Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

Bezwypadkowy? Już się robi!

Autor informacji: Paweł Rygas

"Szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla". Właśnie w taki sposób większość kierowców myśli o polskich blacharzach, którzy - mimo że nie jest to raczej powód do dumy - podobnie jak polscy złodzieje, uchodzą za najlepszych na świecie.

Na złom? Tak, ale nie w Polsce...
Na złom? Tak, ale nie w Polsce...

Więcej na ten temat

Dlatego właśnie przed zakupem nowego używanego pojazdu niemal wszyscy studiują gazety motoryzacyjne i różne fora, by nauczyć się rozpoznawać fuszerki blacharzy. Wszelkiej maści poradniki radzą zazwyczaj, by sprawdzić roczniki na szybach, szerokość szczelin na elementach karoserii czy, jeśli to możliwe, opukać wóz czujnikiem grubości powłoki lakierniczej.

Niestety, mało który poradnik wspomina o tym, że znalezienie na rynku dziesięcio-, czy nawet ośmioletniego pojazdu, który nie ma za sobą żadnych napraw blacharsko-lakierniczych graniczy z cudem. Kupujący kręcą więc nosem na odmalowane zderzaki czy ślady szpachli na błotnikach (często jest to wynik parkingowych stłuczek) i - przekonani o tym, że uniknęli właśnie wpakowania się na "minę" - szukają dalej.

Na szczęście, polski rynek "usiany jest okazjami", więc po jakimś czasie na pewno uda się trafić na prawdziwą perełkę. Idealnie lśniący lakier, oryginalne szyby, czyste wnętrze i - to absolutnie konieczny warunek - silnik diesla. Choćbyśmy przyglądali się nadwoziu przez 5 godzin, nie ma szans, by znaleźć na nim ślady "tynkowania". Próżno szukać pokrytych klarem (lakierem bezbarwnym) rys po papierze ściernym na masce, błotnikach czy drzwiach, szpachli nie ma - jest więc okazja.

Więcej na ten temat

Dalszy bieg wypadków jest przeważnie podobny. Krótkie przekomarzania się, co do ceny (świadomość tego, że udało się "przyciąć" kolejnych 500 zł dodaje wigoru), przekazanie dokumentów, kluczyków i podróż swym nowym autem do domu z triumfalnym poczuciem dobrze ulokowanych pieniędzy.

Do sytuacji, jaką opisaliśmy, dochodzi w Polsce codziennie. Każdego dnia ktoś staje się właścicielem auta, które uznał za prawdziwą okazję. Rzadko zastanawiamy się jednak nad tym, czy w przeszło 30-milionowym kraju, w którym co trzeci obywatel chciałby jeździć dziesięcioletnim passatem TDI, podaż tych ostatnich utrzymanych w idealnym stanie, jest tak wielka, że i nam udało się znaleźć "pewniaka"... I jak to możliwe, że samochód w równie "idealnym" stanie, jak nasz, kosztuje w Niemczech więcej niż w Polsce?

Oto dwa, ze znalezionych w sieci filmików pozwalających znaleźć odpowiedź na to pytanie:

Wypada zaznaczyć, że wszelkie niecenzuralne uwagi, jakie pojawią się zapewne w stosunku do blacharzy na naszym forum, są zbędne. Ci ostatni nie są raczej stroną w sprawie - w myśl polskiego prawa każdy może przecież naprawić powypadkowy samochód, nawet jeśli ten ma za sobą tzw. "szkodę całkowitą". Przyczyny problemu należy więc szukać w dziurawym prawie i granicach, przez które napływają do Polski samochodopodobne odpady z Europy Zachodniej.

Więcej na ten temat

Jak rozpoznać tak przygotowany przez blacharzy cud techniki? Niestety wszelkie rady zawarte w większości poradników na nic się nie przydadzą. Bez "wybebeszenia" z auta połowy tapicerki i tak nie będziemy w stanie nic zobaczyć. Jeśli "ćwiartka" czy "połówka" przymocowana została w miejscach fabrycznych zgrzewów (blacharze najczęściej rozwiercają oryginalne), nie mając w tej kwestii doświadczenia również niewiele uda się dostrzec. Niewielkie ilości szpachli odnaleźć będzie można, co najwyżej w okolicach spawów, problem w tym, że te ostatnie zostaną pieczołowicie zamaskowane uszczelkami, listwami ozdobnymi progów czy konserwującym "barankiem".

Nie dysponując czujnikiem grubości powłoki lakierniczej nie mamy najmniejszych szans, by wykryć ślady napraw. Dopiero staranne "opukanie" nim progów i słupków - jeśli dopisze nam szczęście - pozwoli wykryć ślady połączeń.

Więcej na ten temat

  • Kolega szuka samochodu, oczywiście używanego, w cenie 20-22 tys zł. Najchętniej z kompletną dokumentacją, bezwypadkowego i z silnikiem diesla... (*) więcej »

Dla kupujących, którzy nie mają w swoim arsenale takiego miernika mamy tylko jedną radę. Jeśli auto faktycznie nam się podoba, nawet gdy - posługując się terminologią handlarzy - w zawieszeniu "nic nie stuka i nie puka", nie rezygnujmy z dokładnego obejrzenia samochodu od spodu. Nie traćmy jednak czasu na szukanie śladów spawania (bo i tak ich nie znajdziemy), ale skupmy się na tym, w jakim stanie znajduje się konserwacja. Nikt normalny nie przywiązuje przecież wagi do konserwowania od spodu dziesięcio- czy dwunastoletniego auta, zwłaszcza, jeśli ma zamiar go sprzedać. Po tylu latach konserwacja powinna więc być nie tylko brudna, ale i podniszczona. Jeśli jest czysta i "świeża" lepiej podziękujmy sprzedawcy za poświęcony czas i szybko wyjdźmy spod samochodu, zanim ten przełamie się na podnośniku i spadnie nam na głowę...

A skąd się biorą "ćwiartki i połówki" samochodów? Zobaczcie sami...

ródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
Auta,
ślady

Dodatki

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »


Informacje dodatkowe