Twoje auto przejedzie tylko...

Produkcja aut wcale nie jest tak dochodowa, jakby mogło się to wydawać. Nic dziwnego, że producenci motoryzacyjni oszczędzają, gdzie tylko mogą.

Jak objawiają się efekty cięcia kosztów produkcji i gdzie ich szukać?

Reklama

Sporo oszczędza się na materiałach. W uproszczeniu wygląda to tak, że projektuje się całkiem udany samochód, a następnie księgowy mówi: poproszę to samo, tylko trzy razy taniej.

Siłą rzeczy już nie może wyjść to samo. Dobrym przykładem jest plastik deski rozdzielczej. Miękki i przyjemny w dotyku, taki jak na przykład w Audi, kosztuje sporo, bo pod wierzchnią powłoką musi się znajdować warstwa miękkiej pianki.

Produkuje się więc deskę z jednej warstwy plastiku, który jednocześnie musi ładnie wyglądać, ale też i zapewniać całemu elementowi wymaganą sztywność konstrukcyjną.

Ewentualne narzekania klientów zbywa się tłumaczeniem na temat możliwości powtórnego wykorzystania (recyklingu), czyli ekologii.

Sporo próbuje się też oszczędzać na ilości materiałów. Stąd często tapicerka kończy się kilka centymetrów za krawędzią siedziska kanapy, a przykładowo pasom brakuje 30 cm do tego, aby móc bezpiecznie zapiąć fotelik dziecięcy na tylnej kanapie. Brakujący metr na każdy wyprodukowany samochód brzmi jak największy idiotyzm, ale przy skali produkcji całej marki może to być oszczędzony milion metrów pasów rocznie.

Czy dzisiejsze samochody są mniej trwałe niż te produkowane kiedyś?

Ciąg dalszy na następnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Auta | auto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje