Klasyczne motocykle pod presją. Problem stale narasta
Nowoczesne regulacje dotyczące emisji spalin zaczynają uderzać w leciwe maszyny znajdujące się w zbiorach kolekcjonerów na całym świecie. W Wielkiej Brytanii - gdzie rynek klasycznych jednośladów liczy ponad 600 tys. egzemplarzy - problemy okazały się na tyle poważne, że dwie duże organizacje postanowiły zareagować i wystosować do rządu apel.

W skrócie
- Nowoczesne regulacje emisji spalin wpływają na klasyczne motocykle, które są coraz częściej wykluczane z ruchu lub objęte opłatami w strefach czystego transportu.
- Współczesne paliwa zawierające etanol powodują problemy techniczne w starszych motocyklach, wpływając negatywnie na układy zasilania i elementy gumowe.
- Organizacje motocyklowe w Wielkiej Brytanii apelują o utrzymanie ulg dla pojazdów historycznych i uwzględnienie specyfiki klasycznych motocykli w przepisach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chociaż w głównej mierze co rusz zaostrzane przepisy odnoszą się przede wszystkim do produkcji nowych pojazdów to mają one również za zadanie niejako usuwać z dróg te samochody i motocykle, które ze względu na wiek, stan techniczny oraz zastosowane rozwiązania przestały je spełniać. W Wielkiej Brytanii dwie organizacje - Vintage Motor Cycle Club oraz National Motorcyclists' Council - wystosowały do rządu specjalny apel, w którym ostrzegają przed czarnymi chmurami nadciągającymi nad klasyczne jednoślady.
Klasyczne motocykle borykają się z problemami. W Wielkiej Brytanii to nie jest nisza
Wbrew pozorom nie mówimy o marginalnym rynku, bo w 2023 r. na brytyjskich drogach zarejestrowanych było dokładnie 624 805 motocykli zaliczanych do kategorii vintage i classic. Jeszcze ciekawiej wygląda wartość całego segmentu - już w 2020 r. szacowano ją na około 1,2 miliarda funtów, czyli mniej więcej 5,8 miliarda złotych. Według aktualnych danych rynek ten urósł do poziomu nawet 1,6 miliarda funtów, czyli około 7,8 miliarda złotych.
Co więcej, szacuje się, że już w 2025 r. aż 30 proc. wszystkich motocykli w Wielkiej Brytanii będzie miało co najmniej 25 lat, a to z kolei oznacza, że liczba klasyków będzie rosła, a problem nie zniknie, tylko się pogłębi.
Nowe paliwa to realny problem dla starych motocykli. Chodzi o etanol
Jednym z największych zagrożeń dla leciwych motocykli są zmiany w składzie paliw. Współczesna benzyna zawiera coraz więcej etanolu, który negatywnie wpływa na starsze konstrukcje. W praktyce oznacza to problemy z układami zasilania, degradację uszczelek, przewodów i elementów gumowych.

Autorzy apelu wskazują również problemy związane z eksploatacją na paliwach zawierających etanol. Usterki pojawiają się zdecydowanie częściej, a mechaników motocyklowych, którzy znają się na leciwych konstrukcjach i gaźnikach, jest coraz mniej. Dziś zdecydowanie łatwiej naprawić motocykl, którego problemy można zdiagnozować po podłączeniu komputera diagnostycznego do złącza OBD i poprzez wymianę części, które w warsztacie mogą być już następnego dnia.
Strefy czystego transportu wypychają klasyki z miast. Płać albo nie wjedziesz
Kolejnym ciosem są co rusz zaostrzane wymagania dotyczące emisji spalin oraz rozwój stref czystego transportu. W wielu miastach starsze pojazdy są stopniowo wykluczane z ruchu lub objęte dodatkowymi opłatami za wjazd. To zresztą problem, który coraz bardziej widoczny jest również w Polsce.
Problem polega jednak na tym, że klasyczne motocykle nie są używane w taki sam sposób jak współczesne pojazdy. Zazwyczaj pokonują niewielkie przebiegi roczne i służą głównie do jazdy rekreacyjnej. Ich realny wpływ na środowisko jest więc marginalny, ale przepisy często nie uwzględniają tej różnicy.
Motocykliści apelują o zdrowy rozsądek. Przedstawili postulaty
Organizacje motocyklowe w skierowanym liście do rządu jasno wskazują, czego oczekują. Przede wszystkim chodzi o utrzymanie dotychczasowych ulg dla pojazdów historycznych, w tym zwolnień z opłat w strefach niskiej emisji oraz z obowiązkowych przeglądów. Drugim ważnym elementem jest stworzenie przepisów, które będą uwzględniać specyfikę starszych motocykli. Nie chodzi o całkowite wyłączenie ich spod regulacji, ale o podejście, które bierze pod uwagę ich ograniczone użytkowanie i znaczenie kulturowe.
Czym są motocykle klasyczne dla Brytyjczyków?
Brytyjczycy bardzo szeroko podchodzą do pojęcia motocykla klasycznego. Oczywiście prawo jasno określa, że pojazd historyczny to taki, który ma co najmniej 40 lat. W praktyce oznacza to konkretne przywileje, m.in. zwolnienie z podatku drogowego czy obowiązkowych badań technicznych.
Problem w tym, że fani dwóch kółek patrzą na takie maszyny inaczej. Dla wielu Brytyjczyków klasykiem jest już maszyna z lat 90. czy początku XXI wieku. To sprawia, że grupa potencjalnie zagrożonych motocykli jest znacznie większa, niż wynikałoby to z samych przepisów.
Z kolei w Polsce, aby motocykl został uznany za zabytkowy musi mieć co najmniej 25 lat. Dodatkowo musi być wyprodukowany co najmniej 15 lat temu, a produkcja modelu powinna być zakończona również co najmniej 15 lat temu.









