To jeden z najbardziej komfortowych kompaktów na rynku

Peugeot 308 w wersji Allure z benzynowym silnikiem 1.6 THP o mocy 125 KM pod maską to mobilna oaza spokoju.

Szkoda tylko, że jest tak cenny jak woda na pustyni - testowana wersja kosztuje ok. 94 tys. zł.

Reklama

Na pytanie czym kieruje się importer konfigurując tak drogie wyposażenie samochodów testowych, otrzymaliśmy jasną odpowiedź - chodzi o to by w pełni pokazać potencjał poszczególnych modeli. Ceny tej wersji silnikowej rozpoczynają się od ok. 66 400 zł (bazowy Access). Reszta to koszt wyposażenia opcjonalnego. Na szczęście ceny poszczególnych opcji nie są przesadnie wygórowane. Zobaczcie zresztą sami.

Kluczowe dla ogólnego wyglądu samochodu jest zestawienie czerwonego, metalizowanego koloru nadwozia z jasną tapicerką. Wnętrze dodatkowo rozświetla szklany dach, który można przysłonić półprzezroczystą jasną roletą. Dopłata za lakier to 2000 zł (lakiery perłowe kosztują o dodatkowe 800 zł więcej), jasna tapicerka z tkaniny jest wyposażeniem seryjnym wersji Allure (ceny wersji Allure z tym silnikiem rozpoczynają się od 77 900 zł), a szklany dach kosztuje 1800 zł. Wnikliwi obserwatorzy zwrócą uwagę na przyciemniane boczne i tylne szyby - to dodatkowy koszt 200 zł. Jeśli ktoś zamówi szklany dach - tylna szyba jest przyciemniana w cenie dachu.

Auto zdobią 17-calowe felgi ze stopów lekkich. Ich koszt to 1400 zł. Można zamówić "osiemnastki" za 2000 zł, ale na naszych nawierzchniach wyraźnie pogorszą komfort jazdy. Mówiąc szczerze auto prezentowałoby się nieźle także na "szesnastkach", które - jeśli ktoś zamówi pakiet HiFi Denon za 2000 zł - oferowane są bez dopłaty. Pytanie skąd pomysł na połączenie zestawu audio i felg, pozostawiamy bez odpowiedzi.

Czego nie zobaczą sąsiedzi?

Oprócz wymienionych wyżej opcji, które decydują o prezencji samochodu, w testowym egzemplarzu nie brakowało elementów wyposażenia, których na pierwszy rzut oka nie widać. Oto najważniejsze z nich. Seryjnie w wersji Allure montowany jest system automatycznego włączania reflektorów (bardzo przydatny) i czujnik deszczu automatycznie włączający wycieraczki (można się bez niego obejść). Za 1500 zł można dokupić system automatycznego parkowania, monitor martwego pola w lusterkach i kolorowy wyświetlacz na desce rozdzielczej. Ostrzeganie przed obiektami w martwym polu, to naprawdę dobra sprawa. Automatyczne parkowanie jest raczej modnym ostatnimi czasy gadżetem. Póki co, lepiej potrenować manewry na placu. Średnio wprawny kierowca wykonuje manewry lepiej i bezpieczniej niż elektronika.

Jeśli komuś marzy się skóra na fotelach (dopłata 9700 zł), szczerze odradzamy. Tapicerka materiałowa jaka była w testowanym egzemplarzu jest dużo lepsza - przewiewna , bardzo solidna i naprawdę świetnie wygląda.

Warto natomiast rozważyć inwestycję w system bezkluczykowego dostępu do samochodu. Kosztuje 2 tys. zł, ale naprawdę ułatwia życie. Powyższy pakiet ma jeszcze jedną zaletę - obejmuje gniazdko 220 V.

Reszta "ekstrasów" to już wyposażenie seryjne dla poziomu Allure. Jest ich sporo, więc wymienimy tylko najciekawsze - ABS, ESP, ASR, elektryczny hamulec postojowy z funkcją wspomagania ruszania pod górę, poduszki czołowe, boczne i kurtynowe, czujniki parkowania (oprócz kamery cofania), tempomat, elektryczne szyby z przodu i z tyłu, automatyczna klimatyzacja dwustrefowa, sportowo wyprofilowane fotele przednie, trójramienna kierownica obszyta skórą i ozdobiona aplikacjami z tworzywa i aluminium.

Na koniec warto wspomnieć także o radarowym systemie ostrzegania przed przeszkodą znajdującą się przed samochodem. System ostrzega jeśli np. odstęp od poprzedzającego pojazdu robi się zbyt mały. Wspomaga także pracę tempomatu (pakiet Tempomat, koszt 3000 zł).

Silnik benzynowy od BMW

Po wyrównaniu cen benzyny i oleju napędowego spadło zainteresowanie dieslami - przynajmniej w segmencie aut kompaktowych. Nasz egzemplarz pod maską miał silnik benzynowy. W przypadku testowanego modelu różnica w cenie między "naszą" benzynową wersją 1.6 THP o mocy 125 KM, a dieslem 1.6 HDI 115 KM to aż 12 tys. zł na korzyść wersji benzynowej. No cóż - faktycznie ciężko ją "odjeździć". Diesel którego testowaliśmy w ubiegłym roku zużywał od 4,8 do 5,7 l / 100 km. Opisywana teraz wersja benzynowa potrzebuje ok. 5,5 l benzyny podczas jazdy w trasie i ok. 8 l podczas jazdy w mieście. Trzeba jednocześnie pamiętać, że silnik 1.6 THP nie jest prostą konstrukcją, która będzie jeździć latami bez generowania kosztów. To bardzo nowoczesny silnik zapożyczony z BMW, który ma bezpośredni wtrysk paliwa i turbodoładowanie.

Spokojna jazda

Silnik 1.6 THP pracuje cicho. Na wolnych obrotach jest niesłyszalny, podczas jazdy ma dość przyjemne brzmienie. Jest elastyczny (tylko 30 Nm mniej niż diesel 1.6 HDi), ale z pewnością nie ma sportowych aspiracji. Nadaje się raczej do łagodnej jazdy. Zmuszony do maksymalnego wysiłku osiąga setkę w czasie niespełna 10 s. Jego katalogowa prędkość maksymalna to 198-202 km/h w zależności od zastosowanego rozmiaru kół.

Układ kierowniczy pracuje precyzyjnie. Zawieszenie w połączeniu z oponami 225/45 R17 sprawia, że samochód prowadzi się bardzo pewnie. Pewne niedoskonałości ujawniają się podczas pokonywania krótkich poprzecznych nierówności. Tylne koła wpadają na nich w wyraźne drgania.

Lewarek zmiany biegów ma dość długi skok miedzy poszczególnymi przełożeniami. Pracuje o niebo lepiej niż w starszej generacji modelu, ale wciąż nie osiąga poziomu wyznaczonego przez konstrukcje niemieckie czy japońskie.

Testowanym egzemplarzem przejechaliśmy ok. 1000 km, przy czym zdecydowaną większość dystansu w ciągu jednej, niespiesznej podróży. Samochód absolutnie nie męczy. Wręcz przeciwnie, daje dużą przyjemność, na którą wpływają wspomniany komfort akustyczny, świetne fotele i precyzyjny układ kierowniczy. Jazda w zakresie prędkości do 140 km/h nie stanowi żadnego wyzwania dla samochodu i nie zmusza do częstej zmiany przełożeń. Sprzęgło pracuje delikatnie, co można docenić poruszając się w korkach.

O małej kierownicy i umieszczonych nad nią zegarach mieliśmy już okazję wielokrotnie pisać, więc nie będziemy się powtarzać. Można jedynie dodać, że do tego rozwiązania można się przyzwyczaić i przekonać. W 308 sprawdza się znacznie lepiej niż w 208 - zegary faktycznie są bardzo dobrze widoczne.

Co nam się nie podobało?

Zastrzeżenia budzi obsługa klimatyzacji, radia, nawigacji i komputera pokładowego w formie panelu dotykowego. System działa bezbłędnie i jest intuicyjny w obsłudze, ale nie zmienia to faktu, że rozprasza kierowcę. Każda zmiana temperatury wymaga aktywacji menu obsługi ogrzewania, i klikania w odpowiednie ikonki. Nie da się tego zrobić bez odrywania wzroku od drogi. Podobno podstawowe wersje 308 mają tradycyjne pokrętła do regulacji nawiewów. Ale w żadnym z odwiedzanych salonów nie znaleźliśmy takiego samochodu - nie wiadomo nawet jak to wygląda.

Nie pochwalamy także wspomnianego tylnego zawieszenia, które wpada w drgania. Ale to można zapewne zniwelować zmieniając koła na mniejsze, z oponami o wyższym profilu.

Podsumowanie

308 z benzynowym silnikiem 1.6 THP o mocy 125 KM to jeden z najbardziej komfortowych kompaktów na rynku. Jeśli ktoś lubi spokojną jazdę w mieście i równie łagodną na dalszych trasach będzie z tej propozycji bardzo zadowolony.

Jacek Ambrozik

Peugeot 308 1.6 THP Allure

Cena wersji 1.6 THP Allure: od 77 990 zł

Cena egzemplarza testowanego: 94 200 zł

Silnik: benzynowy, czterocylindrowy, o pojemności 1598 ccm

Osiągi:

0-100 km/h: 9,7 s

Vmax: 198 km/h

Spalanie w teście: 5,5-8 l/100 km

Moc max. 125 KM

Max mom.obr.: 200 Nm

Polub MOTO INTERIA na Facebooku. Tam znajdziesz więcej zdjęć, ciekawostki i... konkursy. Do wygrania wkrótce samochód na weekend!. Wystarczy kliknąć TUTAJ.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje