Czy można odpalać motocykl zimą? Zapłacisz słono za jeden błąd
W okresie zimowym wielu motocyklistów zadaje sobie pytanie, czy należy co jakiś czas odpalać silnik. W teorii odpalenie ma zapobiegać zastaniu się jednostki napędowej oraz powstawaniu korozji. Wokół tej czynności pojawiło się tyle mitów, że warto się z nimi rozprawić. Wszystko po to, aby wraz z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca cieszyć się bezproblemową jazdą.

Spis treści:
- Przepalanie silnika motocykla zimą. Wady i zalety
- Nieużywany olej w silniku traci swoje właściwości?
- Odpalanie motocykla zimą. Możesz to zrobić, pamiętając o jednym
- Jak przygotować motocykl do zimy?
Temat przygotowania motocykla do zimowego przestoju, a także czynności, które należy wykonywać podczas kilkumiesięcznego detoksu od jazdy, jest wyjątkowo kontrowersyjny w środowisku fanów dwóch kółek. Chociaż z tematem próbowali rozprawić się zarówno sami motocykliści, producenci, jak i mechanicy, nadal nie brakuje wątpliwości. W teorii kilkukrotne odpalenie jednostki napędowej ma przynieść same korzyści w postaci zabezpieczenia silnika przed korodowaniem, zapieczeniem pierścieni, a w przypadku modeli zasilanych gaźnikiem zatkania dyszy. Okazuje się jednak, że krótki rozruch może przynieść więcej złego niż dobrego.
Przepalanie silnika motocykla zimą. Wady i zalety
Wraz z zakończeniem sezonu motocyklowego internetowe fora pękają w szwach od pytań dotyczących zasadności regularnego odpalania jednostki napędowej. Spora część motocyklistów twardo przekonuje, że jest to obowiązkowa czynność, która będzie gwarancją utrzymania silnika w poprawnym stanie technicznym. To powielany od dekad mit, który może przysporzyć wielu problemów. Wbrew pozorom olej nie zestarzeje się, wtryskiwacze nie zardzewieją, a wnętrze jednostki nie pokryje się rdzą.
Producenci jednośladów w instrukcji obsługi podkreślają, aby nie przepalać silnika zimą, ponieważ to właśnie zimne starty najbardziej eksploatują jednostkę napędową. Co więcej, krótki czas pracy - czyli rozruch na kilkanaście sekund - może doprowadzić do zalania świec lub ich uszkodzenia w wyniku nieosiągnięcia temperatury samooczyszczenia. To zjawisko pojawia się podczas krótkiej pracy silnika, kiedy zasilany jest wzbogaconą mieszanką - większa ilość paliwa oznacza więcej nagaru, który zawiera niewielką ilość węgla zdolnego do przewodzenia prądu i może zmostkować elektrodę z korpusem.
Jeżeli do tego dojdzie, świeca przestanie wytwarzać iskrę, więc rozruch będzie niemożliwy. Niezbędna będzie ich wymiana i chociaż w przypadku silników typu boxer jest ona prosta i szybka, to w przypadku dużych motocykli z silnikami czterocylindrowymi wymaga wykonania znacznie więcej prac.

Nieużywany olej w silniku traci swoje właściwości?
Nie brakuje motocyklistów, którzy twierdzą, że nieużywany olej traci swoje właściwości podczas zimowego postoju. Jest w tym jednak nieco prawdy, ale tylko w przypadku, gdy regularnie przepalamy silnik na zaledwie kilka minut. Dlaczego? Jednostka napędowa nie jest w stanie osiągnąć temperatury roboczej, podczas której olej wytraca wszystkie niepożądane substancje, wśród których znajdują się także substancje kwaśne. W trakcie pracy silnika spaliny zawierają produkty uboczne, takie jak tlenki siarki i azotu, które reagują z wodą z kondensatu i tworzą kwas siarkowy oraz azotowy. Te kwasowe produkty mogą wpłynąć na zużycie silnika poprzez korozję, szybsze zużycie pierścieni tłokowych i gładzi cylindrów, co może doprowadzić do powstania wżerów i niższego ciśnienia sprężania. Gdy olej jest rozgrzany do temperatury roboczej, pozbywa się wody i przywraca antykorozyjne właściwości ochronne.
Odpalanie motocykla zimą. Możesz to zrobić, pamiętając o jednym
Jeżeli jednak tęskno wam za klangiem silnika to podczas zimowego odpalenia należy pamiętać, aby rozgrzać go do momentu osiągnięcia temperatury roboczej. W przypadku wielu modeli może wam to zająć nawet 30 minut, jednakże jest to kluczowe, aby olej osiągnął odpowiednią temperaturę, świece się oczyściły, a alternator miał wystarczająco dużo czasu na doładowanie akumulatora. Tak przeprowadzone odpalenie z pewnością nie zaszkodzi silnikowi.
Jak przygotować motocykl do zimy?
Przed postawieniem motocykla na zimowy przestój należy pamiętać o jego odpowiednim przygotowaniu. Podstawą jest przede wszystkim porządne umycie, usunięcie owadów, brudu czy resztek smaru, a następnie osuszenie przy użyciu sprężonego powietrza wszystkich newralgicznych miejsc, takich jak połączenia elektryczne, okolice wyświetlacza czy przełączników na kierownicy.

Zbiornik paliwa należy zatankować do pełna, a w przypadku jednośladów napędzanych łańcuchem należy go dokładnie wyczyścić i nasmarować. Dodatkowo warto zakonserwować wszystkie linki przy użyciu strzykawki oraz niewielkiej ilości oleju. Akumulator warto wyjąć, podłączyć do prostownika ustawionego w trybie zimowym oraz pozostawić go w suchym i ogrzewanym pomieszczeniu. Nie warto również czekać z serwisem do wiosny - zdecydowanie lepiej będzie wymienić olej, filtry, płyn hamulcowy oraz przeprowadzić bieżące naprawy wraz z zakończeniem sezonu.
Jeżeli wasza maszyna jest już dobrze przygotowana do zimy, warto raz na jakiś czas udać się do garażu, aby wykonać kilka prostych czynności przy ruchomych elementach. Uszczelniacze w lagach przedniego zawieszenia podczas długiego postoju mogą przykleić się do rur nośnych, co może doprowadzić do wycieku oleju. Warto raz na jakiś czas poruszać zawieszeniem, a także przejechać motocyklem do przodu i do tyłu bez odpalania silnika.









