Motocyklista chciał zatankować. Kasjer zablokował dystrybutor
Wydawać by się mogło, że tankowanie motocykla odbywa się identycznie, co tankowanie samochodu. A jednak - motocykliści nie tylko muszą pamiętać o tym, że ilość paliwa w zbiorniku bardziej niż w samochodzie wpływa na prowadzenie maszyny, ale też o tym, że na większości stacji są zobligowani do przestrzegania chroniących je regulaminów.

Spis treści:
- Tankowanie motocykla w kasku. Dlaczego obsługa blokuje dystrybutor?
- Czy trzeba zsiadać z motocykla podczas tankowania?
- Dlaczego nie wolno tankować motocykla pod korek?
- Jakie jeszcze zakazy można spotkać na stacji paliw?
Teren stacji benzynowej jest własnością prywatną, co daje zarządcy prawo do wprowadzania wewnętrznych regulaminów. Zwykle zasady te podyktowane są bezpieczeństwem oraz chęcią ograniczenia kradzieży. To dlatego w pewnych sytuacjach kasjerzy mają "magiczny" przycisk, za pomocą którego mogą czasowo zablokować dany dystrybutor. Dlaczego tak się dzieje?
Tankowanie motocykla w kasku. Dlaczego obsługa blokuje dystrybutor?
Wielu motocyklistów nie zdejmuje kasku, zwłaszcza gdy planują tylko szybkie uzupełnienie baku. Dla obsługi stacji to jednak sygnał ostrzegawczy. System kamer monitoringu musi mieć szansę zarejestrować twarz kierowcy. To bezpośredni skutek kradzieży paliwa, podczas których sprawcy podjeżdżali na stację w kaskach z opuszczoną blendą, tankowali i odjeżdżali bez płacenia. Pracownik widzący osobę w kasku może więc nie odblokować pompy, dopóki kierowca nie odsłoni twarzy.
Czy trzeba zsiadać z motocykla podczas tankowania?
Kolejnym wymogiem, z którym można spotkać się na tablicach informacyjnych, jest obowiązek opuszczenia siedziska i wyłączenia silnika. Tankowanie w pozycji stojącej obok maszyny zapewnia znacznie lepszą kontrolę nad pistoletem. W razie przypadkowego rozlania paliwa na rozgrzane elementy silnika lub wydechu, kierowca stojący obok może szybciej zareagować i oddalić się na bezpieczną odległość. Pracujący silnik to z kolei niepotrzebne ryzyko zapłonu oparów benzyny, które gromadzą się wokół dystrybutora.
Dlaczego nie wolno tankować motocykla pod korek?
Sama technika wlewania paliwa do jednośladu różni się od tankowania samochodu osobowego. Pistoletu nie da się wsunąć głęboko i zablokować zapadką, ponieważ niemal od razu odbije. Należy trzymać go w dłoni i stale kontrolować poziom przepływającej cieczy.
Baku w motocyklu nie zalewa się do pełna. Zawsze należy zostawić wolną przestrzeń pod korkiem. Benzyna pod wpływem ciepła oddawanego przez silnik oraz wysokiej temperatury otoczenia zwiększa swoją objętość. Jeśli zbiornik będzie pełny, nadmiar paliwa znajdzie ujście przez przewody wprost na asfalt.
Warto też pamiętać o fizyce. Zbiornik paliwa w motocyklu umieszczony jest stosunkowo wysoko. Zalanie go pod sam korek odczuwalnie podnosi środek ciężkości maszyny. To bezpośrednio wpływa na zachowanie jednośladu podczas pokonywania ciasnych zakrętów i kładzenia motocykla.
Jakie jeszcze zakazy można spotkać na stacji paliw?
Korzystanie ze smartfona przy dystrybutorze jest zabronione. Nie chodzi jedynie o dekoncentrację i ryzyko przelania paliwa z baku. Badania przeprowadzone przez koncerny paliwowe wskazują, że głównym zagrożeniem są ładunki elektrostatyczne. Używanie telefonu w oparach benzyny stwarza teoretyczne ryzyko przeskoku iskry, co może zainicjować zapłon.
Z tego samego powodu zaleca się, aby przed dotknięciem pistoletu odprowadzić ładunek z własnego ciała, dotykając metalowego elementu pojazdu lub dystrybutora. Niewskazane jest również wsiadanie i zsiadanie z maszyny w trakcie samego nalewania paliwa.










