Polskie auto prawie jak BMW

Trudno w to uwierzyć, ale polska motoryzacja ma się obecnie lepiej niż kiedykolwiek.

Pracę w przemyśle samochodowym znalazło tysiące osób, sprzedaż niektórych produkowanych w Polsce modeli jest imponująca.

Reklama

Co więcej, bramy naszych fabryk opuszczają nie tylko samochody osobowe, ciężarówki i autobusy. Jesteśmy też w ścisłej czołówce państw wytwarzających różnego rodzaju komponenty i części. Swoje fabryki maja w Polsce tak znaczące koncerny jak Fiat, GM, Toyota czy Volkswagen.

Na tle innych europejskich państw wyrastamy powoli na prawdziwą motoryzacyjną potęgę. Tyle tylko, że nie mamy żadnej liczącej się na świecie własnej marki, a nasza rola ogranicza się jedynie do jak najtańszego skręcania śrubek na taśmie montażowej. Marzyliśmy o drugiej Japonii, a zafundowano nam drugie Chiny...

Z punktu widzenia gospodarki złote czasy naszego przemysłu motoryzacyjnego właśnie trwają. Spoglądając jednak na to, jak z transformacją ustrojową poradzili sobie Czesi czy Rumuni dominującym staje się niestety uczucie wstydu...

Oczywiście przyczyn obecnego stanu rzeczy można się doszukiwać w historii. Każda powojenna inicjatywa stworzenia w kraju nowoczesnego pojazdu rozbijała się w końcu o niemożliwy do sforsowania umysłowy beton, większość decyzji dotyczących naszego przemysłu określić można jedynie słowem katastrofalne.

Z drugiej strony, odsuwając typową dla naszego narodu dumę i poczucie wyższości, trzeba pamiętać że samochodową potęgą nie byliśmy nigdy, a historia polskich samochodów usiana jest nie tylko geniuszem konstruktorów, ale i plagiatami. Dla przykładu - produkcja robiącego furorę mikrusa (wyprodukowano jedynie 1728 sztuk) oficjalnie przerwana została z powodu zbyt wysokich kosztów. Nieoficjalna wersja mówi jednak o tym, że stało się tak za sprawą Niemców, którzy domagali się wykupienia licencji na pojazd o nazwie gogomobil, z którym nasz samochodzik był mocno spokrewniony...

Co więcej, śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że jedynym w pełni polskim samochodem osobowym, który odniósł zauważalny sukces była syrena - czyli auto o drewnianym szkielecie z dwusuwowym silnikiem od motopompy. Oczywiście to uproszczony i krzywdzący osąd, ale nie pozbawiony podstaw...

Dowiedz się więcej na temat: auto | BMW

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje