Nadwyżka prądu z fotowoltaiki. Auta elektryczne powinny jeździć za darmo

Samochód elektryczny BMW ładuje się przy stacji ładowania na asfaltowym parkingu pod czystym niebem.
Samochody elektryczne ze swoimi potężnymi akumulatorami mogą pełnić rolę stabilizatora sieci. W upalne dni powinno się je ładować za darmoWiktor Kalkosiński INTERIA.PL

W skrócie

  • W czasie majówki w Polsce odnawialne źródła energii dostarczyły rekordowo dużo prądu, powodując ujemne ceny energii na giełdach.
  • Nadwyżki prądu z fotowoltaiki mogą być wykorzystane do ładowania samochodów elektrycznych, które teoretycznie w upalne dni mogłyby być ładowane za darmo.
  • W Norwegii stosowane są zmienne taryfy i inteligentne systemy ładowania, co pozwala obniżać koszty ładowania samochodów elektrycznych, gdy ceny energii spadają poniżej zera.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Ujemne ceny prądu w Polsce. To już się dzieje

Zobacz również:

Rekordowa produkcja z OZE

Większość ludzi płaci za prąd tyle samo cały czas

Stawka za prąd to nie wszystko. Płacimy też za przesył

Podlegające PSE Narodowe Centrum Analiz Energetycznych, pracuje nad możliwymi rozwiązaniami w tym zakresie, które będą zaproponowane Ministerstwu Energii i URE
informuje Interię prezes PSE.

Niemal darmowy prąd w niektórych krajach to norma

Zobacz również:

"Wydarzenia": Elektryk czy auto spalinowe? Wspólny test Interii Moto i Polsat NewsPolsat News