W skrócie
- Samochody elektryczne mają prostszą konstrukcję i mniej ruchomych części, co przekłada się na mniejszą liczbę typowych usterek mechanicznych w porównaniu z autami spalinowymi.
- Raport Warrantywise wskazuje, że akumulator trakcyjny nie jest w pierwszej piątce najczęściej psujących się elementów, gdyż kierowcy częściej zgłaszają drobne awarie elektroniki.
- Naprawy aut elektrycznych są droższe ze względu na specjalistyczne szkolenia mechaników oraz konieczność używania drogiego sprzętu do obsługi układów wysokiego napięcia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Choć liczba samochodów elektrycznych na polskich drogach systematycznie rośnie to nadal stanowią one znikomą część rynku. Pod koniec maja w Polsce zarejestrowanych było 150 751 samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). Dla porównania cały park pojazdów liczy ponad 22 mln samochodów, co jasno pokazuje, że Polacy nadal stawiają przede wszystkim na klasyczne auta z silnikami spalinowymi.
Auta elektryczne są mniej skomplikowane konstrukcyjnie. Powinny być praktycznie bezawaryjne
Jedną z największych zalet samochodów elektrycznych jest ich znacznie prostsza budowa. Silnik elektryczny składa się z dużo mniejszej liczby ruchomych elementów niż jednostka spalinowa. Nie ma tu turbosprężarki, dwumasy, sprzęgła, układu wydechowego czy klasycznej skrzyni biegów z wieloma przełożeniami.
To właśnie dlatego wielu ekspertów od lat wskazuje, że pod względem mechanicznym samochody elektryczne mogą okazać się mniej awaryjne. Brytyjska firma Warrantywise postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest i przeanalizowała zgłoszenia napraw aut BEV z okresu od stycznia 2023 r. do stycznia 2026 r.

Akumulator nie znalazł się w pierwszej piątce awarii aut elektrycznych
Największym zaskoczeniem tego raportu jest fakt, że bateria trakcyjna nie znalazła się wśród pięciu najczęściej naprawianych elementów, a to właśnie jej wymiany tak często obawiają się właściciele aut BEV. Zamiast niej właściciele aut elektrycznych najczęściej zgłaszali problemy z:
- czujnikami układu elektrycznego,
- centralnym zamkiem,
- pokładową ładowarką AC,
- wahaczami zawieszenia,
- akumulatorem pomocniczym 12 V.
Zdecydowana większość usterek dotyczy podzespołów znajdujących się również w samochodach spalinowych. To niejako potwierdzenie, że sama konstrukcja auta napędzanego prądem przekłada się na niższą, niemal znikomą awaryjność. Problemem nadal pozostają zatem podzespoły, które spotkamy w każdym pojeździe bez względu na typ jednostki napędowej.
Ile średnio kosztuje naprawa auta elektrycznego?
Brytyjska firma pokusiła się także o przedstawienie średnich kosztów napraw poszczególnych awarii. Naprawa czujników kosztowała przeciętnie około 810 funtów, czyli blisko 4 tys. zł. Usunięcie awarii centralnego zamka oznaczało wydatek około 900 funtów (około 4,5 tys. zł), natomiast wymiana akumulatora 12 V kosztowała średnio 533 funty, czyli niespełna 2,7 tys. zł.
Najdroższym elementem okazała się pokładowa ładowarka odpowiedzialna za ładowanie akumulatora prądem przemiennym. Średni koszt jej naprawy wyniósł 2159 funtów, czyli około 10,8 tys. zł. Droga potrafi być również naprawa zawieszenia - wymiana wahaczy kosztowała średnio około 1230 funtów, czyli blisko 6,2 tys. zł.
Dlaczego naprawa aut elektrycznych jest droższa?
Autorzy raportuzwracają uwagę, że średni koszt napraw samochodów elektrycznych wzrósł w latach 2024-2025 o 10,7 proc. Zdaniem Warrantywise to efekt inflacji, rosnącej liczby pojazdów BEV na drogach oraz większej liczby warsztatów specjalizujących się w naprawach aut elektrycznych.
Mechanicy pracujący przy pojazdach BEV muszą przejść dodatkowe szkolenia i korzystać ze specjalistycznego wyposażenia. To sprawia, że roboczogodzina przy naprawie auta elektrycznego jest zwykle o 27-47 proc. droższa niż w przypadku pojazdów spalinowych.

Tego kierowcy aut elektrycznych boją się najbardziej. Ile kosztuje naprawa baterii?
Wraz z opublikowaniem raportu największa obawa kierowców wcale nie zniknęła, bo awarie baterii występują, choć bardzo rzadko. Jeżeli jednak dojdzie do usterki akumulatora trakcyjnego to koszty robią się wysokie - średnia wartość naprawy wynosi 6436 funtów, czyli około 32,8 tys. zł. Z tego względu eksperci podkreślają, że przy zakupie używanego samochodu elektrycznego kluczowa jest diagnostyka akumulatora.












