Wbrew pozorom, bardzo wiele.
Mowa oczywiście o specjalizującym się w budowie samolotów Saabie oraz Lancii, której model delta przez długie lata niepodzielnie panował na rajdowych trasach. Mało kto wie, że ta ostatnia w Szwecji sprzedawana była jako saab 600 i różniła się od swojego włoskiego pierwowzoru głównie znaczkami na karoserii.
Prócz współpracy nawiązanej w połowie lat siedemdziesiątych obie marki łączy również pewien niepowtarzalny klimat. Ich samochody mają w sobie to coś, co sprawia, że stając się właścicielem jednego z nich z miejsca stajemy się również członkami pewnego nieformalnego towarzystwa wzajemnej adoracji.
Tym razem w dziale "testujemy używane" postanowiliśmy sprawdzić, czy za cenę ok 10 tys. zł można dziś kupić coś więcej niż tylko uzbrojoną w cztery koła beznamiętną "puszkę do jeżdżenia". Kierowani własnym lenistwem postanowiliśmy jednak, że auta spełniać muszą kilka podstawowych kryteriów.
Ponieważ nasza aktywność fizyczna ogranicza się w zasadzie do klepania w klawisze na klawiaturze samochody przede wszystkim miały być wygodne. Żeby jednak nie było zbyt nudno, jako dolną granicę mocy przyjęliśmy 175 KM... Dodatkowym ograniczeniem miała być też wysokość składki OC - nie większa niż w przypadku rozsądnej "dwulitrówki"... Chcecie wiedzieć, co z tego wyszło?
Prawdę mówiąc, poszukiwania nie trwały zbyt długo. Ograniczenia pojemnościowe nakazywały skreślić wszystkie popularne V6, z których większość i tak nie była w stanie przekroczyć magicznej granicy 175 KM. Szybko skłoniliśmy się więc w stronę aut z silnikami, w których oznaczeniu występuje literka T - gwarancja dobrej zabawy.
Ostatecznie przez kolczaste zasieki naszych kryteriów przedarły się dwa samochody. Lancia kappa i saab 9000. Który z nich jest lepszy?
Od początku na nieco słabszej pozycji stał saab. Mało kto wie, że model 9000 powstał na płycie podłogowej opracowanej w początku lat 80-tych wspólnie z koncernem Fiata. Z tej samej platformy korzystały również fiat croma, alfa romeo 164 i lancia thema - czyli poprzednik testowanej kappy. Nie oznacza to jednak, że pomiędzy kappą a 9000 roztacza się jakaś niewyobrażalna przepaść.
Szwedzka limuzyna oferuje niespotykaną w dzisiejszych, GM'owskich, modelach marki przestrzeń, zarówno na wygodnych przednich fotelach, jak i obszernej tylnej kanapie. Wnętrze zaprojektowano w typowym dla saaba "lotniczym" stylu, chociaż nie wszystko jest tutaj po staremu. Znana z innych modeli marki, umieszczona między fotelami stacyjka znalazła się w banalnym (lub normalnym - jak kto woli) miejscu - po prawej stronie kolumny kierownicy. Stylistyka kokpitu nie każdemu przypadnie do gustu, bo i nie dla każdego jest to samochód... Wielu zarzucać jej będzie, że całość nieco "trąci myszką", ale dla fanów marki to nic innego, jak tylko zaleta.
Obiektywnie, trzeba przyznać, że dzisiaj takich wnętrz już się nie robi i nie jest to bynajmniej pochwała współczesnej motoryzacji.
Mimo że niecodzienne, wszystko jest tutaj przejrzyste i solidne. Po latach eksploatacji plastiki dają już o sobie znać, ale we wnętrzu szwedzkiej limuzyny (nawet przy mocno nieprzepisowych prędkościach) i tak jest zdecydowanie mniej skrzypień i trzasków niż w nowym aurisie czy golfie. Prowadząc nawet bardzo wyeksploatowany egzemplarz czuć, że nie był i wciąż nie jest to żaden samochód dla ludu...
Mówiąc o maszynie rodem ze Szwecji nie można pominąć poziomu bezpieczeństwa i wyposażenia. Samochód tej klasy nie może się obejść bez klimatyzacji, skóry czy podgrzewanych foteli. W saabie dodatkowo na pochwałę zasługuje też bardzo wydajny system ogrzewania, który świetnie radzi sobie z niemałych przecież rozmiarów wnętrzem.










~MERCEDES
JEDNA TO FIAT Z INNYM ZNACZKIEM , DRUGA TO OPEL Z INNYM ZNCZKIEM , BURAKOWOWZY DLA ZAKOMPLEKSIONE...
~antymercedes
~hik
a ja mam bmw 7
~daviakelli
a ja mam Superb'a 2.0 tdi spala 4,5 L moc 140KM - wystarcza i mam was w pupie :):):)
~xyz
do fiata strasznie daleko
~Michał
popieram... ostatnio jadąć swoją 166'ką rozśmieszył mnie koleś pod sklepem...z tekstem "włoski sy...
~heniek L-
(M3)
rasowy m3 nie da ci szansy nawet na wstecznym...
zastanow sie co piszesz.
~Szuetam Kindorgo
Ja powiem tak... Jakikolwiek by saab nie był, to właśnie nim będę jeździł. Po prostu kocham to au...
~tomo
cos dla fanow trylogii
~asd
dla mnie Lancia K to ukryta elegancja i styl nie jest wulgarna i obciachowa + posiada dusze , nie...
~Mopsik
wiem bo go znam,kompletnie nie zna sie na samochodach
~Tomek
Brawa dla dziennikarza, który wywazył race, bez uprzedzeń opisał te ciekawe auta.
Na tle polskieg...
~krt
w przypadku nastoletnich aut oszczdzanie kilku złotych na oc i kupowanie silnika ze sprężarką to...
~Lancista
jakich elektrycznych drobiazgach piszesz, silniki 2.0 turbo w lanciach robią po 400 tys km bez ...
~Misza
A mnie się wydaje, że większość z was ma swoje merce i beemki w wersji .jpg nad wyrkiem, a chwilo...
~samochodziarz
to wydaje mi się,że inteligencja to bardzo deficytowa cecha
tych pseudo znawców i właścicieli sam...
~ADRIAN
DLAMNIE TO NIEMA SESU KUPUJEMY COS Z SILNIKIEM 2.0 DLA TANIEGO OC A W EFEKCIE ZEBY CIESZYC SIE Z ...
~lpo
za niewielkie pieniadze, placisz za oc jak za 2 litry, a cztwery gary pala mniej niz 6 zwlaszcza...
~Saleen
Oryginalnych M3 z serii E30 nie ma za wiele... A ja taką sobie kupiłem, wyremontowałem i stwierdz...
~Krz
za mniej niz 10000 mozna kupic peugeote 605 24sv 3 litry 200km
v6
~citrofan
wypowiadaj. Chodzilo tu o samochody o mniejszym litrarzu a nie V6. A tak przy okazji to wolalbym...
~paweł
panowie nie wazne czy jezdisz s-klasa AMG czy Ferrari osobiscie mam 306 GTI doladowana tylko 0.4 ...
~s600
jadac w trase swoja 106 ?czy czasem nie masz wrazenia ze przy pierwszym lepszym wypadku nie masz...
~piotr 46
musial wtracic ze bmw buraczany woz takie tam pasja dokuczania za wszelka cene jest u niektorych ...
~piotr 46
musial wtracic ze bmw buraczany woz takie tam pasja dokuczania za wszelka cene jest u niektorych ...
~Dzjordz
a ja mam .. Trabanta:) Zielonego..
~Anonim
ja mam merca za 750 tys. s.klase 650 AMG i ona ciągnie 280 km. a nie jak ten grat 200 KM!!!
"... ciągnie 280 km."
~kiepsko
dodaj komentarz »wszystkie wątki »