Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Jak rozpoznać fałszywą książkę serwisową?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Nieuczciwi sprzedawcy aut podrabiają książki serwisowe. Jak wykryć oszustwo?

Sfałszowanie książki serwisowej to nie problem
Sfałszowanie książki serwisowej to nie problem /Motor

Więcej na ten temat

W ogłoszeniach o sprzedaży samochodów roi się od wpisów "auto posiada aktualną książkę serwisową", co ma uwiarygodniać stan techniczny pojazdu. Najczęściej dotyczy to samochodów z zagranicy. Przed kupnem takiego auta warto się jednak upewnić, czy książka naprawdę jest prawdziwa.

Łatwo i szybko

Praktycznie bez problemu można wyrobić fikcyjną pieczątkę serwisu samochodowego z zagranicy. Na aukcjach internetowych oferowane są też niewypełnione książki serwisowe do większości popularnych modeli aut.

Najczęściej fałszowane są autentyczne książki samochodów, których właściciele przestali je naprawiać w ASO kilka lat wcześniej. W takim przypadku rejestr przeglądów wypełniany jest przez nieuczciwego sprzedawcę do obecnego przebiegu pojazdu.

O tym, że przygotowanie fałszywej książki serwisowej jest łatwe i szybkie, przekonaliśmy się sami, wyrabiając pieczątkę z adresem nieistniejącego serwisu samochodów w Niemczech i kupując w internecie książkę serwisową Volkswagena. Następnie wypełniliśmy ją i w niecałą godzinę mieliśmy gotowy dokument.

Jak rozpoznać tak sfabrykowaną książkę?

Oglądaj z uwagą

Więcej na ten temat

Jeżeli pieczątki bądź wpisy wzbudzają podejrzenia, należy sprawdzić, czy warsztat figurujący na stemplu rzeczywiście istnieje, np. szukając jego adresu w internecie. Warto też skorzystać z pomocy osoby znającej język obcy, w którym wypełniono dokument. Często oszuści zaznaczają pola, które wykluczają się wzajemnie, np. w rubryce rodzaj przeglądu zaznaczają zarówno coroczny jak i związany z konkretnym przebiegiem. Nieuczciwość sprzedającego może zostać wykryta również podczas kontroli auta przed zakupem w ASO.

Jak ocenić autentyczność książki serwisowej pojazdu

Więcej na ten temat

Zwróć uwagę na podobieństwo wpisów.

Jeśli wszystkie wpisy są sporządzone podobnym charakterem pisma lub tym samym kolorem, możemy podejrzewać, że książka serwisowa została podrobiona. Trudno oczekiwać, aby na przestrzeni kilku lat serwisowania auta wpisujący nie zmienił chociażby długopisu.

Sprawdź, czy dany warsztat istnieje.

Więcej na ten temat

Warto sprawdzić, czy warsztat figurujący na pieczątce jest prawdziwy. Możemy go poszukać w internecie lub zadzwonić pod numer telefonu ze stempla. Jeśli okaże się, że serwis istnieje, spytajmy, czy ma w swojej bazie danych nasz samochód (numer VIN jest w książce).

Zwróć uwagę na rodzaj książki.

W autoryzowanym serwisie warto dowiedzieć się, jaka książka obowiązywała w danym roku dla danego modelu. Zwykle co kilka lat zmienia się np. wzór okładki. Porównanie z pokazywaną przez sprzedawcę książką może wykazać, że ta nie pasuje rocznikowo do auta.

Skontroluj kompletność danych.

W prawdziwym serwisie wpisywane są takie dane, jak numer faktury czy termin następnego przeglądu. Niewypełnione pola powinny wzbudzić czujność kupującego. Mogą świadczyć o spreparowaniu książki na potrzeby nieuczciwego sprzedawcy.

Źródło informacji: Motor

Więcej o:
rozpoznanie,
ksiażki,
ksiazka,
jak rozpoznać

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »

Skomentuj artykuł: Samochody używane

Wasze komentarze (146)

Dodaj komentarz

~slawencjusz -

Kilka lat temu koleżanka z pracy chciała kupić samochod od handlarza. Dostała komplet dokumentów. Przez nieuwagę handlarz zostawił rachunek z niemieckiego ASO. Znam trochę niemiecki więc zadzwoniłem tam. Okazało się ze samochód pół roku wcześniej miał ponad 100 000 km większy przebieg. Koleżanka bez słowa zrezygnowała z zakupu. To wydaje mi się najlepszy sposób by sprawdzić auto przed zakupem.

~MO -

MAM DWIE RENÓWECZKI LAGUNĘ Z 2002 ROKU Z PRZEBIEGIEM 430 TYS. KM dCi, ORAZ SCENIKA Z 1998 ROKU BENZYNKA 1,6 Z PRZEBIEGIEM 340 TYS. ŻADNYCH KŁOPOTÓW... BEZ COFANIA (CHYBA - BO NIE MAM OD NOWOŚCI)

~kupujący -

poluję na BMW 520 rocznik 2005/2007. Myślałem że jak mam do wydania 75 tysi, to znajdę auto w miarę pewne. Niestety rzeczywistość zaskoczyła mnie. Auta szukam już ok. 8 miesięcy, oglądałem 6 aut na konkretnie /tzn,że pojechałem na oględziny z kasą, 2 razy ponad 300 km w jedną stronę/. Przy takich cenach nie szkoda mi wydac 300 zł na warsztat aby sprawdzić auto. Reguła jest taka, handlarz idzie w zaparte i zarzeka się że auto ideał, igła, wyjatek :)))) Na miejscy okazuje się, że niestety połowa auta jest robiona /zarzeka się że nie bity i lakier oryginał, choc w szparach proszek z polerki zalega/, przebieg - książka serwisowa, w autoryzowanym serwisie okazuje się, że auto np. ma ponad 2 lata temu przebieg o 80 tys. większy, licząc więc średni przebieg roczny rzeczywisty i dając jeszcze luz na przestanie wychodzi cofka na prawie 200 tysi. Kiedyś miałem też przypadek jak w artykule / było w Radomiu/, handlarz miał mi przesłać skany papierów, nie przesłał ale zarzekał się że wszystko jest, wszystko pokaże na miejscu. OK warsztat umówiony, 2 kierowca umówiony, kasa wyjęta, sprawy w pracy poukładane - jedziemy. Na miejscu ks. serwisowa, pieczątki. Odpalamy lapka, internet, namiar na warsztat w Niemczech - jak sie okazuje LIPA. Pod danym adresem mieszkanie prywatne, tel odebrała dziewczyna z wrzeszczącym dzieciakiem , a o warsztacie samochodowym i BMW nie wiedziała nic, przestraszyła się i powiedziała że zgłosi na policję mnie! bo gadam jakies podejrzane rzeczy :)) Podobnych historii mam o wiele więcej. Auta jak dotąd nie kupiłem, zaczynam się rozglądać za czyms innym i tracę wiarę że można kupić uczciwe używane auto, szczególnie z wyższej półki.

~edek -

Ja w przeciągu 2 miesięcy kupiłem jeden samochód dla siebie a drugi do firmy. Mam jedną radę. Jeżeli środki finansowe pozwalają to lepiej kupić samochód z polskiego salonu od 1 właściciela. Wówczas nie mam możliwości, że właściciel zapomniał dodać, że samochód miał poważny dzwon. Odwiedziłem wiele komisów i uwierzcie, że każdy samochód, który oglądałem był malowany i robiony. Oczywiście pracownik komisu nic o tym nie wie! Dodam, że nie kupowałem samochodu kierując się najniższą ceną.

~jestem z miasta -

Dlaczego nie informujecie wprost, że z zachodu przyjeżdżają wraki!!! Auto z zachodu musi być, albo powypadkowe i nie jest to mała stłuczka, tylko zazwyczaj dzwon, albo popowodziowe, albo z przebiegiem zbliżającym się do miliona. LUDZIE, CUDÓW NIE MA, TYLKO NAIWNI POLACY!!!

~Ciotka -

Ja wiem jedno Frajerom się nie daję :p Zagonam każdego handlarzynę który myśli że zjadł wszystkie rozumy i choć czasem "w elegancki sposób" próbuje naciągnąć mnie . Zaginam go kilkoma pytaniami i sam rezygnuje , hasłem : Niestety ale na tą chwilę nie mam takiego modelu , prosze pytać " I znowu widać ich nieudolność i śmiech w moich oczach .

~wax -

aso w polsce to tez same przekrety !!! oszukuja na przebiegach tak samo jak handlarze wiem bo pracowalem w jednym takim z dumna nazwa ASO

~True -

Wiecie dlaczego fałszują przebiegi np. w Volkswagenach a nie Fiatach czy Fordach? Bo VW po 300 tys km nadal nadaje się do jazdy i wygląda dobrze a Fiacina po 100 tys nadaje się do recyklingu. Nie da się kręcić aut niskiej jakości

~właściciel nowego -

Zawodowo mam do czynienia z branżą samochodów używanych i ostatnio kupując samochód niestety wyłożyłem kasę w salonie za nówkę. Nie odważyłem się zaryzykować z używką. Ludzie !!! Kto sprzedaje dobry samochód ? Na 100 proponowanych może trafi się 1-2 szt. A najbardziej zastanawia mnie fakt, że wsród kupujących - 98 uważa że trafili na okazję a tylko 1-2 przyznaje się że kupili złom. Cuda ???

~ex -

Najlepiej kupić samochód od 1 właściciela, który kupił samochód w polskim salonie.