Saab wraca do rajdów!

Gdy Saab dwoma kołami znajdował się już nad krawędzią urwiska, fani marki nie szczędzili trudu, by uratować producenta od rychłej śmierci.

W wielu miastach Europy odbyły się liczne parady szwedzkich pojazdów, fani marki zarzucali pracowników firmy pomysłami na szybki powrót do zdrowia. Spece od Public Relations dostali dzięki temu czytelny sygnał - chociaż ostatnie lata nie były dla Saaba zbyt szczególne, legenda marki wciąż jest żywa - wystarczy jedynie znaleźć sposób, by przypomnieć fanom najlepsze lata.

Reklama

Teraz, gdy przejęta przez Spykera marka dźwiga się z klęczek, a dzięki modelowi 9-5 pracownicy snują plany rozwoju firmy, wydaje się, że znaleziono przepustkę do serc dawnych fanów. Wiele wskazuje na to, że ma nią być... powrót na rajdowe trasy.

Przedstawiciele Spykera potwierdzili, że pierwsze spotkanie z oficjelami WRC mają już za sobą - podobno obie strony podchodzą do pomysłu w entuzjastyczny sposób.

Ostatni raz, fabryczny zespół Saaba pojawił się na rajdowych trasach w 1979 roku. Wcześniej jednak, np. model 96 wpisał się w historię sportów motorowych m.in. trzykrotnie wygrywając (lata 1962,1963,1965) Rajd Monte Carlo.

Podobną decyzję ogłosiło niedawno Mini, którego model countryman, przygotowany przez firmę Prodrive wystartuje w kilku eliminacjach RSMŚ już w przyszłym sezonie. Co ciekawe, wiele wskazuje na to, że Saab nosi się z zamiarem zbudowania rajdówki w oparciu o nowy model 92, który zadebiutować ma przed rokiem 2013. Konstrukcyjnie ma on bazować właśnie na płycie podłogowej dostarczanej przez Mini, jest więc bardzo prawdopodobne, że na rajdowych trasach napędzane doładowaną jednostką 1,6 l. angielsko-niemieckie mini rywalizować będzie ze zbliżonym konstrukcyjnie holendersko-szwedzkim Saabem.

Zobacz jak pojazdy Saaba radziły sobie w rajdach:

Dowiedz się więcej na temat: Nie | wraca | saab

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje