Hybrydowe ferrari już w przyszłym roku!

To już pewne. W przyszłym roku, ze stajni Ferrari wyjedzie pierwszy szosowy pojazd z napędem hybrydowym.

Przedstawiciele legendarnej włoskiej marki poinformowali o tym fakcie przy okazji trwającego właśnie salonu motoryzacyjnego w Pekinie.

Reklama

Dyrektor zarządzający Ferrari - Amedeo Felisa - zdradził, że system w bazować będzie na doświadczeniach zdobytych przez inżynierów przy budowie bolidów Formuły 1.

System o nazwie HY-KERS jest już w fazie testów. Pierwsze wyniki badań są imponujące. Przedstawiciele Ferrari twierdzą, że w stosunku do auta pozbawionego "elektrycznego doładowania" zużycie paliwa spada aż o 40 proc, a przyspieszenie do 200 km/h zajmuje autu o 3 s mniej, niż modelowi pozbawionemu HY-KERS. System magazynuje energię elektryczną w akumulatorach litowo-jonowych dostarczanych przez firmę Samsung.

Urządzenie ma jednak pewne minusy - po jego zastosowaniu waga auta wzrasta o 120 kg. Inżynierowie planują jednak uporać się z tym problemem przez dodatkowe odchudzenie konstrukcji. Felisa stwierdził, że nowy model, który wyposażony zostanie w system HY-KERS w takim samym stopniu wykorzystywać będzie włókna węglowe, co obecne bolidy F1.

Wiadomo już, że pierwsza hybryda ze czarnym koniem na masce będzie zupełnie nowym modelem, którego limitowana edycja planowana jest jako następca legendarnego, produkowanego w latach 2004-2007 modelu enzo.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje