys gospodarczy. W efekcie Towarzystwo Akcyjne W. Sawicki i Spółka zakończyło działalność w 1932 r., czyli zaledwie trzy lata po rozpoczęciu produkcji.
Do dziś nie przetrwał ani jeden egzemplarz motocykla Lech. Pozostał tylko pomnik
Historia Lecha zakończyła się zdecydowanie zbyt wcześnie, więc motocykl nie zdążył zdobyć popularności porównywalnej z późniejszym Sokołem. Szybki upadek producenta Z Opalenicy sprawił, że dziś jest jedną z najbardziej zapomnianych konstrukcji polskiej motoryzacji. Co ciekawe, według dostępnych źródeł nie zachował się ani jeden oryginalny egzemplarz motocykla Lech. O jego historii przypomina przede wszystkim pomnik w Opalenicy, gdzie narodził się pierwszy seryjnie produkowany polski motocykl.











