Volkswagen nie rezygnuje z diesli, ale stawia na prąd

- Samochody elektryczne mogą być i będą tańsze. Chcemy, by nowa technologia dostępna była dla wszystkich. Oprócz tego oczywiście równolegle rozwijamy silniki spalinowe. Dla diesli w wielu przypadkach nadal nie ma równie wydajnej alternatywy – tłumaczy Łukasz Zadworny, Dyrektor marki Volkswagen w Polsce.

Dzisiejsze elektryczne modele Volkswagena to e-up!. i e-Golf. Jednak na prawdziwą elektryfikację motoryzacji musimy jeszcze trochę poczekać. Jak w tym oczekiwaniu odnajduje się VW?

Łukasz Zadworny, Dyrektor marki Volkswagen - Podczas Poznań Motor Show 2018 po raz pierwszy w Polsce zaprezentowaliśmy model I.D. BUZZ. Samochód jest manifestacją auta elektrycznego przyszłości. Jest jednym z czterech aut elektrycznych z rodziny I.D., które do tej pory przedstawił  Volkswagen. Są to samochody elektryczne nowej generacji,  oparte o nową platformę konstrukcyjną MEB, przeznaczoną tylko i wyłącznie do produkcji samochodów elektrycznych.

Właśnie nowa platforma zmienia charakter samochodu. Uzyskaliśmy płaską podłogę z równomiernie rozłożonymi bateriami, które pozwolą przejechać nawet 600 km na jednym ładowaniu.  Znika zatem podstawowa bariera auta elektrycznego - zasięg, który  powstrzymywał przed zakupem takiego samochodu.

Druga przewaga nowej platformy to większa przestrzeń. Oszczędzamy miejsce na wiele podzespołów silnika i napędu, których w samochodzie elektrycznym nie ma.

I.D. BUZZ robił wrażenie na stoisku wspaniale nawiązując do historii. Kiedy auto w tej postaci trafi do sprzedaży? 

I.D. BUZZ jest genialnym połączeniem tego, co tradycyjne i nowoczesne w Volkswagenie. To nadal legendarny, funkcjonalny "Bullik", ale w odsłonie naszych czasów. Auto pojawi się w sprzedaży w 2022 roku. Nie będzie jednak pierwszym modelem z nowej rodziny I.D. Wcześniej, bo już w 2020 roku, czyli za dwa lata, do salonów wjedzie kompaktowy model I.D. Dziś jeszcze nie możemy ujawnić jego nazwy. Będzie to samochód, który bez wątpienia można porównać do naszej innej ikony - VW Golfa. Auto będzie miało wszystkie te cechy, co I.D. BUZZ, czyli zasięg 600 km i mnóstwo przestrzeni.

Pozostałe dwa auta, czyli odpowiednik dzisiejszej dużej limuzyny i dużego SUV-a, są już też wpisane w plany produkcyjne Volkswagena. Systematycznie rodzina I.D. będzie się powiększała.

Volkswagen zapowiedział, że kompaktowy I.D. będzie dostępny w cenie Golfa z silnikiem wysokoprężnym. Czyli cena nie będzie tak abstrakcyjna, jak dzisiaj. Skąd takie kalkulacje i pewność? Czy Volkswagen będzie dopłacał do tych samochodów?

Cena, o której oficjalnie mówimy, wynika z naszych kalkulacji. Największym kosztem produkcji aut elektrycznych są baterie. Już dzisiaj inwestujemy w pozyskanie akumulatorów w masowej ilości, by maksymalnie obniżyć ich koszty.

Zakładamy, że Volkswagen, który jest światowym liderem produkcji samochodów, przy tak olbrzymiej sprzedaży, będzie mógł tę cenę obniżyć pokazując, że nawet najnowocześniejsza technologia może być dostępna dla każdego.

W którym miejscu, biorąc pod uwagę technologię produkcji baterii, jest dzisiaj VW? Czy to są baterie litowo-jonowe?

Na chwilę obecną bazujemy na technologii, która jest aktualnie dostępna. Volkswagen jednak cały czas monitoruje możliwości techniczne, przygląda się nowym procesom i pracuje nad nowymi rozwiązaniami. Niemniej w przypadku samochodów, które wpisane są w plany  rynkowe, korzystamy z tego, co dzisiaj jest przygotowane do produkcji i eksploatacji.

Są samochody elektryczne, a co z infrastrukturą? Czy w tej kwestii będziecie wspierać klientów?

Aktualnie wszystkim klientom kupującym elektrycznego Golfa oferujemy w cenie samochodu ładowarkę Wallbox. Jest to urządzenie, które  umieszcza się na przykład na ścianie w garażu, pozwalające naładować samochód szybciej i efektywniej w porównaniu z klasycznym gniazdkiem.

Jeżeli chodzi o infrastrukturę ogólnie dostępną, na chwilę obecną, przede wszystkim skupiamy się na ustawie o elektromobilności, która niedawno została przyjęta w Polsce. Jest to pierwszy i mocny sygnał pozwalający oczekiwać, że taka infrastruktura rozwinie się również w Polsce.

W ustawie są konkretne liczby, mówiące o tym ile ładowarek szybkich i tych standardowych powinno pojawić się na drogach. Z naszej strony inwestujemy w sieć dealerską, która rozwija infrastrukturę ładowania.

Czy Volkswagen będzie rozwijał inne technologie napędu, choćby hybrydową?

Przyszłość, z którą dzisiaj wiążemy największe nadzieje, to napęd w pełni elektryczny. Oczywiście oferujemy też i dalej rozwijamy rozwiązania hybrydowe, cały czas na rynku mamy przecież auta z rodziny GTE. Ich miejsce w dalszej przyszłości zajmą jednak samochody w pełni elektryczne z rodziny I.D.

Czy VW myśli jednak o całkowitej rezygnacji z silników Diesla? Niektórzy producenci złożyli takie deklaracje.

Trzeba pamiętać, że oprócz elektromobilności i faktu, że marka Volkswagen do 2022 w samochody elektryczne nowej generacji zainwestuje 6 miliardów Euro, wciąż będziemy rozwijać silniki spalinowe. Inwestycje w ten obszar do 2022 roku sięgną 3,5 miliarda Euro. Jeszcze przez długie lata samochody z silnikami spalinowymi będą dominowały w sprzedaży. Do 2030 roku ciągle mogą stanowić ok. 60-70 proc. sprzedaży. Należy spojrzeć długofalowo na proces zastępowania samochodów spalinowych elektrycznymi. Dlatego niezwykle ważne jest, aby silniki zarówno benzynowe jak i Diesla, były przyjazne środowisku, maksymalnie jak to możliwe oszczędne oraz przystępne cenowo.

Patrząc przez pryzmat całkowitych kosztów użytkowania samochodu, na chwilę obecną jeżeli ktoś rocznie pokonuje 40-60 tys. km to Diesel nadal nie ma alternatywy, także biorąc pod uwagę kwestie środowiskowe. Najnowsze silniki wysokoprężne emitują mniej dwutlenku węgla niż silniki benzynowe o porównywalnej mocy, a kwestie NOx są rozwiązywane dzięki substancjom typu AdBlue i dodatkowym katalizatorom.

Istotny jest także fakt, że najbardziej dynamicznie rozwijający się segment rynku to SUV-y. A właśnie w przypadku tych samochodów klienci najczęściej wybierają auta z silnikami Diesla. Jesteśmy i będziemy gotowi, by spełnić oczekiwania klientów.

Od kilku lat na polskim rynku mamy rekordy sprzedaży. Volkswagen ma w tym swój niemały udział. Czym to jest spowodowane?

Polski rynek od sześciu lat charakteryzuje się dużą dynamiką wzrostu. Zagregowany parametr to ok. 11 proc. wzrostu co roku. Rzadko który kraj może pochwalić się takimi wynikami. Najważniejsze, że tak naprawdę rynek rośnie we wszystkich segmentach: części detalicznej, flotowej jak i leasingu. To zrównoważony i proporcjonalny wzrost. Mniej więcej 30 procent to sprzedaż detaliczna, 30-35 procent przypada na rynek tzw. leasingu, a cała reszta to zakupy flotowe.

Wynika z tego, że Polacy bardzo chętnie kupują nowe samochody. W naszym przypadku na przestrzeni sześciu lat niemal podwoiliśmy sprzedaż. W 2011 dostarczyliśmy klientom ok. 25 tys. aut, a w minionym roku zanotowaliśmy w Polsce ponad 49 tys. rejestracji nowych osobowych Volkswagenów.

To zasługa przede wszystkim gamy modelowej, poszerzonej w tych segmentach, które są najpopularniejsze. Począwszy od naszej ostatniej premiery - flagowego okrętu Touarega, przez Tiguana, który był jednym z pionierów segmentu SUV-ów oraz Tiguana Allspace (do sprzedaży trafił pod koniec ubiegłego roku), aż po naszą tegoroczną nowość T-Roca. A to jeszcze nie koniec, w tym roku chcemy zaprezentować jeszcze najmniejsze auto segmentu, bazujące na platformie A0.

Nasze samochody wyznaczają pod wieloma względami trendy. Orgnaizacja EuroNCAP przyznała wszystkim debiutującym Volkswagenom w minionym roku tytuł Best in Class wybierając je najbezpieczniejszymi autami w klasie. Dotyczy to Arteona, T-Roca i Polo. Każdy z tych modeli ma na pokładzie seryjnego "anioła stróża", który w chwili dekoncentracji, czy po prostu braku refleksu u kierowcy sam zainicjuje hamowanie aby uniknąć kolizji czy potrącenia. Uwagę zwracają także systemy radionawigacyjne z dostępem do internetu. Na to szczególnie zwracają uwagę młodzi kierowcy. Natomiast dla firm - tych mniejszych jak i dużych flot - bardzo istotne są atrakcyjne całkowite koszty użytkowania samochodów, często o kilka tysięcy mniejsze w porównaniu z autami konkurencji. Wpływ na to mają oszczędne silniki i rzadkie oraz atrakcyjne cenowo pakiety przeglądów. Wybierając Volkswagena można sporo zaoszczędzić, z czego coraz więcej osób zdaje sobie sprawę.

Zmieniają się samochody, ale zmienia się także model zakupu. Młodzi ludzie nie chcą już mieć własnego auta. Czy to jest dla was szansa, czy zagrożenie?

Od wielu lat oferujemy szeroką gamę produktów finansowych. Faktycznie mówimy o zmianie profilu z posiadacza na użytkownika. Efektem tego trendu jest rosnąca popularność produktów finansowych z tzw. wysoką wartością rezydualną.

Przykładem takiego finansowania jest Kredyt EasyDrive, w przypadku którego klient sam decyduje o poziomie wpłaty własnej wybierając z przedziału od 0 do 30 procent oraz o okresie kredytowania: 2, 3 lub  4 lata. Spłata następuje w równych, miesięcznych ratach. Po zakończeniu finansowania klient ma 3 opcje: zwrot samochodu z możliwością wymiany na nowy, wykup za gotówkę lub wykup w ratach.

Takie rozwiązania wydają się najwygodniejsze i sądzimy, że będą zyskiwały na popularności. To z resztą trend zauważalny także w Europie Zachodniej.

Dodatkową korzyścią jest możliwość włączania w finansowanie samochodu różnych komplementarnych produktów m.in. pakietów przeglądów czy opieki pogwarancyjnej. Pozwalają one koncentrować się klientowi na użytkowaniu auta, a cała obsługa sprowadza się, do jednej miesięcznej raty, która ściąga wiele trosk z jego głowy.

Tym bardziej, że później takie auta zasilają Waszą sieć samochodów używanych.

Tak, w coraz większej liczbie te samochody wracają do naszej sieci aut używanych Das WeltAuto, która gwarantuje odpowiednią jakość i stan samochodu.

Dobrze wiemy, jak wyglądają samochody używane w Polsce i w jakim stanie te samochody  bywają sprzedawane. Więc auto użytkowane w Polsce, serwisowane w autoryzowanej sieci i dokładnie sprawdzone niesie ze sobą dużą wartość. 

Na koniec pytanie o same targi. Podczas Poznań Motor Show 2018 Jürgen Stackmann, Członek Zarządu ds. Sprzedaży i Marketingu marki Volkswagen, tuż po światowej premierze w Pekinie zaprezentował właśnie w Poznaniu flagowy okręt Touarega. W oczach centrali to musi być naprawdę duża i ważna impreza.

Tu istotne są dwa parametry. Pierwszy to skala wydarzenia, które przez ostatnie lata faktycznie poważnie się rozrosło (tegoroczne targi odwiedziło ponad 151 tys. widzów - przyp. red.). Nie bez powodu inwestujemy tutaj spore siły i środki.

Drugi to wielkość sprzedaży na naszym rynku. Polska jest szóstym rynkiem dla Grupy Volkswagena w Europie. W ubiegłym roku Polacy kupili ponad 136 tys. samochodów (przyp. red.). Volkswagen miał w tym swój udział na poziomie ponad 49 tys. rejestracji nowych aut osobowych. To wzrost o ponad 15 proc.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję i serdecznie zachęcam do zapoznania się z najnowszymi modelami Volkswagena w naszych salonach.

 

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje