Koniec mitu o bateriach w elektrykach. Wyniki badań mówią same za siebie
Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwników aut elektrycznych jest niska trwałość akumulatorów. Nie brakuje głosów, że po kilku latach bateria będzie nadawała się do kosztownej wymiany, co odstrasza sporą część kupujących. Najnowsze badania pokazują jednak zupełnie inny obraz i zdecydowanie przemawiają na korzyść pojazdów BEV.

W skrócie
- Najnowsze badania wykazały, że żywotność baterii w samochodach elektrycznych jest znacznie lepsza, niż często się uważa.
- Większość akumulatorów w autach elektrycznych nawet po przejechaniu ponad 200 tys. km zachowuje ponad 80 proc. pierwotnej pojemności, a wskaźnik SoH w badanej grupie średnio wyniósł ponad 95 proc.
- Problemy z akumulatorami trakcyjnymi pojawiły się w zaledwie 0,3 proc. sprawdzonych samochodów elektrycznych, natomiast hybrydy plug-in wypadają pod tym względem słabiej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Według badań przeprowadzonych przez sieć autocentrów AAA Auto oraz brytyjską firmę Generational - zajmującą się diagnostyką akumulatorów samochodów elektrycznych - baterie stają się nie tylko coraz bardziej wydajne, ale przede wszystkim odporne na wysoki przebieg, liczbę cykli ładowania oraz upływ czasu - samochody z przebiegiem przekraczającym nawet 200 tys. km zachowują ponad 80 proc. pierwotnej pojemności akumulatora. Łącznie przeanalizowano blisko 14 tys. samochodów kilkudziesięciu producentów.
Akumulatory starzeją się znacznie wolniej, niż zakładano. Elektryki zaskakują wynikami
Jednym z najciekawszych wniosków jest średni stan zdrowia akumulatorów określany wskaźnikiem SoH (State of Health). Badanie brytyjskiej firmy Generational - obejmujące ponad 8 tys. samochodów elektrycznych i dostawczych 36 marek - wykazało, że średni SoH wynosił aż 95,15 proc. Oznacza to, że przeciętny używany samochód elektryczny zachował niemal całą pierwotną pojemność akumulatora.
Jeszcze ciekawiej wyglądają wyniki dotyczące wieku pojazdów. W samochodach mających od czterech do pięciu lat mediana stanu akumulatora wyniosła około 93,5 proc. Z kolei w autach eksploatowanych przez 8-9 lat akumulatory zachowywały średnio około 85 proc. swojej pierwotnej pojemności, co jest wynikiem wyraźnie lepszym od deklaracji producentów. Standardem jest gwarancja, że po ośmiu latach lub przebiegu około 160 tys. km bateria zachowa co najmniej 70 proc. pojemności.

Przebieg w aucie elektrycznym nie mówi wszystkiego. Liczy się sposób użytkowania
Jednym z największych zaskoczeń badania jest fakt, że sam przebieg samochodu nie jest najlepszym wyznacznikiem kondycji akumulatora. Specjaliści zwracają uwagę, że nowszy samochód flotowy z dużym przebiegiem może mieć zdrowszą baterię niż kilkuletni egzemplarz, który pokonał znacznie mniej kilometrów. Ostateczny wpływ ma sposób ładowania, zarządzanie temperaturą akumulatora oraz sama moc ładowarki.
Ponad 200 tys. km i nadal ponad 80 proc. pojemności. Tylko jeden model wypadł słabiej
Wnioski te potwierdzają również testy przeprowadzone przez AAA AUTO. Od 2023 r. firma sprawdziła już blisko 6 tys. samochodów elektrycznych i hybryd plug-in w krajach, w których prowadzi działalność. Około 86 proc. stanowiły auta w pełni elektryczne, a pozostałe 14 proc. hybrydy plug-in.
Spośród 21 samochodów elektrycznych z przebiegiem przekraczającym 200 tys. km aż 20 zachowało wskaźnik SoH powyżej 80 proc. Jedynym wyjątkiem był Nissan Leaf z przebiegiem 233 tys. km, którego akumulator osiągnął 65 proc. pojemności według niezależnego pomiaru.

Z drugiej strony jest przykład Hyundaia Ioniqa z baterią o pojemności 28 kWh, który przez lata pracował jako taksówka. Samochód przejechał 396 tys. km, a komputer pokładowy nadal wskazywał 100 proc. sprawności akumulatora. Niezależna diagnostyka Aviloo wykazała jednak 80 proc. SoH. Podobnie wyglądały wyniki trzech egzemplarzy Tesli Model S z przebiegami zbliżonymi do 300 tys. km. Komputer pokładowy wskazywał od 86,5 do 88 proc. kondycji baterii, natomiast pomiary Aviloo pokazały niemal identyczny wynik - około 82,5 proc. SoH we wszystkich trzech egzemplarzach.
Problemy z baterią należą do rzadkości. Kosztowna wymiana to wyjątek
Z punktu widzenia osób kupujących używane samochody elektryczne szczególnie ważna jest jeszcze jedna statystyka. Mowa o akumulatorach, których stan kwalifikował je do kosztownej wymiany. Liczba takich pojazdów okazała się jednak marginalna.
Z całej przetestowanej liczby pojazdów tylko około dwudziestu zostało odrzuconych z powodu niezadowalającego stanu akumulatora trakcyjnego. Łącznie tylko 0,3 proc., czyli trzy na tysiąc pojazdów elektrycznych, miało problemy z akumulatorem. Można zatem śmiało powiedzieć, że akumulator trakcyjny stanowi minimalne ryzyko w pojeździe elektrycznym
Hybrydy plug-in wypadają słabiej od elektryków. Problemem jest eksploatacja
Badania pokazały również wyraźną różnicę pomiędzy samochodami elektrycznymi a hybrydami typu plug-in. W przypadku modeli PHEV około dziewięć na tysiąc badanych samochodów miało wskaźnik SoH poniżej 60 proc. Wynika to przede wszystkim z zastosowania mniejszych akumulatorów oraz mniej zaawansowanych systemów zarządzania temperaturą w pierwszych generacjach takich pojazdów.
Eksperci zwracają też uwagę na problem samochodów flotowych i ich udział w rynku. Część firm kupuje hybrydy plug-in ze względu na cele związane z ograniczaniem emisji, ale nie zapewnia pracownikom możliwości regularnego ładowania. Z tego powodu auta przez większość czasu poruszają się wyłącznie z wykorzystaniem silnika spalinowego.










