W skrócie
- Mansory, znane z tuningu luksusowych aut, tym razem zmodyfikowało skuter Yamaha TMAX 560, wzbogacając go o liczne elementy z włókna węglowego i luksusowe wykończenia.
- Mimo zmian stylistycznych strona techniczna pozostała bez zmian – skuter nadal napędza dwucylindrowy silnik o mocy 48 KM, współpracujący z bezstopniową przekładnią CVT.
- Zestaw części od Mansory kosztuje od 75 do 150 tys. zł, co oznacza, że całkowity koszt przebudowy skutera może przekroczyć dwukrotność ceny seryjnego modelu Yamahy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do tej pory projekty Mansory kojarzyły się przede wszystkim z przerabianiem samochodów kosztujących miliony złotych. Szerokie nadwozia, ogromne ilości włókna węglowego i wnętrza obszyte egzotycznymi skórami stały się znakiem rozpoznawczym niemieckiej marki. Teraz podobna filozofia trafiła do segmentu dwóch kół.
Nie jest to pierwszy motocyklowy projekt firmy. Kilka lat temu Mansory zaprezentowało limitowaną Vespę Elettrica Monaco Edition, ale najnowsza realizacja jest znacznie bardziej zaawansowana i bazuje na jednym z najbardziej rozpoznawalnych skuterów klasy premium.
Mansory od lat zmienia najdroższe samochody świata
Historia firmy rozpoczęła się w 1989 roku, kiedy irańsko-brytyjski przedsiębiorca Kourosh Mansory założył przedsiębiorstwo w Monachium. Od 2001 r. siedziba producenta znajduje się w miejscowości Brand w Bawarii.
Przez lata marka zbudowała pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych tunerów luksusowych samochodów. W jej portfolio znajdują się projekty bazujące na modelach Bugatti, Ferrari, Lamborghini, Mercedesa Klasy G, Rolls-Royce'a czy Bentleya. Charakterystycznym elementem niemal każdego z nich są szerokie pakiety aerodynamiczne, elementy z włókna węglowego, luksusowe wnętrza oraz modyfikacje silników.
W 2007 r. firma przejęła dział tuningu Porsche należący wcześniej do szwajcarskiego Rinspeeda. Obecnie zatrudnia około 180-250 pracowników i realizuje zamówienia klientów praktycznie z całego świata.
Yamaha TMAX 560 pozostała wierna oryginałowi. Silnik ma 48 KM
Do projektu została wykorzystana Yamaha TMAX 560, czyli jeden z najbardziej znanych maxi-skuterów na rynku, produkowany od ponad 25 lat. Co ciekawe, Mansory praktycznie nie ingerowało w mechanikę. Skuter japońskiego producenta posiada dwucylindrowy silnik rzędowy o pojemności 562 cm3, który rozwija 48 KM i 55,7 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd przenoszony jest za pomocą bezstopniowej przekładni CVT.

Seryjny TMAX waży około 220 kg, posiada 15-litrowy zbiornik paliwa i według producenta zużywa około 4,8 l/100 km. Za hamowanie odpowiadają dwie przednie tarcze hamulcowe o średnicy 267 mm oraz tylna tarcza 282 mm. Na pokładzie jest również układ ABS.
Karbon, zaskakujące malowanie i pikowana kanapa. Obok Mansory TMAX nie da się przejść obojętnie
Największą zmianę przeszła stylistyka. Mansory zastosowało włókno węglowe praktycznie na każdym elemencie nadwozia. Karbonowe są osłony lusterek, błotnik, pokrywy, wloty powietrza, elementy boczne, podnóżki oraz liczne detale wykończeniowe.
Całkowicie przeprojektowano także przednią owiewkę. Otrzymała większe wloty powietrza oraz charakterystyczne dla współczesnych supersamochodów aerodynamiczne winglety. Pojawiły się one również z tyłu skutera, choć przy prędkości maksymalnej seryjnego TMAX-a wynoszącej około 160-170 km/h pełnią głównie funkcję stylistyczną. Siedzisko wykończono pikowaną skórą z przeszyciami, a całość utrzymano w charakterystycznym dla Mansory połączeniu matowej czerni i turkusowych dodatków.

Sam bodykit kosztuje więcej niż niejeden nowy motocykl. Mansory TMAX nie jest tani
Osoby zainteresowane przebudową własnego skutera nie kupią pojedynczych elementów. Mansory sprzedaje komplet części wyłącznie jako pełny zestaw. Producent nie ujawnił oficjalnego cennika, ale według szacunków powielanych przez portale motocyklowe koszt samego bodykitu wynosi około 20-40 tys. dolarów, czyli przy obecnym kursie około 75-150 tys. zł. Do tej kwoty należy doliczyć zakup bazowej Yamahy TMAX 560, której ceny w Polsce zaczynają się od 59,9 tys. zł oraz koszt montażu.
Kompletna przebudowa może kosztować ponad dwa razy więcej niż seryjny skuter. W przypadku Mansory nie chodzi jednak o rozsądek ani opłacalność, bo takie projekty od początku powstają z myślą o klientach szukających maksymalnie wyróżniającego się pojazdu, a nie racjonalnego środka transportu.











