Koledzy z miasta

Jest 2027 rok. Ludzie wchodzą do wielkiego terminalu. Tam w równiutkich rzędach stoją ustawione... samochody. Małe elektryczne pojazdy, tak przydatne w codziennym poruszaniu się po mieście. Wszyscy podchodzą, specjalną kartą otwierają i uruchamiają auto - wsiadają i odjeżdżają. Po wykorzystaniu pojazd zostawiają na innym terminalu. Płatność obliczana jest automatycznie i ściągana z kart kredytowych.

Tą futurystyczną wizję ogólnodostępnej wypożyczalni samochodów przedstawił ostatnio koncern Hondy. Auta, które uzupełnią środki komunikacji miejskiej mają zostać bardzo popularną formą transportu. Nie będziemy musieli posiadać własnego samochodu, wystarczy tylko podejść do najbliższego terminalu i - tak jak wózek na zakupy w dużych supermarketach - wypożyczyć na jakiś czas wygodny pojazd.

Reklama

Honda zaprezentowała projekty małych, nowoczesnych pojazdów, które w przyszłości miałby spełniać takie zadanie. Pierwszym z nich jest 2-osobowy samochód do poruszania się po mieście. "City pal" (miejski kumpel), bo tak nazwano nowy pojazd, wyposażony będzie w napęd elektryczny, dzięki któremu, przy naładowanych bateriach będziemy mogli przejechać 130 km. Mimo małych rozmiarów (długość 3,21 m.) podróż w małej Hondzie będzie komfortowa (klimatyzacja i nawigacja satelitarna w wyposażeniu) i na pewno mniej męcząca w porównaniu do przejażdżki zatłoczonym autobusem komunikacji miejskiej.

Kolejną propozycją jest 1-osobowy "step deck" (ruchomy pomost), którego, dzięki niewielkim rozmiarom (2,4 metra długości) zaparkujemy dosłownie wszędzie. "Samochód" napędzany jest spalinowo-elektrycznym silnikiem hybrydowym i osiąga prędkość 60 km/h.

Ostatni, najmniejszy pojazd (to z pewnością nie jest już auto!) o napędzie elektrycznym przeznaczony jest głównie dla osób starszych do poruszania się po chodnikach, centrach handlowych itp. "Mon pal" (jednoosobowy przyjaciel) osiąga prędkość 6 km/h.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje