W skrócie
- Jeśli opłacasz już abonament RTV w swoim gospodarstwie domowym, nie musisz dodatkowo płacić za radio zamontowane w prywatnym motocyklu, gdyż jedna rejestracja obejmuje całość.
- Przedsiębiorcy wykorzystujący motocykle w działalności gospodarczej mają obowiązek rejestrować i opłacać abonament RTV oddzielnie dla każdego odbiornika radiowego w pojeździe.
- Poczta Polska dementuje plotki o masowych kontrolach, podkreślając, że sama obecność radia w pojeździe nie jest wystarczającą podstawą do automatycznego nałożenia kary finansowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Obowiązująca ustawa o opłatach abonamentowych nie rozróżnia miejsca, w którym znajduje się odbiornik radiowy. A zatem sprawne radio zamontowane w motocyklu jest traktowane dokładnie tak samo, jak odbiornik stojący w domu. Kluczowe znaczenie ma jednak to, kto jest jego posiadaczem i czy abonament RTV jest już opłacany.
W przypadku osób prywatnych obowiązuje zasada jednej rejestracji dla całego gospodarstwa domowego. Jeżeli właściciel motocykla opłaca już abonament RTV za radio lub telewizor znajdujący się w domu to nie musi ponownie rejestrować ani opłacać odbiornika zamontowanego w swoim prywatnym jednośladzie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy dana osoba w ogóle nie opłaca abonamentu RTV, a posiada sprawny odbiornik radiowy. Zgodnie z przepisami taki odbiornik powinien zostać zarejestrowany w ciągu 14 dni od wejścia w jego posiadanie.
Przedsiębiorców obowiązują inne zasady. Każde radio trzeba zgłosić
Zupełnie inaczej wyglądają obowiązki przedsiębiorców. Jeżeli motocykl wykorzystywany jest w działalności gospodarczej to każdy zamontowany w jakimkolwiek pojeździe odbiornik radiowy podlega odrębnej rejestracji i wymaga osobnej opłaty abonamentowej. Takie same zasady dotyczą motocykli użytkowanych w leasingu lub najmie długoterminowym. Obowiązek rejestracji oraz opłacania abonamentu spoczywa na leasingobiorcy lub najemcy.

Poczta Polska dementuje doniesienia. Nie ma żadnych masowych kontroli kierowców
W internecie regularnie pojawiają się informacje o rzekomych masowych kontrolach samochodów i motocykli prowadzonych przez Pocztę Polską. Jak jednak wyjaśniła Interii Motoryzacja Joanna Trzaska-Wieczorek z Poczty Polskiej, takie doniesienia nie są prawdą. Rzeczniczka podkreśla, że kontrole prowadzi specjalny zespół działający w ramach Biura Centrum Obsługi Finansowej, który realizuje obowiązki wynikające z ustawy o opłatach abonamentowych.
Uwzględnienie danych statystycznych dotyczących liczby gospodarstw domowych i firm działających na terenie kraju oraz faktu, że w skali całej Polski w tym zespole pracują dziś 24 osoby, prowadzi do prostego wniosku, że wszelkie alarmistyczne tytuły publikacji (...) wskazujące na rzekomą masowość kontroli są obliczone jedynie na "klikalność" i pozbawione podstaw
Takie stanowisko jasno oznacza, że nie ma żadnej ogólnopolskiej akcji wymierzonej w kierowców czy motocyklistów posiadających radio w pojeździe.
Samo zdjęcie radia nie wystarczy. Kontroler musi wykazać znacznie więcej
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że kontroler musi jedynie sfotografować radio przez szybę samochodu lub w motocyklu, aby właściciel automatycznie otrzymał karę.
Sposób prowadzenia kontroli wynika nie tylko z ustawy, ale również z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 marca 2023 r. (sygn. II GSK 94/20). Kontrola musi wykazać jednocześnie obecność odbiornika, jego pełną sprawność techniczną umożliwiającą natychmiastowy odbiór programu, fakt jego zarejestrowania lub brak rejestracji oraz okres używania urządzenia w kontekście 14-dniowego terminu na zgłoszenie. A zatem samo dostrzeżenie radia w pojeździe nie stanowi podstawy do nałożenia kary.
Kontroler nie wystawia od razu kary za radio w pojeździe
Co więcej, zadaniem kontrolera nie jest natychmiastowe nakładanie kar finansowych. Podczas kontroli sporządzany jest protokół odzwierciedlający stan faktyczny oraz sprawdzane jest, czy odbiornik został zarejestrowany. Dopiero prawidłowo przeprowadzona kontrola może prowadzić do wszczęcia postępowania administracyjnego.

Ile wynosi abonament RTV i jaka kara grozi za brak rejestracji?
W 2026 r. abonament za sam odbiornik radiowy wynosi 9,50 zł miesięcznie, czyli 114 zł rocznie. Osoby opłacające abonament z góry za cały rok korzystają z 10-procentowej zniżki, dzięki czemu opłata spada do 102,60 zł. Za używanie niezarejestrowanego odbiornika radiowego grozi kara odpowiadająca 30-krotności miesięcznej opłaty, czyli 285 zł, do której mogą zostać doliczone zaległe opłaty nawet za pięć lat wraz z odsetkami. Egzekucją należności zajmuje się urząd skarbowy.
Część osób nie płaci abonamentu RTV w ogóle. Te grupy są zwolnione
Z ustawy o opłatach abonamentowych wynika, że z obowiązku uiszczania abonamentu zwolnione są m.in. osoby, które ukończyły 75 lat - w ich przypadku zwolnienie następuje automatycznie. Z ulgi mogą korzystać także osoby z I grupą inwalidzką, całkowicie niezdolne do pracy czy emeryci po ukończeniu 60. roku życia, których świadczenie nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia. W większości przypadków konieczne jest jednak złożenie odpowiedniego oświadczenia w placówce Poczty Polskiej.











