Porsche, tylko trochę gorsze

W przemyśle motoryzacyjnym nie ma sentymentów. Firma, obojętnie jak by się nie nazywała, ma sprzedawać auta i przynosić zyski.

A że fani marki przy okazji łapią się za głowę? Kto by się nimi przejmował, fani to zawsze nisza, w dodatku często interesująca się samochodami używanymi. A na tych, szczególnie jeśli już wyszły z produkcji, się nie zarabia. Bo kto pojedzie do ASO z kilkunastoletnim autem?

Reklama

"Profanacji" nie ustrzegło się nawet... Porsche. Nowy dyrektor tej firmy, Michael Power poinformował właśnie, że płyty podłogowe tej firmy wkrótce trafią do... innych marek grupy Volkswagena. Na początek płyta panamery, ale jak powiedział Power, również platforma 911-tki zostanie udostępniona innym markom.

W tej sytuacji unikalne w Porsche pozostaną wyłącznie silniki, których koncern nie zamierza udostępniać. Obecnie wszystkie jednostki napędowe są własną konstrukcją firmy ze Stuttgartu. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest silnik V6 stosowany w cayenne.

Oprócz płyty panamery, na której może powstać nowy phaeton, prawdopodobnie platforma boxstera zostanie wykorzystana w volkswagenie bluesport, którego prototyp został niedawno zaprezentowany.

Dowiedz się więcej na temat: firmy | Nie | porsche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje