Nowy tempomat będzie wiedział lepiej od ciebie, jak jechać

Rozwój technologii autonomicznej jazdy otwiera przed kierowcami nowe możliwości. Hyundai pochwalił się właśnie opracowaniem pierwszego adaptacyjnego tempomatu, w stosunku do którego rzeczywiście użyć można słowa "inteligentny”.

Chodzi o pierwsze w branży rozwiązanie, które korzysta ze sztucznej  inteligencji bazującej na tzw. "uczeniu maszynowym".

SCC-ML (od angielskich słów Smart Cruise Control Machine Learning), tak jak inne aktywne tempomaty, dostosowuje prędkość do poprzedzającego pojazdu wykorzystując do tego kamerę i radar. W przeciwieństwie do konkurencyjnych rozwiązań kierowca nie musi jednak wybierać odległości od poprzedzającego pojazdu. Komputer sterujący jest w stanie samemu "nauczyć się" nawyków kierującego w oparciu o jego dotychczasowe zachowania.

Reklama

Sama jednostka sterująca ma w pamięci ponad 10 tys. wzorców zachowań. Jej zadaniem jest dopasowanie nawyków kierowcy auta do kilku z nich, a - w razie konieczności (gdy np. komputer uzna, że niektóre bywają niebezpieczne!) - ich optymalizacja. Dzięki temu, śledząc zachowania kierowcy, komputer potrafi dostosować działanie aktywnego tempomatu do preferencji siedzącego za kierownicą. Dotyczy to nie tylko zachowywania odległości od poprzedzającego auta, ale też np. przyspieszeń czy siły hamowania. Komputer potrafi rozróżniać np. że zachowania kierowcy mogą różnic się w zależności od warunków na drodze. Większą odległość utrzymujemy przecież w czasie gorszej widoczności czy wystąpienia opadów. Na mniejszą pozwolić można sobie np. w słoneczny dzień na suchej nawierzchni.

Koreańczycy nie chwalą się, kiedy ich nowy automatyczny tempomat pojawi się w samochodach seryjnych. Podkreślają jednak, że w połączeniu z nowym systemem automatycznej zmiany pasa ruchu, pozwoli on pojazdom koncernu na osiągnięcie poziomu "dwa i pół" w pięciostopniowej skali jazdy autonomicznej.


INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy