To Audi pojawiło się znikąd...

Wg autora nagrania to Audi "pojawiło się znikąd". Prawda wydaje się jednak inna. Nastąpiło zajechanie drogi, co kierowca Audi postanowił uświadomić kierującemu autem z kamerą (i zrobił to bez stwarzania zagrożenia, hamując delikatnie i na chwilę). Jednak opublikowanie nagrania w sieci świadczy o tym, że autor nic nie zrozumiał. Dodajmy, że przekroczenie prędkości przez Audi nie upoważnia do zajeżdżania mu drogi.
Najlepsze tematy