BYD będzie produkował elektryczne samochody w Europie. To oznacza spadek cen
W węgierskiej fabryce BYD będą produkowane samochody elektryczne. W ten sposób Chińczycy ominą cła i zagrożą europejskim firmom, które ostatnio mocno inwestują w niewielkie samochody bateryjne, oferowane we względnie przystępnych cenach.

W skrócie
- BYD rozpocznie produkcję elektrycznych samochodów w fabryce na Węgrzech, omijając cła nałożone na import z Chin.
- Produkcja modeli BYD Atto 2 i Dolphin Surf w Europie umożliwi znaczne obniżenie ich cen.
- BYD planuje produkować cztery modele samochodów elektrycznych w zakładzie w Szeged o zdolności do 300 tys. aut rocznie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Europejskim producentom bardzo zależy na zwiększeniu sprzedaży samochodów elektrycznych. Auta na prąd mają zerowe emisje spalin, dzięki czemu firmy motoryzacyjne są w stanie zmieścić się w radykalnych normach narzuconych przez Unię Europejską. A to pozwala im uniknąć wysokich kar.
Początkowo sposobem na przyciągnięcie klientów było rozwianie ich obaw dotyczących zasięgu, a więc w salonach stały duże samochody z dużymi bateriami. Zasięgi faktycznie były przyzwoite, ale ceny - mało przystępne. Stąd wreszcie pojawiły się pomysły, by zaoferować Europejczykom samochody małe, z małymi akumulatorami i ograniczonym zasięgiem, ale w cenie do 25, a może nawet 20 tys. euro.
Chińczycy będą produkować auta elektryczne w Europie
Hyundaiowi Kona, Fordowi Pumie, Peugeotowi e-2008, Skodzie Epiq czy Volkswagenowi ID. Cross niespodziewanie wyrośnie jednak groźny konkurent z Chin. BYD ogłosił bowiem, że w swojej fabryce na Węgrzech będzie produkował bateryjną wersję modelu Atto 2.
Dlaczego to takie ważne? Ponieważ produkcja w kraju należącym do Unii Europejskiej pozwoli ominąć karne cła nałożone na samochody elektryczne importowane na Stary Kontynent z Chin. Cła zostały nałożone ze względu na dotowanie przez chiński rząd produkcji samochodów elektrycznych, co zaburzało konkurencję i okazały się skuteczne - do dziś oferta chińskich modeli bateryjnych jest mizerna.
O ile potanieją chińskie samochody?
BYD Atto 2 w wersji elektrycznej pojawił się w Europie w połowie ubiegłego roku. Samochód ma baterię o pojemności 45 kWh i około 250 km realnego zasięgu. Model ten obłożony jest cłem w wysokości 27 proc (17 proc. to cło karne, 10 - to standardowa stawka), a jego ceny zaczynają się od 30 tys. euro. Uruchomienie produkcji w Europie pozwoli więc obniżyć cenę o około 17 proc. czyli z 30 do 25 tys. euro.
Ale Atto 2 nie będzie jedynym elektrycznym pojazdem BYD produkowanym w Europie. Na Węgrzech startuje właśnie testowa produkcja modelu Dolphin Surf, czyli mniejszego i tańszego elektrycznego pojazdu. Obecnie jest on importowany z Chin, a jego cena zaczyna się od 23 tys. euro. Po uruchomieniu produkcji w Europie, Dolphin Surf może kosztować o około 4 tys. euro mniej, czyli 19 tys. euro.
Do rynkowych rywali Dolphin Surf należy zaliczyć m.in. Renault 5 E-Tech, Peugeota e-208, Citroena e-C3, Fiata Grande Panda czy mającego wkrótce trafić na rynek Volkswagena ID. Polo.
To nie koniec chińskiej ekspansji
BYD zdradził również, że chce na Węgrzech produkować w sumie cztery modele, a zdolności produkcyjne zakładu w Szeged to 300 tys. samochodów rocznie. Na razie nie ujawniono, jakie jeszcze pojazdy będą powstawać na Węgrzech, możemy jedynie się domyślać, że również będą to modele o napędzie elektrycznym.
BYD ma jeszcze fabrykę w Turcji, w której ma być produkowany SUV o nazwie Seal U, który w zeszłym roku był najchętniej kupowanym w Europie SUV-em o napędzie hybrydowym typu plug-in. Ponadto koncern rozważa wybudowanie jeszcze jednego zakładu, ale jego lokalizacja nie jest jeszcze znana.













