To już pewne. Nie będzie brytyjskiego supersamochodu!

Złe wieści dla fanów Jaguara. Wszystko wskazuje na to, że brytyjska marka na dobre porzuciła plany wprowadzenia do produkcji supersamochodu C-X75.

Auto, które - jako model koncepcyjny - w 2010 roku zadebiutowało na Paris Motor Show zrobiło furorę nie tylko dzięki niecodziennej sylwetce ale też niecodziennemu układowi napędowemu.

Reklama

Pojazd napędzany był przez cztery elektryczne silniki trakcyjne zamontowane w piastach kół, rolę generatora prądu pełniły dwie turbiny gazowe. Łączna moc elektrycznych motorów trakcyjnych wynosiła aż 780 KM, co zapewniało przyspieszenie do 100 km/h w 3,3 s. i prędkość maksymalną 330 km/h.

Samochód cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że brytyjska firma rozważała zbudowanie serii pojazdów dla najbardziej wymagających klientów. Wersja produkcyjna - zamiast turbin gazowych - miała jednak otrzymać benzynowy, turbodoładowany motor o pojemności 1,6 l pełniący rolę generatora prądu. Przyspieszenie do 100 km/h trwać miało "poniżej 3 sekund", prędkość maksymalna oszacowana została na 320 km/h.

Niestety - ostatecznie szef brytyjskiej marki - Adrian Hallmark - oznajmił, że - w związku z obecną koniunkturą rynkową - Jaguar wstrzymuje dalsze prace nad tym autem. O wprowadzeniu modelu do produkcji nie może już więc być mowy.

Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje