Na tylnej kanapie samochodu...

Ten samochód wypchano po brzegi sprzętem firmy Tsunami. Nie doszukujemy się jednak wielkich analogii do niszczycielskiej fali, która niesie ze sobą destrukcję i ofiary.

O ile naturze nie da się powiedzieć "stop", to tutaj mamy pełny wpływ na skalę ewentualnych obrażeń, odpowiednio podkręcając potencjometr i zmniejszając liczbę wydobywających się decybeli.

Reklama

Szok jednak nas nie ominie... Bo samochód prezentuje sobą poziom rzadko spotykany. Przygotowany z wielką starannością i dbałością o szczegóły.

Jako bazę do budowy tego niezwykłego pojazdu wybrano Mazdę 6 z silnikiem V6 i 24 zaworach. Pod maską panuje "spokój", żadnych poważniejszych ingerencji w mechanikę no, poza tylko jedną modyfikacją. Seryjny układ doprowadzający powietrze do kolektora ssącego zastąpiono odpowiednikiem Cold Air Intake od firmy AEM. W innych kwestiach już nie było takiej powściągliwości i oszczędności w zmianach.

Bez kompromisów

Wystarczy otworzyć drzwi, by poczuć prawdziwy klimat samochodu. Gdzie nie sięgniemy wzrokiem natrafimy na korekty lub pojawienie się nowych elementów. W głównej mierze są to multimedia i audio, które zawładnęły Mazdą.

Na desce rozdzielczej umieszczono jednostkę sterującą Eclipse wyposażoną w 7-calowy monitor (nawigacja, DVD). Panel środkowy pokrył lakier nawiązujący barwą do lakieru nadwozia. Powyżej jeszcze jeden monitor. Wkomponowany w deskę rozdzielczą 7-calowy Audiovox, może zarówno służyć jako odtwarzacz obrazu z DVD czy telewizji, ale również jako przekaźnik obrazu z kamery znajdującej z tyłu samochodu.

W drzwiach, w specjalnie przygotowanych do tego panelach umieszczono po 3 głośniki MTX 6.5s. To jednak nie wszystko, posunięto się jeszcze dalej wbudowując obok wooferów monitory 7-calowe Audiovox. Ingerencja objęła także dach samochodu. Tam w specjalnie przygotowanej zabudowie umieszczono woltomierze Tsunami RDS9100 oraz pre-amp Eclipse.

Po zakończeniu prac z przodu, uwagę skupiono na tyle. W pierwszej kolejności zabrano się za drzwi. Obok 5-calowych monitorów Audiovox, znalazło się miejsce dla głośników MTX 6.5s (po dwa w każdych drzwiach). Oczywiście zadbano również o odpowiednią estetykę wykańczając wszystko tak, by komponowało się z całością zabudowy. Jeszcze dwa monitory znalazły się w zagłówkach przednich foteli.

Inwazja subwooferów

Prawdziwy szok przeżyjemy, gdy zobaczymy, co mieści się na miejscu tylnej kanapy. Ogromna zabudowa z dwoma 10-faradowymi kondensatorami Tsunami oraz 12 subwooferów MTX o średnicy 12 cali każdy. Tak, to nie błąd, tych głośników jest naprawdę 12! Chcąc to wszystko zmieścić do samochodu trzeba było naprawdę nieźle kombinować.

Początkowo plan przewidywał nawet 14 wooferów, ale w trakcie prac zmieniono nieco koncepcję. Głośniki rozmieszczono w dwóch skrzyniach, po czym wszystko przykryto włóknem i wykończono lakierem w kolorze nadwozia. Energii tym 12 subwooferom dostarcza 6 wzmacniaczy MTX class D. Dwa z nich ukryto, ale pozostałe odpowiednio wyeksponowano. Oprócz tego w samochodzie znajdują się jeszcze dwa 4-kanałowe wzmacniacze MTX napędzające głośniki MTX 6.5s. Je podziwiać możemy w bagażniku, który kompletnie wypełnił się sprzętem.

Jeden akumulator znajdujący się w samochodzie przeszedł szybko do historii. Zaopatrzyć to wszystko w prąd to spore wyzwanie więc do tego celu użyto 3 akumulatorów Tsunami X152150.

Dotknięto się również klapy bagażnika. I ona nie pozostała dziewicza. Po uprzednim przygotowaniu posłużyła jako baza do instalacji 4 głośników MTX wraz z tweeterami MTX. Pomiędzy to wszystko wkomponowano 10-calowy monitor Audiovox. Później zabawa lakierem, loga firm i wszystko wprowadza nas w małe osłupienie. Ale akurat z tym odczuciem, w przypadku tego samochodu szybko się oswoimy. Gdzie nie spojrzymy czeka na nas coś niesamowitego.

Odpowiednia oprawa

Tak przygotowane wnętrze potrzebowało jeszcze odpowiedniej oprawy na zewnątrz. To nawet logiczne, by samochód nie straszył wyglądem, gdy w środku czeka na nas takie "widowisko". Mazdę poddano więc gruntownej zmianie stylistycznej. Mówiąc gruntownej mam na myśli jednak fakt, że dotknięto się wszystkiego, ale nie uciekano do bardzo ekstremalnych rozwiązań, które zmieniłyby samochód w coś co nie przypomina Mazdy.

Body kit z firmy Razzi Ground Effect ozdobił sylwetkę samochodu. W jego skład wchodzą zderzaki, listwy progowe i spojler na klapie bagażnika. Już to nadało "szóstce" odpowiedniego, agresywnego wyrazu. Do kompletu dołączyły ogromne, jak na to auto, felgi Kyowa KR206. Z przodu mają one rozmiar 19 cali i szerokości 8.5", z tyłu 9.5x19".

Zastosowanie dodatkowo zawieszenia od Teina, które pozwoliło opuścić nadwozie, wpłynęło na jeszcze szczelniejsze wypełnienie nadkoli.

Na całym samochodzie pojawiły się efektowne "malunki", w które wkomponowano nazwy firm, które przyłożyły rękę do projektu. Dla jeszcze większego wzmocnienia efektów wizualnych pod podwoziem umieszczono podświetlenie, które nadaje całości jeszcze większego klimatu. Tego światła jest znacznie więcej w samochodzie. Pojawiło się również we wnętrzu.

Robi wrażenie... piorunujące. Efekt końcowy odciska piętno na psychice i na długo pozostaje w pamięci.

Tekst: Robert Miłek

Foto: Jason Simms

auto tuning świat
Dowiedz się więcej na temat: kanapa | monitor | firmy | tsunami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje