Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Używane z Niemiec? Tam nie dbają o samochody!

Autor informacji: Paweł Rygas

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

"Prosto z Niemiec", "Nie jeżdżony w Polsce", "W kraju od trzech dni" - takie stwierdzenia często pojawiają się w ogłoszeniach dotyczących sprzedaży samochodów używanych.

Do Polski nie trafiają auta w idealnym stanie technicznym / Fot: Lech Muszyński
Do Polski nie trafiają auta w idealnym stanie technicznym / Fot: Lech Muszyński /REPORTER

Mają przyciągnąć polskich kierowców, wg których pojazdy eksploatowane do tej pory poza granicami naszego kraju znajdują się zazwyczaj w świetnej kondycji technicznej. Czy jednak sąsiedzi zza Odry faktycznie dbają o stan swoich samochodów tak skrupulatnie, jak starają się wmówić nam to handlarze?

Okazuje się, że niekoniecznie... Niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego (GTU) opublikowało właśnie raport dotyczący stanu aut na tamtejszych drogach w pierwszej połowie bieżącego roku. Wynika z niego, że aż co piąty niemiecki samochód ma usterki, które mogą poważnie rzutować na bezpieczeństwo jazdy!

Analiza powstała w oparciu o przeglądy rejestracyjne wykonywane przez niemieckie stacje kontroli pojazdów. Wynika z niej, że tylko połowa ze sprawdzanych przez diagnostów samochodów (50,3 proc.) przeszła obowiązkowe badanie techniczne bez problemów. Pozostałe 49,7 proc. skontrolowanych aut wykazywało mniejsze lub większe braki techniczne, a co piąty pojazd (19,1 proc.) nie zaliczył przeglądu.

Z raportu GTU - raczej nie powinno to nikogo dziwić - wynika, że liczba wykrytych w pojeździe usterek wzrasta lawinowo wraz z jego wiekiem. Usterki wykryto jedynie w 14 proc. pojazdów w wieku do trzech lat. Ten sam wskaźnik dotyczący grupy wiekowej do 7 lat wyniósł już 37 proc. Wśród aut w wieku powyżej 9 lat usterki wykazywało aż 69 proc. pojazdów!

Więcej na ten temat

Wg wyliczeń GTU, aż 9 mln z około 43 mln samochodów zarejestrowanych w Niemczech cierpi z powodu usterek układu hamulcowego. Oznacza to, że co piąty z poruszających się po niemieckich drogach pojazdów może stwarzać realne zagrożenia dla użytkownika. To druga - po niedomaganiach instalacji elektrycznej - najliczniejsza grupa usterek, na jakie cierpią zarejestrowane za Odrą pojazdy.

Z awariami "elektryki i oświetlenia" boryka się aż 24 proc. niemieckich samochodów. 16,9 proc. ma problemy z oponami lub układem zawieszenia i aż 16,8 proc. aut stwarza niebezpieczeństwo dla środowiska (wycieki płynów eksploatacyjnych lub zbyt duża emisja hałasu).

Więcej na ten temat

Piąte miejsce na liście najczęstszych usterek aut w Niemczech (cierpi na nie 12,6 proc. pojazdów) zajmują stosunkowo błahe i łatwe do usunięcia uszkodzenia wycieraczek, spryskiwaczy czy lusterek.

Aż jeden na dziesięć ze skontrolowanych pojazdów wykazywał za to poważne usterki wynikające z naruszenia struktury nośnej, takie jak np. mocno skorodowane podłużnice czy nieprawidłowo przeprowadzone naprawy powypadkowe.

Więcej na ten temat

W opinii ekspertów GTU, wysoki odsetek aut z poważnymi usterkami to wynik oszczędzania naszych niemieckich sąsiadów na regularnym serwisowaniu i tego, że przy wyborze warsztatu wielu z nich kieruje się głównie ceną usługi.

Okazuje się więc, że jest duża szansa na to, iż "nie jeżdżony w Polsce" samochód "prosto z Niemiec", zanim wyjedzie na polskie drogi. powinien trafić do mechanika. Jest to tym bardziej konieczne, że do naszego kraju nie trafiają samochody w najlepszym stanie technicznym (a jednocześnie najdroższe).

Wprost przeciwnie, handlarze polują na tzw. okazje, które można kupić tanio. Tyle tylko, że to właśnie "okazyjna" cena najczęściej odzwierciedla rzeczywisty stan techniczny pojazdu.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
mięta,
O,
Nie,
z

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »

Skomentuj artykuł: Samochody używane

Wasze komentarze (660)

Dodaj komentarz

~as -

Ja bardzo przepraszam za moje stwierdznie , co za durnie piszą takie artykuły , w niemczech czy innym kraju starej unii auto może nie przejść przeglądu na zarysowany lakier na drzwiach , dureń.

~r.g. -

bo tam diagnosta widzi samochod,a u nas sie jedzie do diagnosty na rowerze z dwoma ,lub trzema dowodami,a co nie przejdzie to biora polscy handlarze cudownie i bardzo niskim kosztem nadaja tym autkom druga mlodosc,doslownie

~Adam -

Dbają dbają... poconowe.pl

~PIL01 -

Hahha nie no bez komentaza.Niepiszcie takich zeczy bo mi sie zygac chce. Golf 20 letni sprowadzony z Niemiec jest leprzym stanie niz 2 letnie auto z polskiego salonu eksploatowane na naszych drogach.Wiem cos o tym.

~rasta -

Jestem w komisie pod Berlinem. Wpada dwóch rodaków i pilnie poszukują tylnej połówki merca :):) Chyba nie po to żeby kury tam trzymać. Chłopaki mają widocznie w kraju nie rozbity przód, to się pospawa i będzie jak nówka.

~mechanik -

Niemiecki przegląd to nie to samo co polski. Jestem lakiernikem i często podstawiają mi auta z niemiec do drobnych napraw. Tam np minimalny luz sorznia to jest tragedia a w polsce jak juz wypada to jest problem. Inna sprawa mała dziurka w progu i w niemczech przegladu nie ma a u nas brak progów na podłodze dykta bo nogi pod samochód wpadają i jest oki pieczątka będzię. Auto każde się zużywa i faktycznie auta z niemiec zawieszenie mają w lepszym stanie np 10 letnie auto moge porównać do 3 letniego w polsce. Za granicą koszty naprawy są wysokie np wymiana przegubów sworzni i innych elementów zawieszenia przekraczają wartośc auta i takie trafiają do nas a u nas koszt naprawy kilkaset złotych z częściami a tam sama robociżna przekracza wartość auto. Niezłe złomy też się spotyka za granica ale to wszystko zalęży kto jak dba o auto a pozatym co nowsze aouto to jest gorsze bo juz nie robi się dobrych aut bo wszyscy oszczędzają na częściach czyli gorsza jakość i autko młode robisię złomem więc auta kilkunasto letnie są w lepszym stanie technicznym niż nowsze okazje.

~Złomek -

A my dbamy o auta? Szczerze pwiem, że mam w d...e kawałek żelaza i plastiku, ma jeździć i koniec, a jak się psuje to do "żyda" lub na złom i nastepny. Dbać to ja mogę o dzieci i kobietę, a nie o jakieś jeździdło. Może na starość jak dożyje zorganizuje sobie jakiegoś antyka i będę o niego dbał, ale tylko jako inwestycja.

~rudy -

mam synu niemieckie auto W123 beczkę starszą od ciebie i nie wyskakuj tu z japońcem jak niemcy budowali samochody to japońcy na drzewach siedzieli

~autobild -

A gdyby takie badania zrobić w Polsce? Strach się bać!

~waldi -

Kiedys poprosil mnie znajomy pomoz mi znalesc mondeo w niemczech znalazlem pare w dobrym stanie i w relatywnie dobrej cenie po rozmowie ze znajomym ten stwierdzil ze w Polsce dostanie go taniej . Prosze sobie teraz wyobrazic jak to "auto" musialo wyglondac-niemiecki handlarz musial zarobic,ten cogo sprowadzil tez no i naprawa i transport rownierz,tak ze teraz wyobrz sobie drogi kupujancy co to bylo i jak musialo wyglandac. Sa przecierz portale internetowe gdzie mozna zobaczyc ile dany model z danego rocznika kosztuje.