Nowy podatek dla właścicieli samochodów elektrycznych. Nawet 550 zł rocznie
Amerykańska Izba Reprezentantów chce obciążyć właścicieli samochodów elektrycznych i niektórych hybryd plug-in nowym podatkiem. Dochód z niego ma być przeznaczony na naprawę i utrzymanie autostrad.

W skrócie
- Amerykańska Izba Reprezentantów planuje wprowadzić nowy podatek dla właścicieli samochodów elektrycznych i niektórych hybryd plug-in, przeznaczony na finansowanie remontów i utrzymania autostrad.
- Samochody elektryczne są ciężkie i przyczyniają się do zużycia dróg, ale ich użytkownicy obecnie nie płacą podatków, które finansują naprawy, co prowadzi do braków w budżecie drogowym.
- Projekt przewiduje coroczną opłatę w wysokości 130 dolarów dla aut elektrycznych oraz 35 dolarów dla wybranych hybryd plug-in, z planowanym wzrostem odpowiednio do 150 i 50 dolarów do 2029 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Obecnie w USA, podobnie jak w innych krajach, remonty dróg finansowane są z podatków wliczonych w ceny paliw. To dobre i sprawiedliwie rozwiązanie - im więcej się jeździ, lub im większym i cięższym pojazdem, który zużywa więcej paliwa i bardziej niszczy drogi, tym wkład w finansowy w remonty jest większy.
Kierowcy aut elektrycznych niszczą drogi, ale nie płacą za ich naprawę
Jednak samochody elektryczne uciekają z tego systemu. Są zwykle duże i ciężkie, a więc ich wpływ na zużycie dróg jest stosunkowo duży, natomiast ich kierowcy w ogóle nie dokładają się do napraw. A ponieważ samochodów elektrycznych przybywa, to ubytek finansowy w budżecie drogowym robi się coraz większy.
Nowy podatek dla samochodów elektrycznych
W USA postanowiono go załatać. Dlatego Izba Reprezentantów zaproponowała wprowadzenie nowego podatku w wysokości 130 dolarów rocznie dla właścicieli samochodów elektrycznych oraz 35 dolarów rocznie - dla właścicieli niektórych hybryd plug-in.
Jednocześnie projekt nowych przepisów zakłada, że od 2029 roku opłata będzie co roku wzrastać o 5 dolarów, docelowo ma wynosić 150 dolarów (ok. 550 zł) dla aut elektrycznych i 50 dolarów - dla hybrydowych plug-in.
Co ciekawe, projekt ustawy zakładającej obciążenie nowym podatkiem samochodów elektrycznych został złożony wspólnie przez czołowych polityków rywalizujących partii - Demokratycznej i Republikańskiej.

To już koniec preferencji dla samochodów elektrycznych
Nie jest jeszcze pewne, czy nowe zasady wejdą w życie, bo protestują przeciw nim amerykańskie organizacje ekologiczne. Wydaje się jednak, że stopniowe odchodzenie od ulg podatkowych dla samochodów elektrycznych jest nieuniknione. Stopniowo kasowane są lub będą również inne preferencje.
W wielu krajach zakończono już programy dopłat, a np. Norwegia, w której auta elektryczne stanowią 95 proc. rynku nowych samochodów, przywróciła podatek VAT na auta bateryjne. Kraje Europy Zachodniej zabierają również autom elektrycznym prawo do jazdy po buspasach, bo zaczynają się one korkować.










