Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Akumulator rozładowany w środku lata? A czemu nie?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Powszechnie uważa się, że najtrudniejszy dla akumulatora okres to sezon zimowy, a w lipcu czy sierpniu do samorozładowania właściwie w ogóle nie dochodzi. Nic bardziej mylnego!

Upały też nie są dobre dla akumulatora
Upały też nie są dobre dla akumulatora

Przyczyny rozładowania akumulatora w lecie

Typowy czas, po którym akumulator będzie wymagał ładowania, producenci określają zazwyczaj dla temperatury 20°C. Jednak każdy wzrost temperatury o 10°C wiąże się ze średnio dwukrotnym przyspieszeniem samorozładowania. Stąd też prosty wniosek - w szczególnie ciepłe dni, kiedy temperatura sięga lub nawet przekracza 30°C, akumulator rozładowuje się znacznie szybciej niż w jakichkolwiek innych warunkach spotykanych w Polsce - wyjaśnia Krzysztof Najder z Exide Technologies.

Rozładowany akumulator potrafi być szczególnie kłopotliwy na urlopowym wyjeździe. Nierzadko zdarza się, że po jednorazowym przejechaniu kilkuset kilometrów auto stoi na hotelowym parkingu nawet przez kilka dni. W takiej sytuacji nietrudno o rozładowanie, a organizowanie prostownika lub kabli rozruchowych może skutecznie zmącić zasłużony odpoczynek.

Jak chronić energię?

Na szczęście istnieją bardzo proste sposoby ochrony przed rozładowaniem akumulatora - dodaje Najder. I rzeczywiście, prosta kontrola napięcia akumulatora nawet raz na 2-3 dni pozwoli z dużym wyprzedzeniem wykryć ewentualne, zbliżające się rozładowanie akumulatora. Akumulator w pełni naładowany ma napięcie 12,6 V. Z kolei na rozładowanie wskazuje napięcie poniżej ok. 12,4 V. Prosty woltomierz, którym można dokonywać regularnej kontroli napięcia, to wydatek rzędu kilku złotych, a sama kontrola trwa nie dłużej niż dwie minuty - tłumaczy Najder.

Drugim skutecznym sposobem ochrony przed rozładowaniem akumulatora w lecie jest sprawdzenie upływności prądu w samochodzie. Auto, nawet gdy jest wyłączone i zamknięte, pobiera pewną ilość energii z akumulatora na podtrzymanie alarmu i pamięci sterowników. Parametr ten opisuje się właśnie jako "upływność prądu". Nie powinna ono przekraczać 0,05 A (50 mA). Często jednak zdarza się, że uszkodzone radio - czy jakikolwiek inny odbiornik energii w samochodzie - pobiera znacznie więcej energii niż powinien, co bardzo często kończy się rozładowaniem akumulatora. Pomiar upływności prądu jest wykonywany u niemal każdego mechanika i trwa zaledwie kilka minut. Warto go wykonać i wyeliminować ewentualne "odchylenia od normy" przed wyjazdem na urlop - radzi Najder.

Na wszelki wypadek

Więcej na ten temat

Dzięki tym dwóm prostym sposobom będziemy mogli polegać na akumulatorze nawet w największe upały. Czasami jednak zdarza się, że mimo przedsięwzięcia środków zapobiegawczych akumulator i tak odmówi posłuszeństwa. Dlatego już dużo wcześniej, przy wymianie akumulatora, warto pomyśleć o odpowiednim zabezpieczeniu w postaci Assistance. Do niektórych dostępnych na rynku akumulatorów (np. Exide Premium, czy Centra Futura) taki bonus oferowany jest w standardzie. Posiadając akumulator z pakietem Assistance, w razie problemu z akumulatorem, kierowca może zadzwonić do sieci serwisowej, której przedstawiciele przyjadą i uruchomią samochód - wyjaśnia Jarosław Nadstazik, marketing manager Exide Technologies.

Gdy potrzeba ekstra mocy

Więcej na ten temat

Osoby planujące wyjazd na kemping z pewnością docenią także inteligentny prostownik. Starsze urządzenia tego typu wymagały regularnego nadzoru podczas pracy, by uniknąć przeładowania akumulatora. "Inteligencja" nowoczesnych prostowników polega na tym, że po wskazaniu rodzaju ładowanego akumulatora i jego pojemności prostownik sam przerwie proces ładowania w odpowiednim momencie, dzięki czemu będziemy mogli w pełni się skupić na odpoczynku. Czasy, gdy prostownik ważył kilka kilogramów i był wielkości sporej skrzynki już bezpowrotnie minęły. Nowoczesne prostowniki są bezpieczne i proste w użyciu, a do tego małe i poręczne - dodaje Nadstazik.

Źródło informacji:  

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »

Skomentuj artykuł: Samochody używane

Wasze komentarze (153)

Dodaj komentarz

~karol -

no niestety ale akumulator zawsze może wysiąść, mi się zepsuł niedawno ale przedłużyłem mu żywot w link

~Antykomuch -

Samochód po prostu lepiej widać ze światłami, tak jak głupka można łatwiej poznać po (oprócz oczywiście treści) błędach ortograficznych w wypowiedziach...

~rosomak -

Kiedys i u nas bylo bez swiatel ale aku za dlugo w autach wytrzymywaly i producenci klepali biede teraz aku wytrzymuja max 5lat i biznes sie kreci a ekologia to pretekst by robic cos co przynosi kase

~Max -

Pracowałem w redakcji tygodnika Auto-Świat i powiem Wam tylko jedno - burdel i żenada jakich mało. Więc nie wymagajcie od redaktorzyny z Interii fachowości i kompetencji. Kazali mu to napisał. Za te pieniądze co oni płacą też byście się nie przykładali

~gosc_53 -

Prawda jest taka, że teraz przeciętne akumulatory "padają" po 2-3 latach, czyli niedługo po upływie gwarancji, albo nawet przed jej upływem (ale rzadko kto pamięta gdzie położył kartę gwarancyjną). No i biznes się kręci, bo trzeba kupić nowy. Kiedyś akumulator wytrzymywał (nawet w "maluchach") do 7-miu lat. Teraz robią takie badziewie, że głowa boli. No, chyba że kogoś stać na akumulator 50 Ah za 500 zł to może na parę lat starczy. A to zabezpieczenie w postaci Assistance to chyba jakaś paranoja. Ale zresztą, opony też już można ubezpieczyć przed przebiciem. Niedługo może dojdą też np. żarówki lub jakieś inne pierdoły. Wszystko po to, żeby z nas kasę zdzierać.

~KLIK -

czytałem wpis na niemieckim forum moto.....niemiec pytał czy do aku varta montowanym fabrycznie trzeba dolewac wody, zadano mu pytanie ile aku ma latek na co ten odpisał że 11lat i działa bez awarii ...i dostał odpowiedz ...kolego nie żartuj z tym dolewaniem . Potwierdzam, mam fabrycznie montowaną vartę 5 lat przy tescie parametry jak w nowym.....a kolega kupił nasz i padł mu po trzech latach / oba pracują w dieslu/_____/

~dzon -

prawda jest taka ze w polsce kupujemy produkty gorszej jakosci niz np w niemczech mialem nowe auto kupione w niemczech z 94r sprzedalem je w 2010r z oryginalnym akumulatorem varta nigdy nawet go nie ladowalem. Centra po 2 latach pada zaraz po uplywie gwarancji

~AMPER -

MAJĄC TEN SAM MIERNIK (I NIE ZA KILKA - ALE ZA OK 20 ZŁOTYCH PISMAKU) MOŻNA RÓWNIEŻ SAMEMU OKREŚLIĆ "UPŁYW PRĄDU" "AŁTORZE"... ALE CHYBA NIE WIESZ JAK- SKORO TEGO NIE NAPISAŁEŚ (PODPOWIEM ZE PRZEKRĘCASZ WAJCHĘ W MIERNIKU NA "A" .

~krytyk -

Polandia, no bo macie nakaz śfiatełek w dzień bo wtedy jes o 20% bespieczniej jak wam wmuwił wasz sejm. No i wy wieżycie, nawet niekturzy gorliwi u was zostawiajom śfiatełka zapalone na parkingu. Ja to rozumie, żeby było bespiecznie. Siema gupia nacjo, buuuuuuaaaahahahahahahahahaha

~yrty -

Moim zdaniem w pełni naładowany akumulator 12V ma napięcie w okolicy 14V, a taki z którego się nie da auta odpalić ma poniżej 10... " Akumulator w pełni naładowany ma napięcie 12,6 V. Z kolei na rozładowanie wskazuje napięcie poniżej ok. 12,4 V. " Różnica napięcia na poziomie 200mV ma świadczyć o kompletnym rozładowaniu aku?